KSW 46. Mamed Khalidov - Tomasz Narkun. "Żyrafa" zakończył karierę Mameda!

Tomasz Narkun (16-2, 3 KO, 12 SUB) pokonał jednogłośnie na punkty (2x 29:28, 30:27) Mameda Khalidova (34-6-2, 13 KO, 17 SUB) i tym samym drugi raz z rzędu wygrał z Czeczenem. Khalidov ogłosił zakończenie kariery sportowej.

W listopadzie 2015 roku Czeczen z polskim paszportem zdobył pas wagi średniej, kiedy po zaledwie 31 sekundach znokautował Michała Materlę. W maju zeszłego roku pokonał jednogłośnie na punkty Borysa Mańkowskiego, czempiona dywizji półśredniej (to był tzw. extra fight, bo stawką walki nie był tytuł). Ale Mamedowi wciąż było mało. Dlatego przyjął propozycję Tomasza Narkuna, mistrza wagi półciężkiej. I choć podczas marcowej gali KSW 42 Khalidov przez dwie rundy nękał Narkuna i zdecydowanie przeważał, to w trzeciej popełnił szkolny błąd i dał się udusić "Żyrafie". Osiem lat, czyli niemal sto miesięcy. Dokładnie tyle czasu nikt nie był w stanie pokonać Khalidova. 

Porażka bardzo siedziała w głowie Czeczena, który zaapelował do właścicieli KSW, że jest zainteresowany tylko jedną walką. Rewanżem z Narkunem. Przed sobotnią galą eksperci znowu byli podzieleni. Połowa stawiała na Mameda, połowa na Narkuna.

Sobotnią walkę obaj zaczęli dość asekuracyjnie. Nie chcieli podejmować zbyt wielkiego ryzyka. I Narkun, i Khalidov, czuli do siebie ogromny respekt w oktagonie. W pierwszej rundzie padł praktycznie tylko jeden mocny, soczysty cios, którym Czeczen powalił Narkuna.

W drugiej rundzie też zbyt wielu ciosów nie oglądaliśmy. Chyba, że przypadkowych. Mamed trafił palcem w oko Narkuna, a zawodnik ze Szczecina potrzebował interwencji lekarza. Tuż po usłyszeniu gongu kończącego drugą rundę Narkun uderzył łokciem w szczękę rywala, co było bardzo chamskim zachowaniem. W trzeciej rundzie walka toczyła się głównie w parterze, gdzie obaj zawodnicy popisywali się swoim kunsztem. 

Ostatecznie Narkun (16-2, 3 KO, 12 SUB) pokonał jednogłośnie na punkty (2x 29:28, 30:27) Khalidova (34-6-2, 13 KO, 17 SUB). Walka była bardzo "ciasna" i trudna do wypunktowania.

Mamed Khalidow zakończył karierę

Czeczen ogłosił po walce, że kończy karierę. Piękną karierę. Khalidov stał się w Polsce legendą europejskiego MMA. Do Wrocławia trafił w 1997 roku tuż po I wojnie czeczeńskiej. Konflikt zbrojny w Rosji zabrał mu wiele bliskich osób, w tym kuzynów i przyjaciół z dzieciństwa. Mamed nie jest uchodźcą, a emigrantem. Pochodzi z bogatej rodziny młynarzy zamieszkujących Aczchoj-Martanę, położoną 50 km od Groznego – stolicy Czeczenii.

Choć mógł wyjechać do Egiptu i Włoch, wybrał studia w Olsztynie, gdzie skończył kierunek zarządzania i administracji. Na początku dorabiał jako bramkarz w klubach, ale ciężko trenował sporty walki i wyróżniał się na tle innych zawodników wielkim talentem. Zaczynał się bić w MMA podczas mniejszych gal na Litwie, ale dużą rozpoznawalność zapewniły u dopiero występy w Polsce. Jest powszechnie uznawany za najlepszego zawodnika w historii KSW. Kibice będa jednak wspominali jego karierę z poczuciem niedosytu, bo nigdy nie zadebiutował w UFC, czyli najlepszej organizacji MMA na świecie. Choć miał oferty, to wolał pozostać - ze względów finansowych - w KSW. Dlatego nigdy nie dowiemy się jak dobrym rzeczywiście zawodnikiem był Mamed, bo choć mierzył się z wieloma utytułowanymi fajterami, to z nikim ze ścisłej światowej czołówki.

KSW 46 - wyniki gali 

  • Tomasz Narkun (16-2, 3 KO, 12 SUB) pokonał jednogłośnie na punkty (2x 29:28, 30:27) Mameda Khalidova (34-6-2, 13 KO, 17 SUB)
  • Mateusz Gamrot (15-0-1NC, 4 KO, 4 SUB) pokonał jednogłośnie na punkty (3x 50:45) Klebera Koike Erbsta (24-5-1, 2 KO, 20 SUB)
  • Salahdine Parnasse (12-0-1, 1 KO, 4 SUB) pokonał jednogłośnie na punkty (3x 30:27) Marcina Wrzoska (13-5, 5 KO, 3 SUB) 
  • Roberto Soldić (15-3, 13 KO, 1 SUB) pokonał przez nokaut Viniciusa Bohrera (16-7, 2 KO, 13 SUB)
  • Roman Szymański (11-4, 1 KO, 3 SUB) pokonał jednogłośnie na punkty (3x 29:28) Daniela Torresa (8-4-1NC, 4 KO, 1 SUB)
  • Marian Ziółkowski (20-7-1, 5 KO, 12 SUB) pokonał jednogłośnie na punkty (30:27, 30:26, 30:25) Grzegorza Szulakowskiego (9-3, 2 KO, 5 SUB)
  • Artur Sowiński (19-10-2NC, 6 KO, 7 SUB) pokonał jednogłośnie na punkty (3x 29:28) Kamila Szymuszowskiego (16-6, 2 KO, 4 SUB)
  • Antun Racic (22-8-1, 13 SUB) pokonał jednogłośnie na punkty (3x 30:27) Sebastiana Przybysza (4-2, 2 KO, 1 SUB)
  • Krystian Kaszubowski (7-0, 2 KO, 1 SUB) pokonał przez nokaut w pierwszej rundzie Michała Michalskiego (6-4, 2 KO, 1 SUB)

KSW 46. Wielka kontrowersja! Błąd sędziego mógł zabrać zwycięstwo Polakowi

W pojedynku w kategorii piórkowej Roman Szymański pokonał na punkty Daniela Torresa. W czasie walki doszło do kontrowersyjnej sytuacji, bo Polak prawdopodobnie poddał rywala, ale sędzia nie zauważył "klepania".

STUDIO SPORT.PL. KSW. Pudzianowski nie stawia siebie w roli faworyta w walce z Kołeckim: "W MMA nie można być niczego pewnym"

- Szymon jest silny, ale ja nie jestem słabszy. Jak zejdziemy do parteru to poczuje moje kilogramy. W stójce pewnie będzie szybszy - powiedział Sport.pl Mariusz Pudzianowski tuż po oficjalnym ogłoszeniu walki, która ma zelektryzować kibiców MMA w całej Polsce. 23 marca podczas gali KSW 47, były mistrz świata strongmenów zmierzy się z byłym mistrzem olimpijskim w podnoszeniu ciężarów Szymonem Kołeckim.

KSW 46. Dramatyczny nokaut w KSW! Właściciel wpadł do klatki

Na KSW 46 Roberto Soldić popisał się brutalnym nokautem w walcem z Viniciusem Bohrerem! Do klatki wpadł aż właściciel KSW Martin Lewandowski.

Trzy słowa. Skojarzysz, co je łączy?
1/15Podajemy 3 słowa. Rozpoznaj, co je łączy. Na początek: kurtka, budowla, drzwi:
Zobacz także
  • Szymon Kołecki KSW 47. Pudzianowski vs Kołecki. "Jestem traktowany jako mięso rzucone na pożarcie Mariuszowi"
  • Tomasz Mackiewicz podczas wyprawy na Nanga Parbat "Gdyby Tomek Mackiewicz wrócił z Nangi, teraz pewnie wyruszyłby na K2"
  • Gigi Wu Znana alpinistka nie żyje. Wchodziła na szczyt w samym bikini
Komentarze (29)
KSW 46. Mamed Khalidov - Tomasz Narkun. "Żyrafa" zakończył karierę Mameda!
Zaloguj się
  • vr4gomgr91

    Oceniono 10 razy 4

    Ferajna Polsatu na to nie pozwoli. Szykuj się na Tomka 'bóg i rodzina są najważniejsze' Adamka, zawalczysz o pas i złoto polsatu.

  • Rafał Koperski

    Oceniono 1 raz 1

    Po pierwsze wypowiedzi Narkuna i Mammeda pokazują różnicę w dojrzałości, skromności i inteligencji. Mammed wygrał dużo więcej walk, niektóre z nich z bardzo ciężkimi i niewygodnymi rywalami a nigdy nie "kozaczył". Nie mówił o sobie "walczyli dwaj najlepsi zawodnicy gali", czy dwaj najwięksi mistrzowie. Dziękował wszystkim bogu, kibicom i trenerom, mówił że to ich zasługą, a nie że "przeciwnik zderzył się że ścianą, że poprzeczka była dla przeciwnika za wysoko postawiona." Narkun jest prostakiem, nadaje się do mordobicia ale wywiadu z nim ciężko się słucha, odpowiada do redaktora czy "jak wygrał z legendą to sami sobie odpowiedzcie czy też jest już legendą", nie jest. I jeszcze długo nie będzie. Mamed ma rację przegrał przez "głowę". Nie przegrał bo był słabszy, wolniejszy, tylko nie był "tym Mamedem", nietracącym czasu, po skutecznym ciosie nie poszedł na rywala, w parterze kiedyś przechodził z dźwigni do duszenia, do ciosów i z powrotem do dźwigni. Nie używał kombinacji w stójce, nie był tak jak zwykle pomysłowy. Zablokował się trochę. Ale przegrana nie była jakaś miażdżąca, nie był zamroczony itp. Pokazał serce i waleczność, ale brakło kombinacj i zaskoczenia czymś innym, co było zawsze jego głównym atutem. Mimo wszystko nie powinien tak odchodzić.

  • himils

    Oceniono 9 razy 1

    dziękuję Sportowcu za lata kibicowania :)

  • Rafał Koperski

    0

    Różnica wagi to też zła decyzja organizatorów (i samego mammeda) w zestawieniu tych zawodników. Szanuję Mammeda jako człowieka i sportowca, ale psychika jest w tym sporcie najważniejsza. Może zbyt mało czasu poświęcił treningowi psychiki? Patrząc na czysto fizyczne możliwości Mammeda, uważam, że to jeszcze nie jest czas na taką decyzję. Jest szybki, gibki i tylko praca nad psychiką zawiodła, kłopot z szybkością podejmowania decyzji i zaskakiwania przeciwnika czymś innym (tego, co zawsze było jego największym atutem).

  • Rafał Koperski

    0

    Po pierwsze wypowiedzi Narkuna i Mammeda pokazują różnicę w dojrzałości, skromności i inteligencji. Mammed wygrał dużo więcej walk, niektóre z nich z bardzo ciężkimi i niewygodnymi rywalami a nigdy nie "kozaczył". Nie mówił o sobie "walczyli dwaj najlepsi zawodnicy gali", czy dwaj najwięksi mistrzowie. Dziękował wszystkim bogu, kibicom i trenerom, mówił że to ich zasługą, a nie że "przeciwnik zderzył się że ścianą, że poprzeczka była dla przeciwnika za wysoko postawiona." Narkun jest prostakiem, nadaje się do mordobicia ale wywiadu z nim ciężko się słucha, odpowiada do redaktora czy "jak wygrał z legendą to sami sobie odpowiedzcie czy też jest już legendą", nie jest. I jeszcze długo nie będzie. Mamed ma rację przegrał przez "głowę". Nie przegrał bo był słabszy, wolniejszy, tylko nie był "tym Mamedem", nietracącym czasu, po skutecznym ciosie nie poszedł na rywala, w parterze kiedyś przechodził z dźwigni do duszenia, do ciosów i z powrotem do dźwigni. Nie używał kombinacji w stójce, nie był tak jak zwykle pomysłowy. Zablokował się trochę. Ale przegrana nie była jakaś miażdżąca, nie był zamroczony itp. Pokazał serce i waleczność, ale brakło kombinacj i zaskoczenia czymś innym, co było zawsze jego głównym atutem. Mimo wszystko nie powinien tak odchodzić.

  • Bartosz Kawski

    0

    Trzymaj sie Mamed, jestes Wielki!

    Wielki szacunek za reprezentowanie/wybranie Polski!
    Zawsze bedziesz wielkim wojownikiem, szkoda ze zamiast w ringu teraz juz bedziesz tylko walczyl z nietolerancyjna, skrzywiona religijnie polska holota.

    Gratulacje i pozdrowienia dla wszystkich normalnych Stargardzian (juz nie szczecinskich)!

  • Marcin Majdan

    Oceniono 6 razy 0

    Walka przekupiona, Mamed wygrał, i dzieki za piękne walki, szkoda że mamy przekupnych sędziów.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX