Sport.pl

UFC Gdańsk. Sensacja w walce wieczoru. Ważna wygrana Kowalkiewicz. McGregor zrobił show

Marcin Held w końcu się przełamał i wygrał pierwszą w karierze walkę w UFC. Kapitalnie swoją walkę zakończył z kolei Jan Błachowicz, a Karolina Kowalkiewicz odrodziła się po dwóch porażkach. W walce wieczoru sensacyjnie przegrał legendarny "Kowboj" W Gdańsku pojawiła się największa gwiazda światowego MMA, Conor McGregor.

To była niezwykle ważna walka dla Karoliny Kowalkiewicz. Wracała do oktagonu po dwóch porażkach – z Joanną Jędrzejczyk i Claudią Gadelhą. Jodie Esquibel również okazała się twardą rywalką, ale Polka dominowała w każdej rundzie. Kowalkiewicz (11-2, 1 KO, 2 SUB) pokonała jednogłośnie na punkty (30:27, 30:27, 30:27) Esquibel (6-3, 1 KO).

- Tutaj zaczęła się moja przygoda z MMA. Przegrane walki to są złe doświadczenia. Nie potrafię opisać tego, co czuję. To wspaniałe – powiedziała Polka po walce.
I już zdradziła plany na przyszłość.

- Nigdy nie wybierałam przeciwniczek. Jessica [Andrade -red.], jestem gotowa, zróbmy to! Ona mówiła, że odmówiłam walki, co jest kompletną bzdurą - oświadczyła Kowalkiewicz.

Till przegonił "Kowboja"

Sensacja. To chyba właściwe słowo określające walkę wieczoru. Donald "Kowboj" Cerrone, legenda UFC, przegrał w pierwszej rundzie z Darrenem Tillem. Anglik wciąż pozostaje niepokonany.

Na początku pojedynku ”Kowboj” próbował przenieść walkę do parteru, ale Till mądrze uciekał od prób obalenia. I utrzymywał walkę w stójce, a kiedy zaczął huraganowe ataki na Cerrone, to 34-latek był całkowicie zagubiony. Gdy przyjął mocny lewy prosty od Tilla, to zaczął się chwiać na nogach, co skutecznie wykorzystał 24-latek, który zasypał go silnymi ciosami na głowę.

Spektakularny Błachowicz

Jan Błachowicz wreszcie przełamał złą passę jaka towarzyszyła mu podczas jego kariery w UFC. Polak spektakularnie poddał Devina Clarka przez duszenie zza pleców, zapięte w stójce.

Początkowa faza pojedynku była dość wyrównana. Clark próbował obalać Polaka i wywierać presję, jednak Błachowiczowi udawało się bronić tychże prób dość skutecznie. W połowie rundy drugiej Jan Błachowicz wyraźnie zaczął zaznaczać swoją przewagę. Gdy walka trafiła pod siatkę, Polakz zaskakująco zapiął duszenie zza pleców, które Devin Clark po chwili odklepał.

Held uratowany

Nikt nie miał wątpliwości, że była to walka ”o być albo nie być” dla Marcina Helda w UFC. Jego bilans przed starciem z Nasraten Haqparastem wyglądał beznadziejnie. Przegrał wszystkie trzy walki w UFC, ale jego rekord w amerykańskiej federacji zakłamuje rzeczywistość. W debiucie - po wyrównanym pojedynku - przegrał na punkty z Diego Sanchezem, a w walce z Joe Lauzonem został po prostu oszukany przez sędziów. W trzecim pojedynku znokautował go Damir Hadzovic, ale do tego momentu – Held imponował swoją postawą.

Dlatego nie mógł przegrać starcia z Afgańczykiem. I nie przegrał. Po wyrównanej walce i kilku nieudanych - ale bliskich skutecznej finalizacji - dźwigniach Held (23-7, 4 KO, 12 SUB) pokonał jednogłośnie na punkty (30:27, 30:27, 30:27) Haqparasta (8-2, 8 KO).

Swoją debiutancką walkę wygrał Oskar Piechota (10-0-1, 4 KO, 5 SUB). Pokonał jednogłośnie na punkty (30-27, 30:27, 30:27) Jonathana Wilsona (7-3, 6 KO). W pierwszych dwóch rundach imponował postawą w stójce, a trzecia runda była popisem umiejętności parterowych. Oglądaliśmy próby duszenia trójkątnego, duszenia trójkątnego nogami oraz balachy.

McGregor wspierał przyjaciela

Sallim Touhar, 28-letni zawodnik z Krakowa, nie zanotował udanego debiutu w UFC. Już pierwsza runda walki Touhara wyjaśniła dlaczego faworytem starcia był Waylley Alves, dla którego była to siódma walka w oktagonie amerykańskiej federacji. Brazylijczyk przeważał od pierwszej do ostatniej minuty. Pojedynek nie był zbyt emocjonujący.

Potwierdziły się informacje Sport.pl. W czasie trzeciej rundy większą uwagę kibiców przykuł Conor McGregor, który pojawił się w Gdańsku, aby dopingować swojego kolegę Artema Lobova. Obecność największej gwiazdy MMA na świecie nie pomogła, bo Andre Fili wygrał na punkty.

Stasiak w dołku

Damian Stasiak zanotował drugą porażkę z rzędu. Po przegranej z Pedro Muhnozem, uległ Brianowi Kelleherowi. Początek pojedynku wcale tego jednak nie zapowiadał. Polak imponował szybkością i efektownymi kombinacjami obijał rywala. Pod koniec pierwszej rundy opadł już trochę z sił, a jego ataki, np. obrotowe kopnięcia, stawały się zbyt przewidywalne. Kelleher dążył do parteru i obaleniami punktował u sędziów. W trzeciej rundzie Stasiak już się słaniał na nogach. Po serii mocnych ciosów na głowę Polaka arbiter przerwał pojedynek.

Wyniki:

Walka wieczoru:
170 lbs.: Darren Till (16-0-1) pok. Donalda Cerrone (32-10-1) przez TKO w pierwszej rundzie

Karta główna:
115 lbs.: Karolina Kowalkiewicz (11-2) pok. Jodie Esquibel (6-3) przez jednogłośną decyzję sędziow
205 lbs.: Jan Błachowicz pok. Devina Clarka przez poddanie (duszenie zza pleców), runda 2
185 lbs.: Oskar Piechota pok. Jonathana Wilsona przez jednogłośną decyzję (30-27, 30-27, 30-27)

Karta wstępna:
155 lbs.: Marcin Held pok. Nasrata Haqparasta przez jednogłośną decyzję sędziów (30-27, 30-27, 30-27)
135 lbs.: Brian Kelleher pok. Damiana Stasiaka przez TKO (uderzenia w parterze), runda 2
185 lbs.: Ramazan Emeev pok. Sam Alvey przez jednogłośną decyzję (30-27, 30-27, 30-27)
145 lbs.: Andre Fili pok. Artema Lobova przez jednogłośną decyzję (30-27, 30-27, 30-27)
170 Ibs.: Warlley Alves pok. Salima Touahriego przez jednogłośną decyzję (30-27, 30-27, 29-28)
135 Ibs.: Aspen Ladd pok. Linę Lansberg przez TKO (uderzenuia w parterze), runda 2
145 Ibs.: Josh Emmett pok. Felipe Arantesa przez jednogłośną decyzję (30-26, 30-26, 30-25)

Walka Adam Wieczorek (8-1) vs. Anthony Hamilton (15-8) została przeniesiona na galę UFC Sydney 18 listopada.

Partnerem wyjazdu do Gdańska jest Reebok

Więcej o: