K2. Denis Urubko opublikował mocny wpis na swoim blogu. 'Nie jesteśmy nawet w połowie drogi'

Denis Urubko, jeden z bohaterów akcji ratunkowej na Nanga Parbat i uczestnik narodowej wyprawy na K2 opublikował na swoim blogu mocny wpis. - Nie jesteśmy nawet w połowie drogi. Nastrój w obozie przypomina mi 2003 rok - napisał Urubko. W 2003 roku w doszło do konfliktu wewnętrznego w bazie pod K2. Część wspinaczy zarzucało błędy Krzysztofowi Wielickiemu.
1 Himalaista Denis Urubko Himalaista Denis Urubko Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta

Na drodze Basków nic nie zdziałamy

- Zeszliśmy z wysokości 6500 metrów, bo nie było tam już po co się kręcić. Wróciliśmy do bazy. Pozbierałem swoje prywatne rzeczy z drogi Basków. Nic tam nie zdziałamy. Nikt nie wyciągnął żadnych wniosków - napisał Urubko na swoim blogu.

Kolejne zdania są jeszcze mocniejsze.

- Matematyka. Zaczynaliśmy na 5100, jesteśmy na 6500, a mamy osiągnąć 7950. Oznacza to, że nie jesteśmy nawet w połowie drogi. To, co dzieje się w internecie i nastrój w obozie przypomina mi 2003 rok - napisał Rosjanin z polskim paszportem.

2 Himalaista Krzysztof Wielicki podczas konferencji w sprawie pomocy dla Nepalu; Kraków, 2015 r.  Himalaista Krzysztof Wielicki podczas konferencji w sprawie pomocy dla Nepalu; Kraków, 2015 r. fot. Łukasz Krajewski / Agencja Gazeta

Co działo się pod K2 w 2003 roku?

W bazie doszło do konfliktu wewnętrznego. Obcokrajowcy opuścili bazę, zostawiając Polaków. Zarzucali oni Wielickiemu, że w składzie wyprawy jest za mało wspinaczy, a za dużo osób zbędnych. Głównie z mediów. Nie podobało im się, że najważniejsze było informowanie świata o postępach, a nie dbanie o dobrą atmosferę w zespole. Wspinacze ze wschodu zarzucali również Wielickiemu, że wybrał złe namioty. Dobre na lato, złe na zimę.

Warto znaczyć, że  Urubko, jako jedyny wspinacz ze wschodu nie wycofał się (nie uciekł, jak pozostali), tylko został z Polakami.

Denis Urubko, Marcin Kaczkan i Piotr Morawski dotarli w 2003 roku na wysokość 7650 metrów. Co jest najwyższa wysokością osiągnięta na tej górze zimą. Tam Kaczkan doznał obrzęku mózgu.

Gdyby Urubko to przeoczył (a sprawnie i szybko to zdiagnozował) i nie zaczął Kaczkana ściągać niżej, a ekipa z tlenem nie wyszłaby im na przeciw - Kaczkan mógłby nie przeżyć.

3 Wyprawa na K2 Wyprawa na K2 Facebook/Polski Himalaizm Zimowy 2016-2020 im. Artura Hajzera

"Trzeba liczyć na to, że uda się założyć obóz trzeci, następnie czwarty i ostatecznie zaatakować szczyt"

Himalaistom uczestniczącym w wyprawie na K2 w ostatnich dniach przeszkadza pogoda. Przez kilka dni silnie wiało, a ostatnio spadł śnieg, przez co na razie niemożliwe jest założenie obozu trzeciego. - Im dłużej trzeba przebywać w bazie, tym gorzej dla zespołu. Trzeba jednak pamiętać, że na K2 pojechali najlepsi wspinacze, którzy są przyzwyczajeni do zmian pogodowych i do tego, że czasami trzeba poczekać. Chłopaki są cierpliwi i na pewno będą potrafili wykorzystać okna pogodowe. Trzeba liczyć na to, że uda się założyć obóz trzeci, następnie czwarty i ostatecznie zaatakować szczyt.

4 Adam Bielecki Adam Bielecki FB Adama Bieleckiego

Wypadek Adama Bieleckiego. Nowe informacje o stanie zdrowia Polaka

W środę jeden z członków Zimowej Wyprawy Narodowej na K2, Adam Bielecki, miał wypadek. W okolicach obozu pierwszego spadł na niego kamień. Na szczęście skończyło się "tylko" na złamaniu nosa. - Teren w okolicy, w której byliśmy jest dość kruchy. Kamień uwolnił się spod jednej z lin poręczowych - skomentował inny uczestnik wyprawy, Janusz Gołąb w rozmowie z "TVN 24". Krzysztof Wielicki, kierownik wyprawy przekazał nowe informacje o stanie zdrowia polskiego himalaisty.

5 Polacy pod K2, baza na wysokości 5100 m Polacy pod K2, baza na wysokości 5100 m Polski Himalaizm Zimowy

"W górach występuje mnóstwo zagrożeń"

- W momencie zdarzenia byliśmy razem. Podchodziliśmy w pewnym odstępie do obozu pierwszego. Tam teren jest dość kruchy. Kamień uwolnił się spod jednej z lin poręczowych. Tak się nieszczęśliwie trafiło, że kamień spadając uderzył Adama w twarz - powiedział Janusz Gołąb na antenie "TVN 24".

Po czym dodał: Początkowo wydawało się, że sytuacja nie jest poważna. Adam chciał iść wyżej, ale po chwili refleksji podjęliśmy decyzję, że trzeba wracać i udzielić mu pomocy. 

- W górach wysokich występuje mnóstwo zagrożeń. Można wpaść do szczeliny lodowej, dostać kamieniem, czy bryłą. Wspinamy się jednak od wielu lat i jesteśmy przygotowani na takie sytuacje. Staramy się przewidywać różnego rodzaju zagrożenia.

Krzysztof Wielicki o stanie zdrowia Bieleckiego: - Adam czuje się dobrze, mamy nadzieję, że szybko wróci do pełni sił. Proszę mi wybaczyć stwierdzenie, ale rany goją się na nim jak na psie. Wiem, jak bardzo jemu zależy, żeby jak najszybciej wrócić do akcji. Mamy tu pełną opiekę lekarską i myślę, że szybko doprowadzimy Adama do dobrej kondycji.

6 Wyprawa na K2 Wyprawa na K2 Facebook/Polski Himalaizm Zimowy 2016-2020 im. Artura Hajzera

Zimą K2 nie zdobył jeszcze nikt

Jeszcze nigdy nikt zimą nie zdobył K2 (8611 m n.p.m). W wyprawie biorą udział: Krzysztof Wielicki, Janusz Gołąb, Dariusz Załuski, Adam Bielecki, Marcin Kaczkan, Artur Małek, Marek Chmielarski, Rafał Fronia, Piotr Tomala, Denis Urubko, Maciej Bedrejczuk i Piotr Snopczyński.

Komentarze (84)
K2. Denis Urubko opublikował mocny wpis na swoim blogu. 'Nie jesteśmy nawet w połowie drogi'
Zaloguj się
  • vontomke

    Oceniono 35 razy 33

    Urubko jesteś mega gościem, zwłaszcza że zdecydowałeś się pokonać dwie góry K2 - i górę naszego narodowego zadęcia. Nawet jak nie zdobędziecie teraz K2, uratowaliście człowieka, góra może poczekać.

  • strzykwa5

    Oceniono 18 razy 16

    Na razie góra dała im ostrzegawczego pstryczka w nos. Trzeba uważać. Lwow dał im maksymalnie 10 procent szans i chyba miał rację.

  • pinocchio

    Oceniono 14 razy 10

    Denis Urubko ma chyba najwięcej rozsądku i trzeźwego spojrzenia, jest główną postacią tego przedsięwziecia. Jesli on mówi dość to chyba wie co mówi.

  • zenzaj

    Oceniono 15 razy 9

    Było napisać wcześniej, że jedziecie to bym się dopisał.
    Ale skoro pogoda kiepska i czekacie - to może zdążę.
    Mam co prawda problemy z kręgosłupem i nie mogę się wspinać ale przynajmniej dobrze gram w remika i umiem jako tako gotować.
    Kończę na razie i pędzę na pekaes.
    Tak więc, do zobaczenia w bazie.

    PS. Nie zaczynajcie beze mnie.
    Seba

  • Justyna Urbanska

    Oceniono 12 razy 8

    Poziom tego artykulu jest skandaliczny. W jednym akapicie powtorzone sto razy ze Denis jest ze wschodu i ze jest Rosjaninem z polskim paszportem? CO to ma zanczyc? Jaka jest wartosc dodana tych informacji? Dlaczego tak wyrazny podzial na "nas" i "ich"?????

  • leoleo

    Oceniono 9 razy 7

    `po wejściu na 6000 część polaków ma niedotlenienie mózgu i wtedy się zaczyna, sam to miałem na elbrusie,
    dopiero potem dotarło do mnie że to poniżej 6000....

  • leoleo

    Oceniono 10 razy 6

    dzisiaj w tvn revol błysnęła tekstem że pakistan nie zorganizował odpowiednio wcześnie wyprawy po mackiewicza

  • j_stalin

    Oceniono 16 razy 6

    Adam. nie chce byc zlym prorokiem ale ten kamien to byl znak. odpuscie sobie. mieliscie mase szczescia wchodzac po Revol, nie probujcie...

  • da-r-ko

    Oceniono 15 razy 5

    Nie rozumiem, dlaczego te samobójcze misje alpinistyczne świecą się bez przerwy na czerwono na tym portalu ? Czy to naprawdę tak istotne, że parę osób podejmuje ryzykowne prywatne wycieczki ? Wcześniej Mackiewicz i Revol, teraz to. Robicie z tego tyle szumu ile np. z nagrody Nobla. A to tylko prywatne wycieczki samobójców.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX