Najwięksi sportowi bankruci. Jak oni potracili fortuny

04.12.2017 23:45
Stracili fortuny przez złych doradców, rozwody, narkotyki, naiwne inwestycje a czasami zwykłą rozrzutność. Nie potrafili zarządzać pieniędzmi ani opamiętać się nawet wtedy, gdy już zostali bez pracy. Badania pokazują, że blisko dwie trzecie sportowców-milionerów w pięć lat po zakończeniu kariery zostaje bankrutami. Do zacnego grona dołączył kolejny legendarny sportowiec.
1 Riddick Bowe Riddick Bowe screen

Riddick Bowe

Czy Riddick Bowe znajdzie się na bruku? Legenda boksu i posiadacz pasów WBC, WBA, IBF oraz WBO w kategorii ciężkiej, dodatkowo polscy fani mogą pamiętać go z bokserskich wojen z Andrzejem Gołotą (Polak był dwa razy dyskwalifikowany). Bowe znalazł się w bardzo trudnej sytuacji życiowej. Już dwa lata temu poprosił ludzi o wsparcie finansowe. Teraz prosi o pomoc po raz kolejny. Założył zbiórkę na portalu gofundme.com, gdzie zamierza uzbierać 100 tys. dolarów.

- Kiedyś miałem 40 mln dolarów. Ale gdy ma się dobre serce niektórzy cię wykorzystają. Przez lata byłem oszukiwany przez ludzi o których myślałem, że mnie kochają, w tym przyjaciół i rodzinę - pisze Bowe w uzasadnieniu zbiórki. Teraz grozi mu utrata domu, w którym mieszka z żoną i dziećmi - marzy o tym, by móc w nim spędzić święta Bożego Narodzenia. - Jestem zdesperowany. Wiem, że znajdą się ludzie, którzy kochają mnie na tyle, by rzucić staremu mistrzowi kilka groszy - zakończył apel Bowe. Jednak fani chyba o nim zapomnieli. W ciągu pięciu dni zebrano 2225 dolarów - ale pieniądze wpłaciło tylko czterech ludzi (w tym jeden z nich aż 2 tysiące).

2 Dwight Yorke Dwight Yorke Fot. Lefteris Pitarakis / AP

Dwight Yorke

Na przełomie wieków Manchester United mógł się pochwalić zabójczym atakiem: Andy Cole i Dwight Yorke. Niestety, ten drugi, wpadł w poważne tarapaty finansowe.

Przedsiębiorstwo 'Dwight Yorke Promotions', które założył w 1997 roku, ogłosiło bankructwo. Były reprezentant Trynidadu i Tobago zmuszony będzie sprzedać dom, by spłacić długi. Wedle doniesień brukowca 'The Sun', ma na swoim koncie zaledwie... dwa funty.

3 Boris Becker Boris Becker AARON FAVILA/AP

Boris Becker

Kilkanaście dni temu okazało się, że na niechlubnej liście znajdzie się miejsce dla Borisa Beckera. Słynny niemiecki tenisista jako 17-latek wygrał po raz pierwszy Wimbledon, potem triumfował w innych wielkoszlemowych turniejach. W sumie wygrał 49 zawodowych turniejów, na korcie zarobił ponad 18 mln euro. Jako ambasador wielu topowych marek też mógł liczyć na wielomilionowe kontrakty. Ostatnio był też doradcą jednego z najlepszych tenisistów świata - Novaka Djokovicia.

- Mój klient nie należy do osób zbyt wyrafinowanych pod względem finansowym - tłumaczył adwokat Beckera przed londyńskim sądem, który ogłosił go bankrutem. Becker miał do spłacenia dług z 2015 roku. Jego kwota nie została ogłoszona, ale były tenisista nie zdołał przez blisko dwa lata uzbierać sumy mogącej pokryć należność.

4  Mike Tyson Mike Tyson DARRON CUMMINGS/AP

Mike Tyson

Mike Tyson to niewątpliwie jeden z najsłynniejszych sportowych bankrutów. Wygrał 50 zawodowych walk, z czego 44 przez nokaut. Ale w zarządzaniu pieniędzmi tak skuteczny nie był. Sam przyznał, że 'przehulał' 300 mln dol.

- W pierwszej części mojego życia byłem wielkim egoistą. Brałem od życia wiele, choć niekoniecznie na to zasługiwałem. Moje życie jest jak tornado, ja jestem jak tornado, które przechodzi nad miastem i zostawia tylko zniszczenie. A kiedy się skończy, czujesz się jak po przebudzeniu na kacu - trzeźwiejesz i pytasz: co, do cholery, się stało...

- Wydawałem pieniądze na swoje zachcianki, alkohol i narkotyki. W 2003 roku nie miałem już za co żyć - wyznał Tyson, który by się utrzymać brał udział w pokazowych walkach.

Bokser przeszedł przemianę w 2010 roku. Z bestii stał się łagodnym barankiem. Zaczął udzielać szczerych, ckliwych wywiadów, w których z urokiem opowiadał o szczęściu i pomaganiu innym. Wziął się za hodowlę gołębi.

5 Brad Friedel Brad Friedel Fot. Matt Dunham AP

Brad Friedel

Wieloletni reprezentant USA, bramkarz Aston Villi i Tottenhamu, zainwestował swego czasu 10 milionów dolarów w akademię piłkarską swojego imienia w Ohio. Szkoła dla piłkarzy powyżej 12 lat zaczęła działalność w 2007 roku, z wielkimi fanfarami, gronem sponsorów i 37 tysiącami dolarów wpisowego rocznie. Po kryzysie finansowym który wybuchł rok później Friedel stracił sponsorów, a prowadzący szkołę nie byli już w stanie znaleźć wystarczającej liczby chętnych. Niespłacone długi w wysokości 8 mln dolarów zmusiły Friedela w 2011 do wystąpienia o ochronę przed wierzycielami. Akademia została wystawiona na sprzedaż, dziś Amerykanin zarabia jako telewizyjny ekspert.

6 Wykorzystany rzut karny przez Andreasa Brehme w finale MŚ 1990 Wykorzystany rzut karny przez Andreasa Brehme w finale MŚ 1990 Fot. Karl Heinz Kreifelts

Andreas Brehme

Strzelec zwycięskiego gola w finale mistrzostw świata 1990, jeden z najbardziej utytułowanych niemieckich piłkarzy, w grudniu stanie przed sądem w Monachium. Jeden z wierzycieli, były partner w biznesie, żąda od niego spłaty ponad 170 tysięcy euro długu. Mieli razem budować restauracje i domy, ale interes nie wypalił. A Brehme w ostatnich dwóch latach pożyczył od prywatnych osób 345 tysięcy euro na wysoki procent. Piłkarzowi grozi licytacja majątku. Jego dom już od dawna jest zastawiony. Brehme od ośmiu lat, od kiedy został zwolniony z VfB Stuttgart (był tam asystentem Giovanniego Trapattoniego), nie miał stałej pracy. Sponsorzy też przestali się już do niego zgłaszać.

Brehme zagrał z reprezentacją Niemiec w trzech mundialach, od 1986 do 1994, był mistrzem Niemiec z Bayernem Monachium i Kaiserslautern, mistrzem Włoch z Interem Mediolan. Żył ponad stan, nawet wówczas gdy już przestał dobrze zarabiać, a inwestycje przynosiły straty. Potem zaczęły się jeszcze problemy w życiu prywatnym: rozwód, nałogi, jazda samochodem pod wpływem alkoholu. Jeden z byłych piłkarzy Bundesligi, dziś właściciel potężnej firmy sprzątającej, zaproponował Brehmemu, że pomoże mu w kłopotach i da stałą pracę: jako sprzątacza, żeby posmakował prawdziwego życia. Gdy o problemach Brehmego zrobiło się głośno, w Niemczech wrócił pomysł założenia specjalnego funduszu inwestycyjnego dla piłkarzy. Takiego, który od dawna funkcjonuje w Holandii. Piłkarze ligi holenderskiej mają obowiązek wpłacać do tego funduszu część pensji - 30 procent - i mogą zlikwidować udziały w funduszu dopiero po zakończeniu kariery. Ale w Niemczech ten pomysł na razie nie doczekał się realizacji.

7 Christian Vieri Christian Vieri Fot. FABRIZIO GIOVANNOZZI AP

Christian Vieri

Grał w największych klubach Włoch, w Atletico Madryt i Monaco, był królem strzelców we Włoszech i Hiszpanii, grał z reprezentacją Włoch w wielkich turniejach, jest obok Paolo Rossiego i Roberto Baggio jej najlepszym strzelcem w historii mundiali. Był najdroższym piłkarzem świata gdy w 1999 Inter Mediolan kupował go z Lazio za 43 mln euro, strzelił w karierze ponad 230 goli. Często zmieniał narzeczone, nie ukrywał słabości do hazardu, chciał zostać zawodowym pokerzystą. Aż w lutym 2014 roku ogłosił, że ledwie pięć lat po zakończeniu kariery jest bez grosza i musi znaleźć pracę jako trener, by spłacać długi. Ogłosił bankructwo, bo firma BFC (import materiałów do wyposażenia wnętrz, narzędzi, artykułów gospodarstwa domowego) której był udziałowcem razem z matką przyniosła aż 14 mln euro strat. Wcześniej zbankrutowała również firma PBC Credit & Finance, którą Vieri założył razem z innym piłkarzem Christianem Brocchim.

8 Ivan Zamorano Ivan Zamorano źródło: www.emol.com

Ivan Zamorano

Jeden z najsłynniejszych latynoamerykańskich napastników, 69-krotny reprezentant Chile, mistrz Hiszpanii z Realem i król strzelców ligi hiszpańskiej przeinwestował i wpadł w długi sięgające już 3 mln dolarów. Nie spłacał kredytu, za co bank BCI pozwał go trzy lata temu i niedawno wygrał proces z piłkarzem. Firmy Zamorano - sportowe, inwestycyjne - od roku nie płacą bankowi odsetek. Była gwiazda chilijskiej piłki sprzedała już dom, część firmowego majątku, samochód. Ma sprzedawać też drobniejsze rzeczy. - Gdy jechałem do Realu Madryt, miałem tam być piątym napastnikiem, a wywalczyłem sobie miejsce. Wierzę, że i z tych kłopotów się wyrwę - mówi Zamorano.

9 Johan Cruyff i Pele Johan Cruyff i Pele PJ

Pele i Johan Cruyff

Na emeryturze byli bogaczami, ale był taki czas, gdy - oszukani przez doradców - tracili to co zarobili na boisku i musieli wznawiać kariery. Pele był bliski bankructwa dwukrotnie. Raz zaufał niewłaściwym ludziom na początku kariery, drugi raz w latach 70. I mimo zakończenia kariery w 1974 roku wrócił na boisko już po kilkunastu miesiącach, skuszony świetnym kontraktem w Ameryce Północnej. Dopiero tam, w Cosmosie Nowy Jork, nauczył się rozsądnego inwestowania i poznał ludzi, którzy dobrze pomnażali jego majątek. Johan Cruyff musiał wznowić karierę po biznesowej klęsce w Katalonii. Pośrednik Michel-Georges Basilevitch, który się wkradł w łaski rodziny, przekonał Cruyffa do zainwestowania w 1977 roku 1,3 mln guldenów, zawrotnej wówczas sumy, w farmę świń. Ale Cruyff nie został królem jamon serrano, bo wspólnik uciekł z pieniędzmi.

Pelemu i Cruyffowi udało się odrobić straty z nawiązką, podobnie jak Raulowi Gonzalezowi, którego kiedyś puścił z torbami menedżer. Kazimierz Deyna, oszukany na 300 tysięcy dolarów przez szemranego biznesmena Teda Miodońskiego, nie potrafił się już po tym podnieść. Franciszek Smuda, który razem z Deyną zaufał Miodonskiemu i w niedoszłym biznesie budowlanym stracił oszczędności życia, mimo myśli samobójczych postanowił walczyć, wyjechał z USA do Niemiec i ułożył sobie życie na nowo.

10 Jean-Marc Bosman Jean-Marc Bosman źródło: youtube.com

Jean-Marc Bosman

Był bardzo przeciętnym piłkarzem, a jednak jednym z najważniejszych w historii. Wywalczył piłkarzom wolność transferów w procesie przed Trybunałem Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich. Sprawił, że droga do bogactwa w futbolu bardzo się skróciła, stał się jednym z symboli współczesnej piłki. A sam tonął, walcząc z alkoholizmem i depresją. Jego adwokaci w tamtej sprawie, Luc Misson i Jean-Louis Dupont, zrobili wielkie kariery w świecie sportu, Bosmana zostawiono samemu sobie. Początkowo zarabiał dobrze, bo piłkarze z wdzięczności za to co dla nich zrobił organizowali zbiórki dla niego lub przekazywali mu dochody z pokazowych meczów. Ale złe decyzje biznesowe i problemy osobiste sprawiły, że Belg dziś żyje z zasiłku w wysokości 750 euro.

Z piłkarzy, których uczynił milionerami, tylko co dziesiąty - jak oceniają specjaliści - ustawi się dzięki futbolowi do końca życia. Co czwarty-piąty wpadnie w długi jeszcze przed końcem kariery, co drugiemu grozi to w ciągu pięciu lat po zakończeniu gry w piłkę. Holandia ze swoim ligowym funduszem emerytalnym pozostaje jednym z niewielu krajów, w którym ludzie futbolu robią cokolwiek, by piłkarzy przed bankructwem uratować.

11 Antoine Walker był zawodnikiem Boston Celtics Antoine Walker był zawodnikiem Boston Celtics Fot. Michael Conroy / AP

Antoine Walker

Złe inwestycje w nieruchomości i ekstrawagancki styl życia - Antoine Walker wie dokładnie, dlaczego stracił wielką fortunę, której dorobił się grając przez 13 sezonów w NBA. Walker był jednym z bohaterów dokumentalnego filmu stacji ESPN z serii '30 for 30' pt. Broke, który opowiada o wielkich gwiazdach sportu, które roztrwoniły jeszcze większe pieniądze. W filmie występują także futboliści Bernie Kosar, Andre Rison, Keith McCants oraz baseballista Cliff Floyd.

Przez 13 sezonów w NBA Walker dorobił się 110 mln dolarów za samą grę, grube miliony zarabiał na kontraktach reklamowych, jednak już w 2010 roku, dwa lata po tym, jak zwolnili go Memphis Grizzlies, ogłosił bankructwo. Miał 12,7 mln dolarów długów, a na koncie pozostało mu 'tylko' 4,3 mln dolarów. Jakim cudem w dwa lata stracił prawie cały majątek?

- Byłem zaangażowany w wiele projektów związanych z nieruchomościami, w których zabezpieczeniem był majątek. W 2007 roku przyszedł kryzys i banki zaczęły domagać się spłaty wierzytelności. Miałem kredyty w siedmiu czy ośmiu bankach i wszystkie w tym samym czasie zażądały pieniędzy - tłumaczył Walker w rozmowie z dziennikarzami ESPN.

Sporo pieniędzy Walker roztrwonił też w kasynach oraz prowadząc wystawne życie ze swoimi przyjaciółmi, ale nie takie sumy, o jakie się go podejrzewa. - Mówią, że straciłem miliony w kasynach, a to nie prawda. To były spore kwoty, ale nie więcej niż 800 tys. dolarów - mówi i dodaje:- Sam wybierasz swój styl życia. Grając w NBA wydajesz naprawdę duże sumy - mówił. 

W 2010 roku Walker próbował znów dostać się do NBA, ale mu się to nie udało. Grał w Portoryko, później w NBDL, a w 2012 roku jego agent złożył ofertę Śląskowi Wrocław.

12 Allen Iverson Allen Iverson Fot. Matt Slocum

Allen Iverson

Jeden z najlepszych koszykarzy przełomu wieków, wielka gwiazda m.in. Philadelphia 76ers, zarobił z kontraktów sportowych 154 mln dol. Razem z umowami sponsoringowymi jego majątek szacowano na 200 mln dol.

Pieniądze jego się nie trzymały. Miał momenty w swojej karierze, gdy z jego pensji żyło ponad 50 osób z rodziny i znajomych. Kupował drogie samochody, nieruchomości, biżuterię. Miał też kłopoty z prawem (bójki, posiadanie broni, groźby karalne), przechodził rozwodową epopeję ze swoją żoną Tawanną, do której trafiła znaczna część majątku. W 2012 podczas sądowej rozprawy Iverson ujawnił, że miesięcznie zarabia 62 tys. dol, ale jego miesięczne wydatki są blisko trzykrotnie wyższe.

Iverson bez pieniędzy nie zostanie. Gdy skończy 45 lat, będzie uprawniony do emerytury dla koszykarzy NBA. Ma dożywotni kontrakt z Reebokiem. Firma założyła mu też specjalny fundusz, z którego pieniądze zostaną wypłacone, gdy skończy 55 lat. Z 32 mln dol dostanie połowę, reszta trafi do jego żony - tak zdecydował sąd na rozprawie rozwodowej w 2013 roku.

Komentarze (39)
Najwięksi sportowi bankruci. Jak oni potracili fortuny
Zaloguj się
  • cenie-dobre-dziennikarstwo

    Oceniono 1 raz 1

    Do tego co to "pisał". Boris Becker przez 2 lata nie spłacił ZOBOWIĄZANIA, a nie "należności".

  • Adam Deptuła

    Oceniono 1 raz 1

    Mądrość czlowieka charakteryzują dwie rzeczy w życiu:
    1. Cierpliwość - gdy się nic nie ma
    2. Postawa- gdy ma się już wszystko.
    jeśli już nawet nie tylko szczęściem i talentem ale właśnie ciężka pracą i cierpliwością osiągneli wszystko- to postawa ich zgubiła.

  • smiki48

    Oceniono 1 raz 1

    jakoś mi ich nie żal. Żyją według zasady "łatwo przyszło, łatwo poszło". A większość z nas gdyby dostała tylko 10% tych kwot, byłaby ustawiona do końca życia. Mówię o rozsądnych ludziach, a nie przygłupach.

  • kunwyscigowy

    Oceniono 1 raz 1

    Riddick Bowe to był mój ulubiony bokser, uwielbiałem jego walki. Ale złamanego grosza bym mu nie dał!!!
    chłop prawie 2 metry, siła mamuta, wiek średni - nie mają tam budów, magazynów gdzie można przyrobić te 2-3tysie dolców miesięcznie.
    Ludzie na ciężkie choroby umierają i często wstydzą się o pomoc prosić....
    Wstyd jak beret i honoru zero.

  • pawel.lewski

    0

    Następny tuman jest potwierdzeniem na to, że pieniądze nie są dla prymitywów, to tak, jakby małpie dać brzytwę.

  • stafarda

    0

    Powiedzmy sobie szczerze, ci wszyscy panowie nic nie wymyślili, nikomu nie uratowali życia, nic nie wybudowali. Generalnie w ogóle nie powinni zarobić tych fortun. Świat po prostu oszalał i płaci diabli wiedzą po co za rozrywkę dla gawiedzi. Wiem wiem popyt i podaż. Ale gdyby 70 tys ludzi na stadionie dostało zawału to kasę trzepali by kardiochirurdzy i tyle w temacie. Ale oni byli zadufani i myśleli że są bogami. I teraz nastał czas równowagi. Z krótkim epizodem kiedy posiadali pieniądze. I to nie jest tak że ci źli ludzie ich ograbili, oni poprostu rozdawali i wydawali pieniądze bo myśleli że ich posiadanie to stan permanentny. A tu taka niespodzianka.

  • aaf_g

    0

    Ci ludzie nie zasługują na to aby dostać 1$ czy 1€.
    Jedyna dla nich szansa będzie w tedy, gdy choć 1$ czy 1€ odłożą z zarobionych samemu pieniędzy. Cho ćby na kasie w supermarkecie lub sprzątacz ulic. Inaczej to stracone pieniądze.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX