Do Vancouver 2010 pozostało:

2010-02-13 3:00:00

http://www.sport.pl//i/obrazki/sport_pl/hp2009/search-blank.gifhttp://www.sport.pl//i/obrazki/sport_pl/hp2009/search-blank.gifhttp://www.sport.pl/i/obrazki/sport_pl/hp2009/search-google.gif

Wszystkie serwisy

Sport.pl > Inne sporty

A A A Dodaj: Dodaj do Śledzika

Sylwia Gruchała: Co to za satysfakcja wygrywać z leszczami?

wyb. mk
2009-02-12, ostatnia aktualizacja 2009-02-12 00:00
Sylwia Gruchała
Sylwia Gruchała
fot. Dominik Sadowski / AG

- Chciałabym, żeby Valentina Vezzali przyjechała na GP do Gdańska. Bo co to za satysfakcja wygrywać z leszczami? - pyta Sylwia Gruchała, która zajęła ostatnio 2. miejsce w PŚ w Zrenjanin

GP Pucharu Świata w Gdańsku! »

Po ubiegłorocznej klęsce na olimpiadzie w Pekinie i kilkumiesięcznym rozbracie z szermierką, najlepsza polska florecistka Sylwia Gruchała powróciła w wielkim stylu. Zajmując 2. miejsce w Pucharze Świata w Zrenjanin, przypomniała się polskim kibicom, dając jednocześnie wyraźny sygnał rywalkom, że nadal liczy się w światowej czołówce

Po Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie atmosfera wokół kadry była fatalna. Zmienił się sztab szkoleniowy i po kilku tygodniach treningów wróciła forma.

Sylwia Gruchała: Na pewno była potrzebna zmiana. Klimat w kadrze zdecydowanie się poprawił. To bardzo ważne, bo zawodnik z trenerem tworzy zespół. Żeby odnieść sukces, między nami musi być porozumienie. Wbrew pozorom budowanie sprzyjającego klimatu w kadrze nie jest takie łatwe. Współpraca z Longinem Szmitem układa się bardzo dobrze, w klubie natomiast współpracuję z Adamem Kaszubowskim, do którego mam duże zaufanie. Na treningi przychodzę z przyjemnością.

Po klęsce w Pekinie kibice mówili, że dawnej wielkiej Gruchały już nie ma. Pojawiły się pogłoski o zakończeniu kariery, m.in. wzięła pani udział w "Tańcu z Gwiazdami".

- Zdecydowałam się na udział w tym programie, bo skończyły się igrzyska. Miałam trzy miesiące przerwy. Olimpiada kosztowała mnie dużo stresu i masę wyrzeczeń, potrzebowałam odpoczynku. Uznałam, że taniec może być dobrą regeneracją formy. O zakończeniu kariery nie było mowy. Od początku programu wiedziałam, że po jego zakończeniu wracam do sportu. Szermierka i taniec mają wiele wspólnego, ale nie da się ich porównać, choćby poziom stresu, jaki im towarzyszy. Taniec mimo wszystko jest tylko zabawą. Niewątpliwie każde z nich jest wielką sztuką. W tańcu walczy się z samym sobą, we florecie rywal jest po drugiej stronie maski. A wracając do porażki w Pekinie, to dała mi dodatkową motywację, aby przypomnieć o sobie w wielkim stylu i udowodnić, że jeszcze potrafię walczyć z najlepszymi.

Wiadomo już, że w Gdańsku zabraknie pani największej rywalki, mistrzyni olimpijskiej z Pekinu Włoszki Valentiny Vezzali.

- Valentina występuje obecnie we włoskiej edycji "Tańca z Gwiazdami", ale systematycznie trenuje, więc na pewno pozostaje w świetnej formie. Gdyby odpadła wcześniej, być może zdecydowałaby się przyjechać do Polski. Nie życzę jej porażki, ale wolałabym, żeby tak właśnie się stało, bo co to za satysfakcja wygrywać z "leszczami"?

Przeczytaj cały wywiad z Sylwią Gruchałą »


Zobacz więcej na temat:

IGRZYSKA
PIŁKA NOŻNA

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

Podsumowanie dnia w sporcie

Zamów codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami. Zobacz przykład