Sport.pl

Łódzka policja rozbiła gang zapaśników

nn, PAP
22.01.2004 00:00
A A A
Łódzka policja rozbiła w czwartek w Zgierzu groźny gang, którym kierowali byli zapaśnicy jednego z tamtejszych klubów sportowych. Zatrzymano 15 osób, w tym pięć kobiet. Według policji, grupa działała co najmniej od 1999 roku.
Gangsterzy zajmowali się rozbojami, wymuszeniami, handlem alkoholem i narkotykami, wyłudzeniami kredytów, odszkodowań komunikacyjnych oraz zasiłków z ZUS. Szacuje się, że gang mógł osiągnąć zyski rzędu kilku milionów złotych.

- Wszystkie zatrzymane osoby będą miały przedstawione zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i popełnienie licznych przestępstw kryminalnych i gospodarczych. Szefowi gangu przedstawionych zostanie 16 zarzutów. Grozi im do 15 lat pozbawienia wolności - poinformował rzecznik łódzkiej policji podinsp. Witold Kozicki.

Gangsterów zatrzymano w czwartek rano w ich mieszkaniach. W operacji pod kryptonimem "Fabian" brało udział 120 policjantów i antyterrorystów oraz policyjne psy.

Zatrzymano 15 osób w wieku od 26 do 40 lat, w tym pięć kobiet. W ręce policjantów wpadło ścisłe kierownictwo grupy, które tworzyli czterej byli zapaśnicy zgierskiego klubu sportowego.

- Zaskoczenie było całkowite. Policjanci zabezpieczyli broń palną, dokumenty, na podstawie których wyłudzano kredyty i odszkodowania, oraz dokumentację nieruchomości zakupionych za pieniądze pochodzące z przestępstw" - wyjaśnił Kozicki. Szef przestępczej grupy na widok policjantów wyrzucił przez okno pistolet wprost w ręce nieumundurowanego funkcjonariusza.

Policjanci zabezpieczyli też na poczet przyszłych kar majątkowych nieruchomości gangsterów (działki rekreacyjne, budowlane, budynki na wynajem), pieniądze, luksusowe samochody, m.in. mercedesa, peugeota, mitsubishi pajero i rovera oraz kosztowności.

Śledztwo pod nadzorem zgierskiej prokuratury trwało ponad pół roku. Jak ustalono, na czele grupy stał 35-letni zgierzanin Dariusz P., przyjaciel jednego z domniemanych bossów tzw. ramienia zbrojnego łódzkiej ośmiornicy Krzysztofa J., pseud. Jędrzej. Policja ustaliła, że gangsterzy opiekowali się żoną "Jędrzeja", który przebywa w areszcie.

Według policji, na początku członkami gangu byli przede wszystkim zapaśnicy miejscowego klubu, później przystępowali do niego nowi ludzie. Po pewnym czasie grupa zaczęła zajmować się handlem przemycanym alkoholem i papierosami, narkotykami oraz udzielaniem krótkoterminowych pożyczek pod wysoki procent.

Policja nie wyklucza, że gangsterzy wymuszali haracze od restauratorów za tzw. ochronę.

Podejrzani są w czwartek przesłuchiwani przez prokuratorów. Prawdopodobnie w piątek do sądu trafią wnioski o ich aresztowanie. Policja nie wyklucza kolejnych zatrzymań, a w sprawę może być zamieszanych nawet kilkadziesiąt osób.

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX