Sport.pl

Co czeka polski sport w 2013 roku?

Po 2012 roku, w którym byliśmy świadkami Euro 2012 i Igrzysk Olimpijskich w Londynie, mogłoby się wydawać, że rok 2013 nie prezentuje się nadzwyczaj spektakularnie. Nic bardziej mylnego! Początek stycznia to tradycyjnie Turniej Czterech Skoczni, w którym o niespodziankę postara się wracający do formy Kamil Stoch. W kolejnych miesiącach także nie będzie brakowało emocji. Czekają nas m.in. starty Roberta Kubicy w rajdach, Wielkie Szlemy z udziałem polskich tenisistów oraz siatkarskie ME w Trójmieście.
Robert Kubica w Rajdowych Mistrzostwach Europy

Od kiedy kariera najlepszego polskiego kierowcy została brutalnie przerwana przez wypadek w lutym 2011, wciąż walczy on o powrót do pełnej sprawności. Krokiem do ponownych startów w Formule 1 ma być udział w przyszłorocznych seriach rajdów samochodowych. Polak ze zmiennym powodzeniem startował w mniejszych imprezach, z których jedne wygrał, a inne kończyły się niegroźnymi wypadkami.

W Rajdowych Mistrzostwach Europy Polak poprowadzi Forda Fiestę ERC, a raczej jego specjalnie zmodyfikowaną wersję. Zgodę na zmiany ułatwiające Kubicy jazdę wyraziła FIA, a to oznacza, że zobaczymy go na starcie już w otwierającym cykl Janner Rally w Austrii, który odbędzie się od 3 do 5 stycznia. Dalsze plany Polaka nie są jeszcze znane, ale bardzo prawdopodobne, że zobaczymy go podczas Rajdu Polski, jaki odbędzie się we wrześniu w Mikołajkach i okolicach. Niewykluczone jest także, że Kubica równolegle do startów w ERC spróbuje sił w kilku wyścigach najbardziej prestiżowej serii WRC.

Mistrzostwa świata w piłce ręcznej w Hiszpanii

Po trzęsieniu ziemi w polskim szczypiorniaku, jakim było odejście selekcjonera Bogdana Wenty, ciężko określić, na co stać naszą kadrę. Czy możemy liczyć na powtórzenie wielkich sukcesów z mundiali w 2007 (srebro) i 2009 roku (brąz)? Nowy szkoleniowiec kadry Michael Biegler po nieudanych dla Polski mistrzostwach Europy i braku awansu na igrzyska chce wyprowadzić reprezentację na prostą i jak na razie idzie mu to całkiem nieźle - w walce o Euro 2014 prowadzimy w grupie po zwycięstwach nad Holandią i Ukrainą.

Na MŚ w Hiszpanii rywale grupowi nie powalają, jednak wyjście z grupy będzie już można uznać za sukces. Pierwszy mecz - 12 stycznia - rozegramy w Saragossie z Białorusią. Rywalami Polaków w tej fazie będą ponadto zespoły: Arabii Saudyjskiej, Słowenii, Serbii oraz Korei Południowej.

Trener nie wprowadził w składzie zbyt wielu roszad, szkielet drużyny się nie zmienił. Podobnie jak poprzednik oparł zespół na zawodnikach mistrza Polski Vive Targi Kielce. W podstawowej siódemce w debiutanckim pojedynku z Holandią wyszło pięciu kielczan: Michał Jurecki, Krzysztof Lijewski, Piotr Grabarczyk, Sławomir Szmal i Tomasz Rosiński. Niespodzianką jest powołanie do szerokiej kadry 35-letniego Marcina Lijewskiego, jednak nie wiadomo jeszcze, czy pojedzie on z drużyną do Hiszpanii.

To może być wielki rok polskiego tenisa

W sezonie 2012 zabrakło jednego małego kroku. Mimo, że Agnieszka Radwańska po raz pierwszy w karierze awansowała do finału Wielkiego Szlema, to pokonanie Sereny Williams na Wimbledonie było po prostu ponad jej siły. Pierwsza okazja na przełamanie już wkrótce - 14 stycznia startuje Australian Open, a w Melbourne Polka radziła sobie dotychczas bardzo przyzwoicie, trzykrotnie docierając tam do ćwierćfinałów. Pomiędzy kolejnymi szlemami (maj/czerwiec - French Open, czerwiec/lipiec - Wimbledon, sierpień/wrzesień - US Open) liczymy oczywiście na liczne triumfy w turniejach WTA, których w zakończonym sezonie Polka wygrała trzy.

Fani tenisa śledzić będą także postępy "bohatera ostatniej akcji" Jerzego Janowicza. Polak w ostatnim miesiącu sezonu sprawił nie lada sensację, awansując do finału turnieju ATP w Paryżu. Mimo że David Ferrer okazał się już nie "do przejścia", to młody zawodnik mocno zaznaczył swoją pozycję, pokonując m.in. złotego medalistę olimpijskiego Andy'ego Murraya. Okazja do rewanżu może się nadarzyć np. na Wimbledonie, gdzie Polak w tym roku dotarł aż do trzeciej rundy.

Posypią się medale na nartach i bieżni?

2013 to także rok wielkich imprez w dwóch, wbrew pozorom zbliżonych do siebie, grupach dyscyplin. Na przełomie lutego i marca czekają nas Mistrzostwa Świata w Narciarstwie Klasycznym w Val di Fiemme oraz Halowe Mistrzostwa Europy w Lekkoatletyce w Goeteborgu.

We Włoszech liczyć będziemy oczywiście na udane pojedynki biegowe Justyny Kowalczyk z Marit Bjoergen, która już zapowiada, że chce zgarnąć złote medale we wszystkich dyscyplinach, w których wystartuje. Podczas mistrzostw z 2011 roku, które odbyły się w ojczyźnie Norweżki, zdobyła ona cztery tytuły, w tym jeden w drużynie. Polka za każdym razem oglądała jej plecy, co Bjoergen tłumaczyła m.in. specjalnym trybem przygotowań ułożonym właśnie pod imprezę w Oslo/Holmenkollen. W tym sezonie Norweżka także chce opuścić część startów, ale czy pomoże jej to w realizacji celu, jakim jest totalna dominacja w światowym narciarstwie? Odpowiedź poznamy w dniach 20 lutego - 3 marca.

Osiem dni po rozpoczęciu "zimowej" imprezy wystartuje europejski czempionat lekkoatletyczny. Humory po kompletnie zawalonych igrzyskach będą mogli poprawić sobie w Szwecji głównie nasi biegacze. O krążki powalczą z pewnością Adam Kszczot i Marcin Lewandowski, którzy bronić będą odpowiednio złota i srebra w biegu na 800 metrów. Mimo nieudanego startu na igrzyskach do faworytów zaliczać się będą także tyczkarze Anna Rogowska i Paweł Wojciechowski. Z kolei ze startu na hali zrezygnował nasz dwukrotny mistrz olimpijski Tomasz Majewski.

Swoją dominację w pchnięciu kulą będzie chciał jednak potwierdzić podczas mistrzostw świata, jakie w terminie 10-18 sierpnia odbędą się w Moskwie. Do grona polskich faworytów dołączą tutaj dyskobol Piotr Małachowski, który z pewnością będzie chciał się zrehabilitować za nieudane igrzyska, oraz Anita Włodarczyk, która akurat swojego rzutu młotem w Londynie nie musi się wstydzić (przypomnijmy, że zdobyła srebro). Na bieżni konkurencja z Jamajczykami, Amerykanami i przedstawicielami państw afrykańskich jest wyzwaniem nieporównywalnym do ME. Pozostaje nam mieć jednak nadzieję, że rosyjską imprezę zakończymy z dorobkiem większym niż poprzednie MŚ w Daegu, gdzie jedyny medal (choć złoty!) wywalczył sensacyjnie Wojciechowski.

Trzeci z rzędu sezon Marcina Gortata bez play-off?

Gdy w grudniu 2011 najlepszy polski koszykarz trafił na pustynię w Arizonie, wielu fanów koszykówki pomyślało sobie: "Nareszcie koniec siedzenia na ławce w cieniu Dwighta Howarda". Teraz Marcin Gortat regularnie występuje w pierwszej piątce Phoenix Suns, jednak chyba nie do końca o to mu chodziło. Zespół, który jeszcze sezon wcześniej walczył o finał NBA z Los Angeles Lakers, z roku na rok jest coraz słabszy kadrowo i trzeci z rzędu sezon bez awansu do fazy play-off jest jak najbardziej realny. Daje się także zauważyć, że Polak nie jest do końca zadowolony z gry w Phoenix i jeśli nie stanie się bohaterem jakiejś wymiany w trakcie sezonu, to po kolejnym braku awansu do play-off, może zacząć głośno mówić o chęci odejścia. Wśród klubów, którym z pewnością przydałby się center z prawdziwego zdarzenia, są m.in.: Boston Celtics, Milwaukee Bucks, Portland Trail Blazers czy Dallas Mavericks.

To, co czeka Gortata za oceanem, ma oczywiście ogromny wpływ na grę reprezentacji Polski, która w terminie 4-22 września weźmie udział w swoim czwartym z rzędu turnieju EuroBasket - tym razem w Słowenii. Gdy Polak grał w fazie play-off, często narzekał na zmęczenie po sezonie lub na brak ubezpieczenia i pamiętamy, że w 2007 i 2011 Polska musiała sobie radzić bez niego. Niezależnie jednak od tego, czy Gortat znajdzie się w składzie kadry na wrześniowy turniej, i tak czeka nas bardzo trudne zadanie - w grupie zmierzymy się z mistrzami Europy i wicemistrzami olimpijskimi Hiszpanami, gospodarzami turnieju Słoweńcami oraz silnymi Chorwatami. Skład uzupełniają Gruzini i Czesi.

Polska drużyna zagra w końcu w Lidze Mistrzów?

Ciężko w to uwierzyć, ale łudzenie się, że "może akurat w tym roku się uda" trwa już 16 lat. Od kiedy w 1996 roku Widzew Łódź wyeliminował Broendby Kopenhaga i wszedł do piłkarskiego raju, co roku marzymy o najlepszej polskiej drużynie w Lidze Mistrzów. Najbliżej tego szczęścia była oczywiście Wisła Kraków, która dwukrotnie w dramatycznych okolicznościach traciła awans - z Panathinaikosem i z APOEL-em Nikozja. Dwukrotnie nie udało się także Legii Warszawa, która w tym sezonie wydaje się mieć największe szanse na tytuł mistrza Polski. Jeśli warszawska drużyna nie da się dogonić Lechowi, Polonii, Górnikowi i innym, to stanie przed kolejną szansą pokazania, że polska drużyna może się znaleźć w europejskiej elicie.

Od reformy Platiniego klubom ze wschodu Europy miało być ponoć łatwiej awansować do Ligi Mistrzów i tezę tę potwierdzają jak na razie pozostałe kraje z tej części kontynentu. Polskie kluby wciąż rozbijają się o kolejnych "mocnych" rywali, jednak jeśli drużyna z Łazienkowskiej nie zlęknie się kryzysu i nie wyprzeda swoich najlepszych graczy, to może powalczyć o znalezienie się w tym elitarnym gronie. To, że potrafi walczyć z teoretycznie mocniejszymi rywalami, pokazała w Lidze Europejskiej, gdzie wygrywała m.in. ze Spartakiem Moskwa i Rapidem Bukareszt. Czas, byśmy po trafieniu np. Jakuba Koseckiego w doliczonym czasie decydującego meczu, cieszyli się tak jak po bramce Janusza Gola w Moskwie.

20-29 września 2013 - siatkarskie mistrzostwa Europy w Danii i Polsce

Fani siatkówki z pewnością nie mogą doczekać się daty 20 września, gdy rozpoczną się siatkarskie Mistrzostwa Europy, które zorganizujemy wspólnie z Danią. Polska część turnieju odbywać się będzie w Trójmieście - w gdańskiej Ergo Arenie zagra Polska, natomiast w gdyńskiej hali sportowej zobaczymy Rosjan, Niemców, Bułgarów i Czechów. Faza pucharowa odbędzie się w Gdańsku oraz w Danii - w Aarhus i w Kopenhadze. Na tamtejszym stadionie piłkarskim Parken pojawią się już tylko cztery najlepsze drużyny kontynentu.

Mocno wierzymy, że znajdzie się wśród nich reprezentacja Polski, która po zakończonym klęską turnieju olimpijskim będzie chciała powtórzyć sukces sprzed dwóch lat, gdy stanęła na podium. Najlepiej oczywiście, aby medal wywalczony przez drużynę Andrei Anastasiego miał kolor złoty tak jak w 2009 roku, jednak najpierw, aby wyjść z grupy, trzeba będzie poradzić sobie z Francją, Słowacją oraz z Turcją lub Łotwą. W fazie pucharowej na drodze do mistrzostwa (finał 29 września) mogą nam stanąć Włosi lub Rosjanie, nie można też zapominać o broniących tytułu Serbach i zawsze mocnych Bułgarach.

Zanim na boiska wybiegną mężczyźni, w dniach 6-14 września o tytuł najlepszej drużyny Europy, walczyć będą panie. Turniej odbędzie się w Niemczech i Szwajcarii, a Polki rywalizować będą w Schwerin z Serbią, Bułgarią i Rumunią lub Czechami. Na powtórkę z 2003 i 2005 roku, gdy nasze "złotka" nie miały sobie równych, raczej ciężko liczyć, ale Polki na pewno stać na sprawienie niespodzianki w starciu z faworytkami. Do nich zaliczać się będą groźne u siebie Niemki, broniące tytułu Serbki oraz Rosjanki, Turczynki i Włoszki.


Najważniejsze sportowe wydarzenia 2013 roku:


Boks:
Walka w Gwinei Równikowej w obronie tytułu mistrza WBC w wadze junior ciężkiej pomiędzy Krzysztofem Włodarczykiem a Jean-Marc Mormeckiem: 9 lutego
Mistrzostwa Świata w Ałmaty (Kazachstan): 4 października - 20 października

Koszykówka:
Finały Tauron Basket Ligi: 2-18 czerwca
Faza play-off NBA: od 20 kwietnia do czerwca
EuroBasket 2013 w Słowenii: 4-22 września

Lekkoatletyka:
Mistrzostwa świata w Moskwie: 10-18 sierpnia
Mistrzostwa świata w biegach przełajowych w Bydgoszczy: 24 marca
Halowe mistrzostwa Europy w Goeteborgu: 1-3 marca

Narciarstwo klasyczne:
Mistrzostwa Świata w Val di Fiemme: 20 lutego - 3 marca
Ostatni konkurs PŚ w biegach w Falun: 24 marca
Ostatni konkurs PŚ w skokach narciarskich w Planicy: 24 marca

Piłka nożna:
Puchar Narodów Afryki w RPA: 19 stycznia - 10 lutego
Finał Pucharu Polski na Stadionie Narodowym w Warszawie: 3 maja
Ostatnia kolejka T-Mobile Ekstraklasy: 1 czerwca
Finał Ligi Europy w Amsterdamie: 15 maja
Finał Ligi Mistrzów w Londynie: 25 maja

Piłka ręczna:
Mistrzostwa Świata Mężczyzn: 11 - 27 stycznia
Mistrzostwa Świata Kobiet: 7 - 22 grudnia

Pływanie:
Mistrzostwa Świata w Barcelonie: 19 lipca - 4 sierpnia

Siatkówka:
Mistrzostwa Europy Kobiet w Niemczech i Szwajcarii: 6-14 września
Mistrzostwa Europy Mężczyzn w Polsce i Danii: 20-29 września

Sporty motorowe:
Sezon F1: 17 marca (GP Australii) - 24 listopada (GP Brazylii)
Rajd Dakar: 5-20 stycznia

Tenis:
Australian Open: 14-27 stycznia
French Open: 21 maja - 9 czerwca
Wimbledon: 24 czerwca - 7 lipca
US Open: 26 sierpnia - 8 września



Więcej o:
Komentarze (12)
Co czeka polski sport w 2013 roku?
Zaloguj się
  • tomdzio

    Oceniono 9 razy 9

    Czy wszyscy redaktorzy jeszcze świętują i znowu zatrudniliście jakiegoś gimnazjalistę?! Bo ten artykuł jest delikatnie mówiąc "nieprofesjonalny".
    Kubica nie podjął jeszce decyzji ani odnosnie ERC ani tym bardziej Forda. Jego koordynator w Polsce Czachorski powiedział, że decyzja co do startów Roberta w przyszłym roku jeszcze nie zapadła, nie dalej jak 3 dni temu. Na pewnie nie wystartuje też w styczniowym rajdzie.
    Jankowicz w turnieju WTA??? Gratuluję wiedzy na temat tenisa!
    TCS a potem długo nic? A o imprezie pt. "Dakar" redaktor słyszał? To może chociaż słyszał o niejakim Hołowczycu czy Małyszu bo obaj tam startują? O innych zawodników nawet boję się zapytać...
    Oczekiwał bym nieco więcej od działu sportowego portalu największego dziennika nawet jeśli za nim nie przepadam.

  • rafikman

    Oceniono 6 razy 6

    Ten rok żadnych spektakularnych sukcesów sportowych nie przyniesie. Może poza Justyną Kowalczyk (bo to jedyna prawdziwa profesjonalistka)i siatkarzami choć w ich przypadku medal ME byłby co najwyżej marnym pocieszeniem po kompromitacji na IO. Polscy kopacze to dno od ponad 20 lat więc też nie ma się czym podniecać.

  • ylli

    Oceniono 4 razy 4

    Marcin Gortat na "pustynie w Arizonie" trafił jednak trochę wcześniej niż w grudniu 2012

  • umargos

    Oceniono 6 razy 4

    Wow...Janowicz w WTA, czegoś nie wiemy???

  • ylli

    Oceniono 3 razy 3

    A siatkarki nie są już podopiecznymi Alojzego Świderka z którym rozwiązano kontrakt.

    Ludzie! Tego się nie da czytać, tekst naszpikowany błędami. Jakiś kompletny dyletant to pisał.

  • ka-mi-la789

    Oceniono 4 razy 2

    1. Siatkarki już od paru dni nie są "podopiecznymi" Świderka.
    2. Co to w ogóle za słowo: podopieczne? Podopiecznych mają przedszkolanki, wychowawczynie na koloniach tudzież pracownice opieki społecznej. Określanie w ten sposób dorosłych, nieupośledzonych ludzi jest i irytujące, i uwłaczające.
    3. Biegler ma na imię Michael, nie Michał.
    4. Janowicz startuje w WTA? Czyżbyśmy czegoś o nim nie wiedzieli?
    5. Jak chcecie, to mogę wam pisać nie naszpikowane bredniami artykuły na temat sportu. Z tym, że ja nie graszostaż, mnie trzeba płacić.

  • absolutebeginners

    Oceniono 6 razy 2

    o, widzę nowe starego porządku Legła nawet MP nie będzie miała (założę się) , a pompowanie grajka Koseckiego to już kpina na całego .../ to jakiś super 20 talent z Łazienkowskiej w ostatnim czasie ... w ub. roku pewnie Kucharczyk miał kręcić obroną Realu ../ a o innych słuch zaginął ... talent to jest Lewandowski ... ale takich talentów w w-wie akurat nie widzą .. ps.. szeczególnym talentem w Ległej wyróżnia się niejaki Beret - ma talent do robienia z siebie durnia ..........

  • umargos

    Oceniono 4 razy 2

    Wow. Janowicz w WTA....czegoś nie wiemy??

  • ylli

    0

    Michał Biegler? A kto to?
    Może jednak Michael?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX