Już ponad 2,5 miesiąca minęło od ostatniego oficjalnego meczu Budowlanych. Mimo tak długiej przerwy na kolejne spotkanie o stawkę muszą poczekać jeszcze ponad miesiąc. Łodzianie rundę wiosenną zainaugurują bowiem 10 marca, gdy na własnym stadionie zmierzą się z Orkanem Sochaczew.
Jak do tej pory będą wyglądać przygotowania rugbistów? - W trakcie tygodnia będziemy ćwiczyć dwa razy w hali oraz na siłowni i raz na boisku. Do tego dojdą dwa dni odnowy biologicznej, dlatego spotykać będziemy się praktycznie każdego dnia. Dodatkowo w połowie lutego planujemy także przeprowadzić czterodniowe zgrupowanie w Spale - opowiada Żórawski.
Szkoleniowca Budowlanych jest zadowolony nie tylko z dotychczasowych przygotowań, ale także z rosnącej z każdym dniem frekwencji na zajęciach. - Na ostatnich treningach miałem do dyspozycji ponad 20 zawodników, co jak na ten okres przygotowań jest naprawdę dobrym wynikiem. Liczę jednak, że wkrótce frekwencja jeszcze się podniesie i do Spały pojedziemy nawet w 30-osobowym składzie - mówi Żórawski.
Wszystko wskazuje na to, że do rundy wiosennej Budowlani przystąpią w niemal niezmienionym składzie. Jedynym nowym zawodnikiem jest młodszy brat Władysława Grabowskiego - Marek, który występuje na pozycji środowego ataku.
Do formy po przebytych kontuzjach powracają także Tomasz Kozakiewicz, Sebastian Łuczak i Piotr Gomulak. - Dwaj ostatni przechodzą rehabilitację po operacji barku i trudno stwierdzić, czy będę mógł na nich liczyć już od pierwszego spotkania. Jesienią pokazaliśmy jednak, że mamy bardzo szeroką kadrę, dlatego o zestawienie wyjściowego składu martwić się nie muszę - kończy Żórawski.