Sport.pl

Wielka Warszawska 2016. Nieprzeciętne starcie Va Banka z Caccinim

Na takie wydarzenie bywalcy służewieckiego toru czekali od lat. Niepokonany w 12 startach Va Bank, świeżo po wygraniu pierwszej zagranicznej gonitwy w Baden-Baden, zmierzy się w prestiżowym wyścigu z Caccinim, najlepszym trzylatkiem w Polsce, triumfatorem Derby. Ta niedziela przejdzie do historii wyścigów w Polsce. Wielka Warszawska z pulą nagród ponad 220 tys. zł rusza o godz. 16.30
Jeszcze nigdy ze sobą nie rywalizowały - czteroletni Va Bank, trenowany przez Macieja Janikowskiego i rok młodszy Caccini, przygotowywany przez trenera Adama Wyrzyka, to gwiazdy polskich wyścigów konnych. Ten pierwszy zachwyca nie tylko kibiców ze Służewca. Po wygraniu wszystkiego, co było do wygrania na polskiej ziemi - m.in. Derby i Wielkiej Warszawskiej w 2015 roku - w tym sezonie spróbował sił w gonitwieG3 w Niemczech . Faworytem nie był, ale znów zwyciężył, pokonując szeroką czołówkę niemieckich koni lekkim finiszem w Baden-Baden. 12 triumfów w 12 startach - takie wyczyny rzadko są spotykane i nie dziwne, że zostało to zauważone nie tylko w Polsce. Koń został nawet nazwany przez specjalizujące się w tematyce wyścigów konnych portale "polskim Frankelem", w nawiązaniu do również niepokonanego brytyjskiego czempiona, który karierę zakończył w 2012 roku z 14 wygranymi gonitwami na koncie.

Nowy właściciel: Va Bank ma przerzutkę

Po tym zwycięstwie Va Bankiem, pochodzącym z irlandzkiej hodowli, którego zakupiono trzy lata temu na aukcji za nieco ponad 4 tys. euro (ledwie!), zainteresowało się znane wyścigowe konsorcjum Team Valor International. Pisaliśmy o tym na Sport.pl. Konsorcjum zarządzane przez Bary'ego Irwina przejęło połowę udziałów w Va Banku, drugie pół pozostało w rękach właścicieli Janusza Piotra Zienkiewicza i trenera Janikowskiego. Możliwe, że nowy właściciel to zapowiedź kolejnych startów za granicą. Irwin potwierdza: - Zawsze powtarzam, że dobry koń może pojawić się gdziekolwiek na świecie. A w sytuacji kiedy jest niepokonany, nikt nie wie, gdzie jest granica jego możliwości. To jest bardzo wyjątkowy koń, ma niesamowitą przerzutkę i co najważniejsze, ma niesamowite serce do walki.

Nowy właściciel nie zobaczy jednak Va Banka w Warszawie. Można mu wybaczyć, bo w tym czasie będzie na Łuku Triumfalnym w Paryżu, jednej z najsłynniejszych gonitw świata.

Va Bank, wybrany wiceikoną sportu 2015 wg czytelników Sport.pl (przegrał tylko z Robertem Lewandowskim), wystartuje zaś na 2600 metrów w najbardziej prestiżowej gonitwie sezonu - Wielkiej Warszawskiej.

Caccini faworytem tylko na grząskim?

Wydaje się być murowanym faworytem, tym bardziej, że chyba sprzyja mu nawet pogoda. Nie jest tajemnicą, że Va Bank nie przepada za ściganiem po grząskim torze, a pierwsze prognozy na niedzielę 2 października zapowiadały obfite opady. Dziś się zmieniły - jeśli nawet popada to najpewniej nie na tyle, by rozmiękczyć tor. A więc?

Caccini też zaliczył start w Niemczech. W bardzo mocno obsadzonym wyścigu zajął piąte miejsce, przegrywając m.in. z triumfatorem Melbourne Cup Protectionistem. Trener Wyrzyk opowiada: - Po wyścigu w Berlinie trochę się ponaciągał i porozbijał. Po powrocie odpoczywał kilka dni. Od tamtej pory trenuje regularnie. Niekorzystnym faktem dla Cacciniego jest długa, 7-tygodniowa przerwa w startach, która mogła go wybić z rytmu. Aktualna forma jest dla nas dużą niewiadomą. Jest wypoczęty, rześki i wesoły, ale wynik gonitwy będzie zależał od sposobu jej rozegrania. Caccini woli grząską bieżnie, na którą się niestety nie zapowiada. Prawdopodobnie jest to jego ostatni start w tym roku. Nie chcemy go zbytnio eksploatować z myślą o przyszłym sezonie.

Caccini to gwiazda tego sezonu, trochę tylko przygaszona spektakularnymi sukcesami Va Banka. Wygrał jednak Derby 2016 i znów dosiądzie go Tomas Lukasek, który poprowadził konie do najważniejszych zwycięstw oraz już triumfował w Derby - w 2011 roku na niezapomnianym Intensie, który pobił wtedy rekord toru. Na Va Banku zobaczymy z kolei doświadczonego Marka Brezinę, który też już nieraz wygrywał na nim gonitwy.

Pomocnik Adanero i klacz roku Iron Belle

Inni uczestnicy niedzielnej Wielkiej Warszawskiej? Nie można pominąć bezdyskusyjnie najlepszej klaczy sezonu Iron Belle. Przegrała Derby z Caccinim, ale triumfowała z nagrodach Soliny, Oaks i Krasne. Jako trzyletnia klacz poniesie 6 kg mniej od Va Banka. Caccini 4 kg mniej. Na grząskim torze mogłoby to mieć znaczenie...

Zobaczymy też Adanero, kolegę ze stajni Va Banka, który najpewniej dostał rolę jego pomocnika i po wykonaniu pracy w dyktowaniu tempa ustąpi miejsca niepokonanemu. Z kolei Tantala, trenowanego przez najczęściej wygrywającego Derby w historii Andrzeja Walickiego, Va Bank ogrywa dość regularnie. Stawkę uzupełniają klacz Heigh of Beauty oraz wrocławski Newerly, drugi w Nagrodzie St. Leger, którego poprowadzi najlepszy polski dżokej Szczepan Mazur.

24-letnia Bella Donna wykluczona

Tegoroczna gonitwa może stać się jedną z najwspanialszych w długiej historii Wielkiej Warszawskiej, ustanowionej w 1895 roku. Niestety zgasły nadzieje, że organizatorzy tego wyjątkowego wydarzenia zechcą szczyptę historii zaprezentować również obecnym bywalcom Służewca. W 1996 roku pierwszą po 45 latach dominacji państwowych stadnin klaczą z prywatnej hodowli, która wygrała Wielką Warszawską, była Bella Donna. Jej właściciel Grzegorz Kaczmarek zaproponował, aby 24-letnia dziś zwyciężczyni równo 20 lat po triumfie znów zawitała na padoku. Wszystko było przygotowane, Tor Służewiec nie miał ponieść żadnych kosztów tego przedsięwzięcia. Niestety kilka minut dla Bella Donny przegrało z "wieloma atrakcjami" - m.in. foodtruckami i konkursem na strój z epoki, organizowany rok rocznie.

Gonitwa roku o godz. 16.30 na Torze Służewiec. Relacja z tego wydarzenia na Sport.pl w niedzielę.

Euro 2016."Graj z Kija!" "Lewandowski chciał, ale nie doszedł!". Kto to powiedział? [QUIZ]


Więcej o:
Najczęściej czytane