WrestleMania 33. Amerykański wrestling zdobywa coraz więcej fanów w naszym kraju

WrestleMania Stage

WrestleMania Stage (Schen (Wikimedia))

Kiedyś amerykański wrestling był w naszym kraju synonimem cyrku, dziś młodzi ludzie oglądają go chętniej niż mecze polskiej Lotto Ekstraklasy. Przed nami największe wydarzenie w świecie rozrywki sportowej. W nocy z niedzieli na poniedziałek czeka nas WrestleMania 33, która w tym roku zawitała do Orlando. O fenomenie ,,Największej sceny ze wszystkich'' i coraz większej popularności wrestlingu w Polsce opowiada Paweł Borkowski - polski komentator WWE.


Profesjonalny wrestling to rodzaj rozrywki sportowej, która łączy w sobie elementy sportów walki i prawdziwego show. Wszystkie wydarzenia przebiegają według ściśle określonego skryptu, za który odpowiada tzw. Creative Team (czyli osoby, które zajmują się przygotowywaniem scenariusza). Końcowe rozstrzygnięcie zna tylko kilka osób. Bardzo często zdarza się również tak, że nawet sędzia nie wie, w jaki sposób zakończy się dana walka. Stosowne instrukcje arbiter dostaje dopiero w czasie jej trwania. Zawodnicy swoim zachowaniem kreują przewidzianą dla siebie postać (gimmick). Jedni mogą być ulubieńcami publiczności (face'owie), inni zaś stosują nieczyste zagrywki i są wygwizdywani przez fanów, ta grupa nazywana jest ,,heelami''. Można wyróżnić też trzecią grupę, są to tzw. ,,tweenerzy'', czyli postacie, które łącza w sobie elementy dobra i zła. Losy atletów splatają się za pomocą ,,storyline'ów'', czyli jakiejś fabuły, w którą zostają wplątane gwiazdy. Ich konflikt prowadzi zwykle do serii wielu pojedynków w czasie cotygodniowych odcinków, których zwieńczeniem są z reguły walki na największych galach, tzw. ,,pay-per-view''.

WrestleMania to największe wydarzenie roku w rozrywce sportowej, na trybunach gromadzi się nawet 100 tysięcy kibiców, a wykupienia gali w systemie pay-per-view idą w miliony. Większym wydarzeniem od WrestleManii w USA jest tylko SuperBowl, ale to ,,Największa scena ze wszystkich'' przyciąga więcej ludzi i bardziej angażuje społeczeństwo w social media. Amerykański wrestling także w naszym kraju zdobywa coraz większe grono fanów.

Wrestling oglądany tak samo chętnie jak Lotto Ekstraklasa

Dziś oglądalność kanału Extreme Sport Channel, który w każdy weekend pokazuje zwykłe ,,tygodniówki'', kształtuje się średnio na poziomie 150 tysięcy widzów. Najważniejsze gale śledzi nawet 250 tysięcy osób. Takie liczby oznaczają, że wrestling jest oglądany na tym podobnym poziomie co Lotto Ekstraklasa, bo najlepsze polskie mecze gromadzą około 220 tysięcy widzów . - Rozrywka sportowa na dobre weszła do polskiej telewizji za sprawą Extreme Sport, Channel, Eurosportu, Orange Sport i Telewizji Puls. Sytuacja bardzo się zmieniała, a liczba fanów zaczęła lawinowo rosnąć. Przybyło bardzo wielu młodych widzów, ale można też zaobserwować wzrost popularności u starszych osób. Wszystko dzięki takim zawodnikom jak np. Brock Lesnar. Nie ma co ukrywać, że jest to postać, która w znacznym stopniu urealnia całość wrestlingu. Chociaż wiadomo, że tutaj głównym celem nie jest stricte sport, a szeroko pojęta rozrywka - mówi Paweł Borkowski.

Kiedyś był ,,udawany cyrk''

Wydaje się, że spora liczba Polaków zrozumiała, że do wrestlingu trzeba podejść jak do serialu, a nie do wydarzenia sportowego. Tutaj liczy się przede wszystkim dobre show, emocje, gra aktorska i dobre umiejętności przy mikrofonie. - Pod koniec lat 90. dało się zauważyć bardzo dużą niechęć do wrestlingu w naszym kraju. Wszystko było cyrkiem, było manipulowane i udawane. Po prostu - jedna wielka farsa. Z przykrością na to patrzyłem, bo dostrzegałem olbrzymi potencjał w rozrywce sportowej. Oczyma wyobraźni widziałem jak wrestling może stać się popularny w Polsce i tak się właśnie stało. Kilka lat po pojawieniu się WrestleFans.pl dane mi było spróbować się w roli komentatora. Dzięki temu mogłem przedstawić ten świat, tak jak ja go widzę - zauważa Paweł Borkowski.

Największa gala roku

WrestleMania to największe wydarzenie roku w świecie profesjonalnego wrestlingu. ,,Największa scena ze wszystkich'' ma już 33-letnią historię i z każdym rokiem coraz bardziej się rozrasta. Gdy World Wrestling Federation rozpoczynało tę tradycję, to w nowojorskim Madision Square Garden zgromadziły się 22 tysiące kibiców, a największą gwiazdą był legendarny Hulk Hogan. Dziś już pod szyldem WWE to wydarzenie jest prawdziwą machiną do zarabiania pieniędzy, a sama WrestleMania jest tylko zwieńczeniem całego tygodnia imprez, które odbywają się w mieście-organizatorze. - Ten produkt się rozwija, to nie jest już zwykła, pojedyncza impreza. Tak to wyglądało w latach 80. i 90.. Ja trzy razy miałem okazje być na tym wydarzeniu i z chęcią bym tam powrócił, jeśli by się nadarzyła okazja na zrobienie jakiegoś materiału promocyjnego.

Nawiązując jednak do wydarzeń, które towarzyszą WrestleManii trzeba zauważyć, że jest to szereg różnych eventów, które przyciągają tłumy ludzi. Jest Fan Axxess, na którym pojawią się całe rodziny i zostawiają tam mnóstwo pieniędzy, a przy okazji doskonale się bawią. Jest też Ceremonia Hall of Fame, jest także Takeover (cykl gal wrestlingu produkowanych przez federację WWE dla rozwojowego brandu NXT - przyp. aut). Miasta walczą o to, by WrestleMania zawitała do nich, bo napędza to olbrzymią koniunkturę. Szacuje się, że przychody do budżetu miasta sięgają 50 milionów dolarów. To jest olbrzymi biznes dla takiego miasta - wylicza komentator Extreme Sports Channel.

Znakomity czas dla fanów

- WrestleMania jest wydarzeniem wielowymiarowym, które zaczyna się w środku tygodnia, a kończy się po wtorkowym SmackDown. W tym roku WrestleMania będzie naprawdę wyjątkowa, na stadionie została zbudowana kolejka górska, co jest sporym ewenementem, bo mówimy tu o budowlach, a nie zwykłych scenach. My mamy Stadion Narodowy, który jest duży, ale zeszłym roku na WrestleManii było prawie 102 tysiące ludzi. Jak ja byłem na tych imprezach, to było około 70 tysięcy fanów. Wygląda to jak wyschnięte jezioro, które dookoła jest obklejone ludźmi - mówi Paweł ,,Boryss'' Borkowski.

Do miasta, które pełni rolę organizatora przyjeżdżają dziesiątki tysięcy fanów. Na stadionie możemy oglądać flagi praktycznie z całego świata. Ta mieszanka kulturowa jest w stanie stworzyć naprawdę niesamowitą atmosferę, nie tylko podczas głównej gali, ale także w czasie zwykłych ,,tygodniówek'', które odbywają się w kolejnych dniach po WrestleManii - To jest naprawdę znakomity czas dla wrestlingu. Zupełnie inaczej wyglądają cotygodniowe gale Raw w momencie, gdy pojawią się na nim fani z całego świata. Arena po prostu pęka w szwach i buzuje. Jest zabawa i międzynarodowy klimat. Jest to po prostu niesamowite - zaznacza komentator.

Z ringu do Hollywood

Nawet mało zorientowany w świecie rozrywki sportowej człowiek jest w stanie zauważyć, że gwiazdy wrestlingu pojawiają się w wielu filmach. Droga z rozrywki sportowej do kina jest w Stanach niezwykle krótka. - John Cena często pojawia się w różnych produkcjach, Batista był ostatnio w Jamesie Bondzie i w bardzo dobrze odbieranych Strażnikach Galaktyki. Najlepszym przykładem jest jednak The Rock. Dwayne Johnson, który w WWE debiutował w połowie lat 90, już teraz jest najbardziej opłacanym aktorem w Hollywood. Jest znakomicie odbierany nie tylko przez fanów wrestlingu, ale także przez widownie filmową, a nie rozwijał się w żadnych innych branżach rozrywkowych, tylko w stu procentach wywodzi się z wrestlingu. Nie był kabareciarzem czy stand-uperem- mówi Paweł Borkowski.

Gwiazdy sprzed lat nadal aktywne, ale znacznie grzeczniejsze

Gdyby ktoś interesował się wrestlingiem na początku XX-wieku i po kilkunastu latach postanowił obejrzeć ,,33-edycje święta rozrywki sportowej'', to może być w szoku, że jednym z głównych pojedynków będzie starcie niezwykle doświadczonych gwiazd. Brock Lesnar zmierzy się z Goldbergiem. Obaj pamiętają poprzednią erę, w której wolno było zdecydowanie więcej. Dziś WWE to olbrzymia korporacja, w której każdy musi trzymać się przepisów. - Cała polityka WWE przenosi się do szatni i obecne gwiazdy nie pozostają nieme. Wszyscy wiedzą, że organizacja ma swoje reguły i trzeba tego przestrzegać. To się tyczy zawodników, ale też np. komentatorów. Niejednokrotnie spotkałem się z przepisami, które wydawały się dla mnie nie do końca logiczne. Trzeba jednak patrzeć przez pryzmat wielkiej korporacji, która jest notowana na giełdzie. Właśnie dlatego gwiazdy stają nieco stonowane, już nie są tak niegrzeczne jak choćby w latach 90. Zdarzały się różne dziwne wyczyny i wyskoki, ale takie osoby zostają od razu zwolnione, bądź zawieszone, a afera szybko jest wygaszana. - mówi Paweł Borkowski

Czy znów doczekamy się Polaka w największej organizacji?

Wiele lat temu gwiazdami amerykańskiego wrestlingu byli dwaj zawodnicy polskiego pochodzenia. Ivan Putski i Killer Kowalski w latach 90 zostali nawet wprowadzeni do niezwykle elitarnego Hall of Fame. W ich ślady może pójść kolejny Polak. W 2016 roku rozwojowy kontrakt z WWE podpisał Babatunde Aiyegbusi i teraz przygotowuje się do swojego debiutu w organizacji. ,,Babs'' jest synem Polki i Nigeryjczyka. - Kto wie, czy teraz WWE nie przykuje większej uwagi wśród Polaków ze względu na obecność ,,Babsa'', czyli polskiego futbolisty amerykańskiego, który podpisał kontrakt rozwojowy z federacją. On powoli przygotowuje się do swojego debiutu, co powinno odbić się szerokim echem w naszym kraju. Zresztą podobnie było ze strongmenami w wrestlingu. Przecież ich wylansował Mariusz Pudzianowski, który teraz przyczynił się do promocji MMA w naszym kraju - zaznaczył Paweł Borkowski.

WrestleMania 33 odbędzie się w nocy z niedzieli na poniedziałek. Miejscem wydarzenia będzie Florida Citrus Bowl Stadium w amerykańskim Orlando. Stadion może pomieścić ponad 70 tysięcy widzów. W czasie sześciogodzinnej gali zobaczymy aż 13 pojedynków. Organizatorzy zapewnili również, że w czasie WrestleManii wystąpi Pitbull, który zaśpiewa utwory "Greenlight" oraz "Options" będące muzycznymi motywami tego wydarzenia.





Quiz dla długodystansowców. 100 pytań ze sportu, zaproś rodzinę i znajomych do rozwiązywania!
1/100Ile wyścigów Formuły 1 wygrał Robert Kubica?
Komentarze (20)
WrestleMania 33. Amerykański wrestling zdobywa coraz więcej fanów w naszym kraju
Zaloguj się
  • lukibb

    Oceniono 4 razy 4

    To tylko dowód słabości Ekstraklasy i poziomu umysłowego kibiców wszelkiej maści.

  • smiki48

    Oceniono 3 razy 3

    widocznie dla amerykanów "drukowanie" wyników jest czymś normalnym i fakt, że końcowy wynik meczu zna kilku ludzi ich nie szokuje. W naszej lidze do najsłynniejszych reżyserów zaliczał się Fryzjer. W USA byłby wielką gwiazdą a u nas tylko oskarżonym.

  • tksiazek

    Oceniono 3 razy 3

    Że jak proszę? Że to "sport"? No bez jaj. To zdecydowanie należy do kategorii "fabuła". Więc nie ma sensu tego porównywać z Ekstraklasą czy Olimpiadą. Ale np z kinem akcji - już tak. Sprawdźcie czy miało to więcej widzów niż jakiś film z van Dammem.

  • oko-85

    Oceniono 2 razy 2

    z tego jest taki "sport" jak ze sport.pl portal sportowy

  • mreck

    Oceniono 2 razy 2

    bardzo chętnie pooglądałbym Sumo.

  • Aleksandra Kortus

    Oceniono 1 raz 1

    Rob Van Dam także ma polskie korzenie, a jest znakomitym wrestlerem. W tym roku do Hall Of Fame została wprowadzona Beth "The Glamazon" Phoenix, której babcia jest Polką, a ona sama wielokrotnie nosiła Polskiego orła na stroju do walki.

  • Oceniono 3 razy 1

    Babs ma 2,06 m wzrostu, dlatego przyciągnął uwagę WWE. Jeśli nie dadzą mu jakiegoś słabego gimmicku, to może zrobi jakąś karierę. Tera czekajmy, aż dołączy do NXT, wtedy się przekonamy jak wyglądają jego umiejętności w ringu i przy mikrofonie :>

  • hermuth

    0

    kurde, ja się niedawno zasmuciłem, bo trafiłem na artykuł, w który pisżą, że wiekszosc zapasnikow ktorych znalem juz nie zyje planeterror.pl/amerykanski-wrestling-udawane-walki-prawdziwa-krew-pot-lzy-smierc/

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane