Sport.pl

Po Super Bowl. Boston wściekły po porażce New England Patriots. Komentarze: "Sprzedać, zwolnić, zabić!"

Dziennikarze i kibice z Bostonu nie mogą darować swojej drużynie - New England Patriots - porażki w Super Bowl z New York Giants 17:21. Za głównych antybohaterów meczu uznali wcześniej wielbionych - rozgrywającego Toma Brady'ego i skrzydłowego Wesa Welkera.
"W życiu walczymy o każdy cal. Jak w futbolu. I w życiu, i w grze margines błędu jest bardzo mały. Pół kroku za daleko albo za blisko i pudłujesz. Pół sekundy za późno albo za wcześnie i nie łapiesz piłki. Wszędzie idzie o drobiazgi. W każdej chwili meczu, w każdej minucie i sekundzie. Będziemy zespołem, który bije się o każdy cal. Wydrzemy z siebie i z przeciwników wszystkie sił. Walcząc o każdy cal. Będziemy się czepiać tych kawałków pazurami. Bo wiemy, że te wszystkie pieprzone cale to różnica między zwycięzcami i przegranymi. Między życiem i śmiercią!"

Cytowane słowa to fragment przemowy trenera futbolu amerykańskiego (w tej roli Al Pacino) z filmu "Męska gra". W niedzielę przed tygodniem ta filmowa kreacja okazała się prawdą w realnym życiu.

Po Super Bowl Tom Brady - człowiek o aparycji modela, rozgrywający zarabiający ponad milion dolarów za jeden mecz w New England Patriots, gwiazda z pokaźną liczbą rekordów wszech czasów i trofeów na koncie - siedział w szatni z ręcznikiem zarzuconym na głowę. Wpatrywał się w przestrzeń między butami. Ubrany w meczowy uniform, nie rozwiązał nawet sznurówek. Podszedł do niego Alex Guerrero, jego długoletni fizykoterapeuta, próbował pocieszać. Brady nawet się nie ruszył. I tak - jak wyliczyli skrupulatni Amerykanie - przez 18 minut. Przyszedł w końcu właściciel zespołu Robert Kraft, nachylił się, przyciągnął zawodnika do siebie, coś mu szeptał do ucha, na koniec go objął. Gdy miliarder odszedł, Brady powoli zaczął się rozbierać.

Wes Welker, drugi z winowajców klęski Patriots z New York Giants, który w łatwej, wydawałoby się, sytuacji nie złapał kluczowego podania w czwartej kwarcie (piłka wyślizgnęła mu się z rąk), z trudem hamował łzy, gdy udzielał pomeczowych wywiadów. - Tysiąc razy łapałem takie piłki. Zawiodłem w najważniejszym momencie - mówił.

Tymczasem dziennikarze i kibice z Bostonu nie potrafią darować swojej drużynie drugiej klęski. "To ty przekichałeś Super Bowl. Zawiodłeś swoich kolegów w zespole" - napisał Eric Wilbur z "The Boston Globe", adresując te słowa do Brady'ego. Luke Hughes z bostońskiej telewizji NESN zasugerował w internecie, że Patriots muszą teraz mocno zastanowić się nad przedłużeniem kontraktu z Welkerem, a przecież to jeden z najlepszych skrzydłowych ligi. Na reprezentacyjnym placu Copleya na przedmieściu Bostonu jedna z firm wyrzuciła na bruk 8 tys. batonów Butterfingers (maślane paluszki) i postawiła na tym wielki karton z napisem: "Dziękujemy ci, Wes Welker". Kibice szydzą i złorzeczą antybohaterom we wszystkich mediach społecznościowych. "Zwolnić Belichicka [trener Patriots], sprzedać Brady'ego, zabić Welkera" - napisał na Twitterze, Vinny D'Amato.

"Opamiętajcie się, ludzie! - apeluje pisarz i dziennikarz Rick Reilly na ESPN.com. -Patriots przegrali Super Bowl w ostatniej akcji. Gdyby podbita w polu punktowym piłka leciała w powietrzu choć ćwierć sekundy dłużej, to nawet jednonogi Rob Gronkowski [zawodnik z New England grał ze skręconą kostką] mógłby ją złapać. A wtedy wszyscy dziennikarze z Bostonu wielbiliby Brady'ego, Belichicka i Welkera jeszcze bardziej niż Lincolna".

Więcej o:
Komentarze (46)
Po Super Bowl. Boston wściekły po porażce New England Patriots. Komentarze: "Sprzedać, zwolnić, zabić!"
Zaloguj się
  • misiu9091909

    Oceniono 11 razy 9

    Ci ludzie to mają nie po kolei w głowie. Ciężko ich nazwać kibicami, to zachowanie jest patologiczne.

  • pjaxz

    Oceniono 18 razy 8

    temarecki, futbol amerykański nie jest taki zły (generalnie jestem laikiem, przed Super Bowl obejrzałem jakiś filmik w youtube polskiej drużyny objaśniający zasady gry), ale te przerwy są okrutne i ciężko je wytrzymać.

    Co do tematu - tak jest wszędzie, w każdym sporcie. Przegrasz i z idola stajesz się pośmiewiskiem wszelkiej maści internetowych "ekspertów". Ci co chwilę wcześniej cię kochali za moment cię znienawidzą. Taka parszywa natura niektórych najgłośniejszych krzykaczy.

  • swiatlo

    Oceniono 8 razy 4

    Zupełnie nie rozumiem dlaczego kibolskie trolle tak się gorączkują jak tylko jest jakaś wzmianka o footballu amerykańskim. Albo się sportem interesujesz, wtedy o nim rozmawiasz, albo cię on nie obchodzi, a wtedy się nie trollujesz tam gdzie kulturalni ludzie o nim sobie rozmawiają. Czy jak jest artykuł o łyżwiarstwie figurowym to też wy trolle się pienicie? Odczepcie się. Jest wolność. Jak wam nie pasuje sport, to po jaką cholerę tu włazicie? Idźcie się kibolić gdzie indziej.
    Dla mnie jest to świetny sport, lubię go oglądać i o nim czytać, a na polskich pieniaczy mam alergię.

  • onlyobserver

    Oceniono 10 razy 4

    Znam bardzo dobrze futbol amerykanski i oczywiscie pike nozna. Futbol amerykanski jest bardzo interesujacy jak sie zna zasady gry. Jest znacznie bardziej kombinacyjny niz pilka nozna. Jak ogladalem futbol amerykanski po raz pierwszy tez bylem pod wrazeniem, ze jest to sport niesamowicie nudyny. Obiektywnie na to patrzac jest to jeden z bardziej interesujacych sportow. Bierze sie to takze ponikad stad, ze pilka nozna (jak rowniez inne sporty np. Formula I) nie posiadaja przerw w grze stad taktyka i strategia tych sportow jest bardziej spontaniczna. W futbolu amerykanskim dzieki roznego rodzaju przerwom dopiera sie taktyke to zmieniajacej sie sytuacji. Ciagle osobiscie wole pilke nozna bo w tym duchu wyroslem ale futbol amerykanski na pewno jest pasjonujacy,

  • macekw

    Oceniono 14 razy 4

    a czemu ten artykul w ponad tydzien po superbowl?
    przeciez emocje juz opadly...

  • lejagal

    Oceniono 11 razy 3

    Wiem jak ten sport jest kochany przez Amerykanow a druzyny stanowe maja tylu wielbicieli i oddanych kibicow ,ze nam wogole sie nie sni. I do tego nie bija sie jak idiotyczni kibole w Polsce. A sieto sportowe czyli mecze sa dla wszystkich, nawet tych pijacych piwo na stadionie. Zanim kilku idiotow wypowie sie na tym forum niech wie ,ze tam na meczach i przed meczami ludzie sie ciesza, bawia, griluja/ po polsku / a cale rodziny czuja sie bezpiecznie. Tylko polski zascianek jest pierwszy do oceniania innych. Matol nie rozumie siebie a co dopiero innych. Jedyna niescislosc w artykule to Copley Sq. jest w Centrum Bostonu.

  • Gość: KibicFA

    Oceniono 6 razy 2

    Proszę redakcje o większe zainteresowanie się futbolem amerykańskim, ponieważ to wspaniały i przyszłościowy sport.

  • southpole

    Oceniono 6 razy 2

    Nie prawda! Kibice NE byli b. rozczarowani porazka, ale wiekszosc stanela za druzyna: krytkowano poszczegole zagrania i decyzje, ale ogolnie wiekszosc ludzi zgadza sie, ze osiagneli b. duzo jak na druzyne z wieloma brakami. Oczwiscie to, ze wygrana byla tak blisko, oznacza, ze porazka sprawila wiele bolu i goryczy, ale wypowiedzi takie jak Wilbura to margines. On sam za swoj artykul oficjalnie przepraszal po tym jak spadla na niego fala oburzenia fanow i kolegow po fachu (articles.boston.com/2012-02-07/sports/31034643_1_pats-fans-tom-brady-wes-welker). Nikt powazny nie czepia sie tez Welker'a; przedluzenie z nim kontraktu to dla zarzadu druzyny priorytet nr. 1 wg. wieszosci fanow NE.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX