Sport.pl

MMA. Nastula: mam co przeciwstawić sile Pudzianowskiego

wyb. łw
26.03.2010 , aktualizacja: 26.03.2010 13:14
A A A Drukuj
trening MMA Fot. Kuba Atys / AG trening MMA
PRZEGLĄD PRASY. - Nigdy nie lekceważę żadnego rywala. Szanuję dorobek Mariusza. Jest silny, dynamiczny, ale ja wiem, jak mu się przeciwstawić - mówi Paweł Nastula w wywiadzie dla "Polska the Times" o ewentualnej walce z Mariuszem Pudzianowskim.
Mariusz Pudzianowski i Marcin Najman
Fot. Radoslaw Józwiak / Agencja Gazeta
Mariusz Pudzianowski i Marcin Najman
Walka nie jest jeszcze przesądzona. - Nie podpisaliśmy umowy, ale trwają ustalenia szczegółów. Wszystko wskazuje na to, że staniemy naprzeciwko siebie we wrześniu na Torwarze - opowiada Nastula.

Jeśli faktycznie tak będzie i judoka Nastula zmierzy się ze strongmenem Pudzianowskim będzie to kolejne wielkie wydarzenie w polskim świecie sportów walki. Pamiętamy, jak wielkie emocje wzbudzał pojedynek Pudzianowskiego z Najmanem, w którym strongman zmiótł boksera z powierzchni ringu. Teraz to judoka, walczący już od pięciu lat w MMA, byłby faworytem.

- Po raz ostatni stałem w ringu w Japonii w sierpniu 2008 roku. To mnie jednak nie martwi, wiem, że będę w świetnej formie. Nie ma co kryć: Mariusz jest silniejszy fizycznie ode mnie, ale ja też mam co przeciwstawić jego mięśniom. Na pewno nie będę próbował udowodnić mu, że mam taką samą siłę w rękach - zdradza część taktyki Nastula. Możemy się domyślać, że judoka mówi tu o próbach sprowadzenia walki do parteru.

Co Nastula sądzi o efektownym zwycięstwie Pudzianowskiego nad Najmanem w jego pierwszej walce w MMA? - Trudno oceniać kogoś po starciu z rywalem, który nie podjął walki.

Będziemy walczyli - potwierdza Pudzianowski »


Zobacz więcej na temat:

Podziel się