Sport.pl

Mariusz Pudzianowski to skalkulowana i dobra inwestycja w KSW

Organizatorzy Konfrontacji Sztuk Walki Maciej Kawulksi i Martin Lewandowski opowiadają o najbliższych wydarzeniach KSW w Polsce, potencjalnych rywalach Mariusza Pudzianowskiego i Marcina Najmana oraz o medialnym kierunku obranym przez organizatorów tego sportu walki.
Jakie plany ma KSW na najbliższy czas?

Maciej Kawulski: Rok 2010 będzie bardzo aktywny dla federacji KSW, można powiedzieć że nasz wyjazd na galę boksu w Rzeszowie to forma wakacji, zaraz po niej zaczynamy ciężką pracę. Zaczynamy od wyjazdu z Mamedem Khalidovem do Japonii, skąd chcemy przywieść jego pas federacji Sengoku. Następnie w marcu trzech zawodników KSW Vitor Nobrega, Maciej Górski i Antoni Chmielewski będą się bili na dziesiątej gali WFC w Słowenii. Będzie to gala która nieoficjalnie ma status KSW kontra WFC. Natomiast w maju planujemy ogromną galę KSW 13, będzie się na niej bił po rocznej przerwie Mamed Khalidov, Mariusz Pudzianowski, będzie się bił Krzysztof Kułak z Vitorem Nobregą. Odbędzie się też długo oczekiwany turniej 95kg oraz finał z poprzedniej gali David Olivia kontra Konstantin Gluhov. Będzie to najlepsza gala stricte MMA, jaka do tej pory odbyła się w Polsce. Zapraszamy 7 maja do katowickiego Spodka.



Muszę zapytać o Mariusza Pudzianowskiego, czy jest już znany i ustalony rywal "Pudziana"?

Martin Lewandowski: Do końca tego miesiąca podejmiemy decyzję, rozważamy 4 potencjalnych rywali Mariusza. Wśród kandydatów jest Holender, Rosjanin i dwóch Polaków. Jednym z Polaków jest sumita Robert Paczków.

Czy znany jest kolejny przeciwnik Marcina Najmana, bo pojawia się dużo spekulacji na ten temat?

Maciej Kawulski: Na początku chciałbym oddzielić pewien spór Marcina Najmana ze środowiskiem bokserskim z naszą relacją z nim. Dla nas jest to cały czas ciekawa medialnie postać, która w pewien sposób została przez nas zauważona i zainwestowaliśmy w niego. Można oczywiście powiedzieć że podczas swojej pierwszej walki na KSW długo Marcin nie powalczył, ale za 5 walk może się okazać że nikt z "Pudzianem" za długo się nie utrzymał. Szczegółów jego startów nie znamy, na razie przyglądamy się potencjalnym możliwościom.

Czy potrzebny jest na galach KSW pojedynek show, taki jak ten Mariusza Pudzianowskiego i Marcina Najmana. Takie walki na pewno sprzedają się świetnie, ale czy takie walki nie przysłaniają poziomu sportowego gal KSW?

Martin Lewandowski: Ani trochę, idziemy obecnie w dwa nurty, jeden jest czysto sportowy, stąd są u nas Mamed Khalidov, Krzysztof Kułak, Jan Błachowicz, Vitor Nobrega i wielu innych chłopaków. Drugi nurt jest marketingowy, każdy podnieca się walką Mariusza Pudzianowskiego. Jest to dla nas skalkulowana i bardzo droga inwestycja, ale przynosi dobry skutek jeśli chodzi o promocję i marketing. Dzięki tej walce prawie każdy w Polsce dowiedział się co to jest MMA, ludzie chcą nawet ćwiczyć "KSW" (śmiech), co wynika często z niewiedzy. Inne sporty walki miały swoją szansę, było karate, był kickboxing, każdy z tych sportów miał swoje gwiazdy, niestety nie przebiły się do szerszej świadomości. Dlatego też idziemy w dwóch kierunkach, sportowym i medialnym.

Maciej Kawulski: Ja odwrócę Twoje pytanie, środowisko bokserskie tak bardzo chciało oddzielić medialność i showbiznes od sportu, że ludzie po prostu przestali się tym interesować. Nie ma sportu bez showbiznesu, oba muszą iść w parze, wtedy pojedynki będą oglądane masowo. Sporty walki dają unikalną szansę krzyżowania ich na zasadach MMA, można przed sobą postawić zawodników z dwóch różnych dyscyplin sportowych. To jest piękne w MMA i z tego korzystamy.

Więcej o MMA i K-1 znajdziesz na Sporty-walki.org »

Więcej o: