Sport.pl

MMA. Alkohol, narkotyki i uliczne wyścigi, czyli normalny dzień z życia Jona Jonesa. Czy najmłodszy mistrz w historii UFC w końcu dojrzeje?

Jon Jones to jeden z najsłynniejszych zawodników MMA na świecie. Jest o nim głośno zarówno w oktagonie jak i poza nim. Fantastyczne walki o dużym natężeniu efektownych ciosów, przelata nieustannymi aferami. Konflikt z prawem, narkotyki, uliczne samochodowe wyścigi i areszty śledcze to dla niego chleb powszedni. Czy "Bones" w końcu dojrzeje?
Jon Jones, jeśli chodzi o aspekt czysto sportowy, to śmiało możemy go nazwać fenomenem. Świetne wyrzeźbiona sylwetka, duża siła fizyczną, a przede wszystkim szerokie spektrum technik zarówno parterowych jak i stójkowych sprawia, że jest poza zasięgiem dla swoich rywali. Jedyną przeszkodzą i osobą, która może przerwać jego karierę jest... on sam.

Jones (21-1) w 2008 roku w wieku 21 lat stoczył swoją pierwszą zawodową walkę. Po wygranej z Berdem Bernardem rozprawił się z następnymi ośmioma zawodnikami. Pierwszą, a zarazem jedyną, porażkę odniósł w swojej dziesiątej walce. Jego przeciwnikiem był Matt Hamill. Pierwsza runda dobiegała ku końcowi, a jego rywal był już praktycznie bezbronny. Kiedy wydawało się, że Jonesa od zwycięstwa dzielą zaledwie sekundy to Amerykanin - z tylko sobie znanych powodów - przekroczył przepisy i zaczął atakować przeciwnika w parterze serią ciosów z łokcia w tył głowy. Za złamanie reguł arbiter ringowy zakończył pojedynek i zdyskwalifikował Jonesa.

Najmłodszy mistrz w historii UFC

"Bones" nie mógł się pogodzić z porażką, ale zacisnął zęby i wrócił na ring pokonując kolejnych trzech rywali.

Wówczas Dany White właściciel UFC uznał, że Amerykanin zasługuje na walkę o pas wagi połciężkiej (do 93 kg).

Podczas gali UFC 128 w 2011 roku rywalem Jonesa o pas został świetny brazylijski parterowiec Mauricio Rua. Eksperci przed tą walką nie potrafili jednomyślnie wskazać faworyta. Zwycięstwo Jonesa może nie było wielkim zaskoczeniem, ale styl w jakim rozprawił się z Brazylijczykiem już tak. Amerykanin kompletnie zdominował Ruę i sędzia chcąc ochronić zdrowie starego mistrza przerwał pojedynek. Jones w wieku 23 lat został najmłodszym w historii mistrzem UFC.

Kolejne osiem walk, w których bronił tytułu również zostały przez niego wygrane. W oktagonie polegli z nim m.in.: Quinton Jackson, Rashad Evans czy Lyoto Machida. Podczas wszystkich tych walk imponował swoją świetną dyspozycją, ale poza oktagonem również robił wszystko, aby o nim nie zapomniano. I wcale nie chodziło o osiągnięcia sportowe...

Marihuana i kasa ważniejsze od ofiary wypadku

Najgłośniejsza afera związana z 28-latkiem wydarzyła się rok temu... Jones jadąc pod wpływem wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle powodując wypadek i zderzenie trzech pojazdów, a następnie uciekł z miejsca zdarzenia.

Po chwili wrócił tam, ale jedynie po pieniądze, które pozostawił w samochodzie. "Zapomniał" jednak o pomocy kobiecie w ciąży, który potrącił. Jak się okazało później, Jones nie pamiętał również o zostawionych w swoim samochodzie paczkach z marihuaną, które później znalazła policja...

Następnie po wpłacie 2500 Dolarów kaucji został wypuszczony na wolność. Za ucieczkę z miejsca wypadku i nie udzielenie pierwszej pomocy Jonesowi groziło mu do 3 lat pozbawienia wolności, ale ostatecznie otrzymał jedynie wyrok w zawieszeniu.

"Dojrzałem"

Marihuana to nie jedyna używka jaką preferuje Amerykanin... "Bones" przyznał się, że miał kłopoty z alkoholem, ale to już przeszłość...

Zajęło mi wiele czasu, żeby przyznać, że jest to pewien problem - bo byłem w stanie zadbać o swoją rodzinę, wygrywałem walki, potrafiłem po prostu ukryć przed światem, że paliłem zioło i piłem trzy, cztery razy w tygodniu. Radziłem sobie dobrze, więc nie uważałem, że mam problem. Ale teraz, gdy jestem już całkowicie trzeźwy, zdecydowanie uważam, że miałem problem.. - przyznał Jon.

Jednodniowy odwyk

Picie i palenie to nie jedyne stosowane przez niego używki. W grudniu 2014 roku na miesiąc przed obroną pasa przeciwko Danielowi Carmierowi (03.01.2015) zrobiono mu test na obecność dopingu. W jego organizmie nie wykryto sterydów, a "jedynie" kokainę, ale zawodnik nie został zawieszony. Do walki doszło, a Jones wygrał jednomyślną decyzją sędziów.

Kilka dni po triumfie oświadczył, że nie ma problemów z narkotykami, jednak udał się na odwyk. Jego pobyt w ośrodku dla uzależnionych trwał zaledwie jeden dzień...

Walka i konflikt z Danielem Carmierem to kwestia na osobny rozdział. Obaj panowie nie pałają do siebie sympatią. Sytuacja była napięta już przed walką. Spójrzcie na filmik z ważenia, podczas którego doszło do pierwszej wymiany ciosów.



23 kwietnia podczas gali UFC 197 ma dojść do rewanżowego starcia pomiędzy obydwoma zawodnikami, ale chociaż do imprezy zostało zaledwie kilkanaście dni to nie wiadomo, czy w ogóle do tej walki dojdzie...

Pod koniec marca Jones brał udział w nielegalnych wyścigach samochodowych w stanie Nowy Meksyk. 28-latek został aresztowany, a policja zarzuciła mu posiadanie nieczytelnej rejestracji, przerobiony tłumik na nielegalne parametry, a także niestosowanie się do sygnalizacji świetlnej oraz uczestnictwo w wyścigu ulicznym. Władzom UFC bardzo zależy jednak na planowanej walce, więc może kolejny raz przymkną oko na niesfornego zawodnika...

Czy on kiedyś dojrzeje!?





Byli lub są gwiazdami, a skończyli w więzieniu [ZOBACZ]




Czy Jon Jones w końcu przestanie mieć kłopoty z prawem?
Więcej o:
Komentarze (2)
MMA. Alkohol, narkotyki i uliczne wyścigi, czyli normalny dzień z życia Jona Jonesa. Czy najmłodszy mistrz w historii UFC w końcu dojrzeje?
Zaloguj się
  • Marcin Orzeł

    Oceniono 1 raz 1

    Powalająca rzetelność autora. Po pierwsze nie brał udziału nielegalnych wyścigach, po 2 nie jest zawieszony, po 3 nie jest w areszcie ma walczyć zgodnie z planem zmienił się tylko przeciwnik. I po 4 sensacja z przed tygodnia...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX