Sport.pl

UFC. Wielkie ambicje Kowalkiewicz. Walka z Jędrzejczyk jeszcze w tym roku?

Niedawno Karolina Kowalkiewicz (8-0) poznała swoją następną rywalkę w UFC. Z tej okazji opowiada nam o swoich wielkich ambicjach m.in. o walce o pas, której posiadaczką jest Joanna Jędrzejczyk. - Nie zależy mi na łatwych walkach. Chcę, aby każda kolejna była większym wyzwaniem. Nie chcę obijać kelnerów - mówi w rozmowie ze Sport.pl.
30-letnia Polka w UFC zadebiutowała w grudniu ubiegłego roku. Jej rywalką była doświadczona Ronda Markos. Kowalkiewicz potrafiła jednak zdominować Amerykankę i wygrała na punkty.

Teraz przyszedł czas na drugi pojedynek dla najbardziej prestiżowej organizacji MMA na świecie. W maju podczas gali UFC Fight Night w Rotterdamie przeciwniczką Kowalkiewicz będzie Amerykanka Heather Jo Clark (7-4).

Bartłomiej Szypowski: Otwarcie przyznawałaś, że chcesz pojawić się na pierwszej, historycznej gali UFC w Holandii i dopięłaś swego.

Karolina Kowalkiewicz: - Już od jakiegoś czasu docierały do mnie pogłoski o tym, że być może będę walczyć w Rotterdamie. Pojawiło się nawet nazwisko potencjalnej rywalki i wydawało mi się, że dojdzie do walki z nią. Niestety przeciwniczka się wycofała. W tej sytuacji cieszę się, że Heather podjęła wyzwanie i będę walczyć w Holandii.

Rywalka, która się wycofała była wyżej sklasyfikowana od Jo Clark?

- Zdecydowanie. Nie mogę zdradzić nazwiska, ale zapewniam, że miała to być fajna walka z dziewczyną ze ścisłej czołówki wagi słomkowej.

Nie ujmując Jo Clark. Chciałaś walczyć właśnie z zawodniczką z czołówki. Głośno na walką namawiałaś byłą mistrzynię Carlę Esparzę [pokonaną przez Jędrzejczyk - przyp. red]. Jesteś zawiedziona?

- Nie można tak mówić. Nie wybieram sobie rywalek. Zawsze powtarzam, że przyjmę każdą walkę, którą zaproponuje mi UFC. Bardzo się cieszę z tej walki. Chciałam pokazać się w Europie i zawalczyć przed własną publicznością, bo wiem, że bardzo dużo osób z Polski wybiera się na tę galę.

Jesteś bardzo pewna swoich możliwości. Po debiucie w UFC czujesz się na tyle mocna, aby walczyć z rywalkami z samego topu?

- Według Sherdoga [popularna, amerykańska witryna o MMA - przyp. red] jestem czwarta na świecie! Więc daleko za tymi dziewczynami chyba nie jestem. Nie zależy mi na łatwych walkach. Chcę, aby każda kolejna była większym wyzwaniem. Nie chcę obijać kelnerów.

Walkę z Rondą Markos rozpoczęłaś mocno zaspana. Później żartowałaś, że trener powinien przed wejściem do oktagonu "sprzedawać ci liście". Tym razem od pierwszego gongu zobaczymy cię w innej odsłonie?

- Powinno być lepiej. Nie będzie czekała mnie zmiana klimatu i strefy czasowej. Wiem także jak wszystko wygląda od środka. Debiut był nieco przytłaczający. W dodatku w moim narożniku będzie teraz dwóch trenerów. Podczas sparingów zawsze są. Jeden podpowiada mi w kwestii walki w stójce, drugi w parterze. W momencie, kiedy brakuje jednego głosu jest trochę dziwnie.

Twoja przyszła rywalka wraca do oktagonu po ponad rocznej przerwie. W jaki sposób tak długi odpoczynek od walk o stawkę wpływa na zawodnika?

- Każdy zawodnik jest inny i inaczej dochodzi do siebie po problemach ze zdrowiem. W karierze także zdarzyła mi się prawie roczna przerwa. Nie czułam wtedy żadnej presji. Pojawił się wielki głód walki. Chciałam jak najszybciej wyjść komuś naprzeciw.

Zwycięstwo z Clark nie da ci jednak za wiele. Nie podniesie w rankingu. Krzyżuje to twoje plany na ten rok?

- Chciałabym walczyć z kimś z czołówki, żeby przybliżyć się do walki o pas. Nie chcę narzekać. Chcę stoczyć jak najwięcej walk. Jak obędzie się bez kontuzji będę chciała do oktagonu wrócić jak najszybciej. Będę o to mocno zabiegać!

Przy korzystnych wiatrach następna walka jeszcze w te wakacje?

- Jak wszystko pójdzie zgodnie z planem zrobię sobie szybka przerwę. Dosłownie kilka dni wolnego. Potem szybko wracam do treningów. Cały czas będę w gazie. Jak się trafi jakaś fajna propozycja od razu będę gotowa. Może komuś wypadnie jakaś przeciwniczka? Chętnie wskoczę na jej miejsce nawet miesiąc po walce z Clark.

Twoim celem była walka o pas jeszcze w tym roku. Jest to w dalszym ciągu możliwe?

- Jeżeli teraz wygram i dołożę do tego zwycięstwo w wakacje, to czemu nie?

Polscy kibice mają nadzieję, że o pas zmierzysz się z Joanną Jędrzejczyk. To będzie pojedynek dwóch przeciwstawnych światów. Jędrzejczyk przed walką lubi tworzyć show, atakować rywalki. Ty jesteś bardzo spokojna.

- Nie lubię dużo mówić przed walką. Jestem spokojna i cicha. Nie będę na siłę tworzyła sobie kreacji. Mam zamiar pozostać sobą.

Poza oktagonem potulny baranek, a w nim już niekoniecznie?

- Dokładnie tak!

Gala UFC Fight Night odbędzie się w Rotterdamie 8 maja. Walką wieczoru będzie pojedynek w wadze ciężkiej - Alistar Overeem zmierzy się z Andreiem Arlovskim.



Euro 2016. Hodgson zarabia 5 milionów euro, a Nawałka "zaledwie"... Zobacz ranking najlepiej opłacanych selekcjonerów


Więcej o:
Najczęściej czytane
Komentarze (3)
UFC. Wielkie ambicje Kowalkiewicz. Walka z Jędrzejczyk jeszcze w tym roku?
Zaloguj się
  • dddupa

    0

    Jedyną rywalką jaka ewentualnie może zagrozić Joannie Jędrzejczyk jest Claudia Gedelha... a właściwie to się okaże w lipcu kiedy obie panie się ze sobą zmierzą po raz drugi. Dla reszty zawodniczek z tej kategorii wagowej Joanna jest zdecydowanie poza jakimkolwiek zasięgiem, nawet nie mają o czym marzyć, Joanna miażdży wszystkich brutalnie.

  • Wald Walkowiak

    0

    heh baby to są głupie wygrała 1 walkę w UFC i smuci o swoim widzi mi się. Mam nadzieję że niedługo dostnanie kogos normalnego i dostanie wpie^&$ol

  • 0

    hahahaha, Jędrzejczyk jest poza jej zasięgiem na dzisiaj każdej pretendenki. UFC może jedynie ze względów marketingowych taka walkę ustawić gdyby gale w PL robiło, ale to futurystka na dzisiaj, niech Kowalkiewicz pnie się w ratingu, kasę zarabia. Bez sensu jest uderzanie do Joanny i medialnie i sportowo.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX