Sport.pl

Vancouver 2010. Polskie łyżwiarki: Ten medal, to wcale nie był cud!

- Pracowałyśmy na ten medal cztery lata, miałyśmy dobrą taktykę i nie chcemy mówić teraz, że zdarzył się cud. Zasłużyłyśmy na to trzecie miejsce - mówi Sport.pl. Katarzyna Bachleda-Curuś po brązowym medalu drużyny łyżwiarek szybkich.
Katarzyna Bachleda-Curuś oraz Katarzyna Woźniak i Luiza Złotkowska wywalczyły olimpijski brąz w drużynowym wyścigu na dochodzenie. W wyścigu o trzecie miejsce pokonały Amerykanki.

- Które zaryzykowały i zmieniły na ten ostatni wyścig jedną z zawodniczek. Liczyły, że wygrają i każda z nich zdobędzie medal. My podjęliśmy decyzję, że składu nie zmieniamy. I stało się tak, że ta nowa Amerykanka nie wytrzymała tempa, a nasze dziewczyny pojechały rewelacyjnie - mówił Paweł Abratkiewicz, który razem z Ewą Białkowska opiekuje się kadrą.

Polki nie zmieniły składu, co oznacza, że rezerwowa Natalia Czerwonka, która nie wystartowała w żadnym wyścigu, pozostaje bez medalu.

- Ale była częścią drużyny, bo my na ten medal pracowaliśmy od wielu miesięcy. Na igrzyska zakwalifikowało się tylko osiem drużyn. To była ciężka walka, by znaleźć się w tym gronie. Natalia też pracowała na ten medal - podkreślała Białkowska.

Ministerstwo Sportu i PKOl już zapowiedziały, że Natalia zostanie potraktowana jako medalistka i też dostanie stypendium i nagrodę za trzecie miejsce.

- Ten medal to nie był cud, we wszystkich wyścigach miałybyśmy bardzo dobrą strategię. Żadna z nas nie osłabła pod koniec, co było kluczem do zwycięstw w ćwierćfinale z Rosjankami i potem z Amerykankami - podkreśliła Bachleda-Curuś.

Trener Abratkiewicz powiedział, że nerwów nie było, dopóki rano nie powiedział dziewczynom, że mają zabrać stroje do ewentualnej dekoracji. - Wtedy do nas dotarło, że medal jest możliwy - uśmiechała się Luiza.

Katarzyna Woźniak, najmłodsza, najbardziej nieśmiała, przypomniała na koniec trenerowi, że w Berlinie na treningach w przypływie optymizmu założył się, że jak będzie medal, to funduje wczasy na Madagaskarze. - Jakoś sobie tego nie przypominam, macie to na taśmie? - żartował wczoraj.

A Luiza z Katarzyną Woźniak chichrały się, że przesąd okazał się trafiony. Po wygranym ćwierćfinale uznały, że trzeba wystartować w tej samej bieliźnie. - Zrobiłyśmy wieczorem szybkie pranie i pomogło - śmiały się dziewczyny.

Bachleda-Curuś ma nieść polską flagę na niedzielnej ceremonii zamknięcia. Dziewczyny potem chcą wyskoczyć na miasto, bo na razie udało się tylko na dwie godziny. - A, buty szpilki sobie kupiłyśmy i po sukience. Należało nam się - mówiły.

Kiedy pytaliśmy, czy spodziewają się powitania kibiców na Okęciu, powiedziały, że nie wiedzą kompletnie czego oczekiwać. - Szał się zrobił. Rozsadziło nam telefony od SMS-ów - powiedziała Luiza.

Wygraj Ligę

"Wygraj Ligę" - największy piłkarski konkurs w Polsce - wystartował! To już 18. edycja gry, w której bierze udział nawet kilkadziesiąt tysięcy drużyn. Stwórz własny zespół, załóż lub dołącz do ligi prywatnej, rób transfery, ściągaj sponsorów. Zagraj i "Wygraj Ligę"! »


Zwycięzca zdobędzie 10 000 zł, ale pula nagród to aż 25 000 zł. Zapraszamy do gry.

Polskie panczenistki zdobyły brąz! Wielka sensacja »


Więcej o: