Sport.pl

Vancouver 2010. Szef PKOl: Całej reprezentacji wystawiam piątkę

- Ten złoty medal przyćmiewa wszystko, te niepowodzenia wcześniejsze w niektórych dyscyplinach. Gdybym dziś miał wystawiać ocenę, to postawiłbym całej naszej reprezentacji piątkę. W sześciostopniowej skali. Jeden za wszystkich, wszyscy na jednego - mówił po złotym medalu Justyny Kowalczyk Piotr Nurowski, prezes PKOl. Wcześniej jednak krytykował on reprezentację łyżwiarzy, która zdobyła brązowy medal w wyścigu drużynowym.
Nurowski nie krył wzruszenia po zwycięskim biegu Justyny Kowalczyk: - Emocje na finiszu były takie, że muszę sobie chyba iść zmierzyć tętno i wziąć jakiś lek na nadciśnienie. Chłopaki niby nie płaczą, ale poryczałem się na mecie, jak chyba wielu z nas.

Nurowski pochwalił także drugą z naszych reprezentantek, która zajęła wysoką pozycję w biegu na 30 kilometrów: - Bohaterką tego biegu była też dla mnie Kornelia Marek, która zajęła 11. miejsce pokonując wiele utytułowanych zawodniczek, m.in. Virpi Kuitunen.

- Król Harald V był pierwszym, który mi gratulował. Pani prezes norweskiego komitetu olimpijskiego, z którą mam doskonałe układy, była tuż po nim, a potem wójt Mszany Dolnej Tadeusz Patalita. Wszyscy od kilku dni staraliśmy się łagodzić te emocjonalne wypowiedzi Justyny i dziennikarzy. Dobrze, że skończyło się na biegu przyjaźni polsko-norweskiej - wyznał prezes.

- Ten złoty medal przyćmiewa wszystko, te niepowodzenia wcześniejsze w niektórych dyscyplinach. Gdybym dziś miał wystawiać ocenę, to postawiłbym całej naszej reprezentacji piątkę. W sześciostopniowej skali. Jeden za wszystkich, wszyscy na jednego - dodał szef PKOl.

Trener polskich "brązowych" panczenistek Paweł Abratkiewicz nie ukrywał tymczasem rozczarowania wcześniejszymi wypowiedziami Nurowskiego, który był zawiedziony postawą łyżwiarzy: - Być może trzeba połączyć związki łyżwiarstwa figurowego z szybkimi - zastanawiał się Nurowski.

Panczenistów trochę zabolało to, że prezes PKOl Piotr Nurowski jeszcze przed zakończeniem igrzysk postawił na nich kreskę i źle ocenił ich występ: - Nie należy robić podsumowań olimpiady przed jej zakończeniem. Coś takiego miało miejsce i na pewno to nie mobilizuje. Czasami zawodnik może poczuć się niedoceniony. Pokazaliśmy, że igrzyska trwają do ostatniego dnia. To samo miało miejsce w Turynie, gdzie już w połowie była fala krytyki, a na koniec były dwa medale. Może ktoś wyciągnie z tego w końcu wnioski - zaapelował Abratkiewicz.

Wygraj Ligę

"Wygraj Ligę" - największy piłkarski konkurs w Polsce - wystartował! To już 18. edycja gry, w której bierze udział nawet kilkadziesiąt tysięcy drużyn. Stwórz własny zespół, załóż lub dołącz do ligi prywatnej, rób transfery, ściągaj sponsorów. Zagraj i "Wygraj Ligę"! »


Zwycięzca zdobędzie 10 000 zł, ale pula nagród to aż 25 000 zł. Zapraszamy do gry.

Złoto Justyny Kowalczyk - Co za finisz! Wielkie emocje »


Więcej o: