Sport.pl

Vancouver 2010. Dziwne przypadki łotewskiego bobsleisty

- Po zabiegu miałem paraliż mięśni. Kiedy coś piłem, od razu dostawałem czkawki. To było piekło, o wiele gorsze niż urazy - powiedział 29-letni łotewski bobsleista Janis Minis, który na początku igrzysk trafił do szpitala z zapaleniem wyrostka robaczkowego.. Rok wcześniej Minis pechowo zakończył przejazd...Harleyem Davidsonem swojego ojca, którym wjechał na cmentarz.
Pechowo igrzyska w Vancouver zaczął 29-letni łotewski bobsleista Janis Minis, który już na samym początku imprezy trafił do szpitala, gdzie lekarze wycięli mu wyrostek robaczkowy. Łotysz, który wznowił już treningi, tak opowiada o swojej hospitalizacji.

- Po zabiegu przez dwa dni czułem się jak w piekle. Miałem paraliż mięśni, nie mogłem oddychać. Byłem poddawany hiperwentylacji. To był okropny czas. Drugiego dnia dostałem okropnej czkawki. Za każdym razem, kiedy coś piłem - od razu czkałem. Możecie wyobrazić sobie jaki ból towarzyszy czkawce zaraz po operacji. To było piekło, o wiele gorsze niż ból spowodowany operacją - opowiadał Minis dziennikarzom.

Rok temu Minisowi przytrafiła się taka sytuacja:

- Po zakończeniu poprzedniego sezonu, chciałem się trochę odprężyć i wybrałem się na przejażdzkę motorem mojego ojca. To był Harley Davidson. Jechałem za szybko i nie udało mi się pokonać jednego z zakrętów. Wleciałem z motorem wprost na cmentarz - opowiada Łotysz.

Bobsleista opuścił z powodu zabiegu zawody dwójek, ale przed nim konkurencja czwórek.

- W szpitalu straciłem 8 kg, ale to oznacza, że koledzy z boba będą mogli jeść więcej niż dotychczas, a to dobrze - śmieje się Minis.

Igrzyska w Vancouver na portalu Sport.pl

Codzienne relacje Z Czuba i na żywo, relacje prosto z Kanady specjalnych korespondentów, wideo komentarze, rozmowy z naszymi gwiazdami i komplet wyników, także tych z nocy polskiego czasu. A rano o godz. 9 w TOK FM magazyn olimpijski Michała Pola. Zapraszamy do śledzenia igrzysk w Sport.pl »

Zespół Sport.pl przygotowuje też "Gazetę olimpijską" - codziennie do kupienia z "Gazetą Wyborczą".

Walczymy o kolejny medal - igrzysk w Sport.pl »

Zespół Sport.pl przygotowuje też "Gazetę olimpijską" - codziennie do kupienia z "Gazetą Wyborczą".



Więcej o: