Sport.pl

Vancouver 2010. Czy Vonn może dorównać Phelpsowi?

Lindsey Vonn znokautowała w środę rywalki i zdobyła złoty medal w zjeździe. Czy najbardziej popularna Amerykanka w Vancouver może dorównać osiągnięciami bohaterowi letnich igrzysk Michaelowi Phelpsowi?
USA czekały na igrzyska pod hasłem Vonncouver 2010 - regularnie zdobywane przez narciarkę medale miały napędzać zainteresowanie olimpiadą. Na początku lutego na kibiców alpejki spadła jednak dramatyczna wiadomość o bolesnej kontuzji kości piszczelowej, której Vonn doznała na treningu. Jeszcze dwa dni przed inauguracją igrzysk jej start nie był pewny.

Vonn pomogło jednak nietypowe leczenie (okłady z sera, nacierania olejem rycynowym), a także sprzyjająca pogoda, która zmusiła organizatorów do przesunięcia pierwszego startu o kilka dni. W środę Amerykanka na środkach przeciwbólowych pewnie pojechała po złoto.

To jej pierwszy medal na trzecich igrzyskach w których bierze udział. Ameryka wierzy, że to nie ostatnie złoto pięknej Vonn w Vancouver.

Biorąc pod uwagę sumę medali narciarka nie ma jednak szans z Phelpsem. Na igrzyskach w Pekinie w 2008 roku amerykański pływak zdobył osiem złotych medali, a Vonn wystartuje w Vancouver tylko w pięciu konkurencjach. Narciarka może najwyżej dorównać rodakowi pod względem skuteczności - Phelps w Pekinie triumfował w każdej dyscyplinie, w której startował.

Z drugiej strony Phelps trzy z ośmiu złotych medali zdobył w sztafecie. W indywidualnych konkurencjach triumfował pięć razy. Licząc w ten sposób, Vonn może dogonić pływaka.

Amerykanka wystartuje w Vancouver jeszcze w czterech konkurencjach - będzie faworytką w supergigancie, superkombinacji i slalomie. Trudniej będzie jej walczyć o złoto w gigancie - w tej konkurencji Vonn jest słabsza, a dominują Austriaczki.

Gdyby Vonn wygrała wszystkie konkurencje, to wyrównałaby rekord zimowych igrzysk - jedynym sportowcem, któremu udało się zdobyć pięć złotych medali na jednej olimpiadzie jest amerykański panczenista Eric Heiden, który dokonał tego w 1980 roku w Lake Placid. Cztery złota wywalczył w 2002 roku w Salt Lake City norweski biatlonista Ole Einar Bjoerndalen.

Vonn walczy też o miejsce w historii wśród kobiet - cztery złota na zimowych igrzyskach w Innsbrucku w 1960 roku zdobyła radziecka panczenistka Lidia Skoblikowa. Ośmiu sportsmenkom udało się wywalczyć po trzy złote medale na jednej imprezie. Amerykańska alpejka ma dużą szansę znaleźć się w tym towarzystwie, albo nawet dorównać Skoblikowej. A może ją pobije?

W czwartek Vonn wystartuje w superkombinacji.