Vancouver 2010. Trzy teorie na temat śmierci saneczkarza

Dlaczego doszło do tragicznego wypadku 21-letniego gruzińskiego saneczkarza Nodara Kumaritaszwilego, który zginął kilka godzin przed ceremonią otwarcia igrzysk? Trzy teorie mówią o błędzie sportowca, niebezpiecznym torze i złośliwych Kanadyjczykach.
SPORT.PL na FACEBOOK-u - wejdź na nasz profil, zostań fanem. Komentuj, dyskutuj, radź!

Do wypadku doszło na piątkowym treningu - na ostatnim zakręcie toru. Kumaritaszwili jechał z prędkością 140 km/godz. - spadł z sanek, przekoziołkował przez barierkę i bezwładnie poleciał na stalowy filar, stanowiący cześć konstrukcji zaplecza toru. Wszystko wydarzyło się przy ogromnej prędkości i w ułamkach sekund. Kumaritaszwili potężnie uderzył w filar.

Mimo błyskawicznej reanimacji Gruzin zmarł. Przyczyny wypadku wyjaśniane są na różne sposoby.

Błąd niedoświadczonego zawodnika?

Organizatorzy igrzysk po dokładnej analizie toru jazdy Kumaritaszwilego stwierdzili, że "nic nie wskazuje na to, że wypadek był spowodowany niedoskonałościami toru". Ich zdaniem o śmierci Gruzina zadecydował jego błąd - Kumaritaszwili źle pokonał jeden z zakrętów i nie wrócił na dobry tor jazdy przed kolejnym wirażem.

Gruzin był jednym z najsłabszych saneczkarzy w stawce - w Pucharze Świata 2008/09 zajął 55. miejsce w klasyfikacji generalnej, w kolejnej edycji był 44. W jedynych w tym okresie zawodach na torze w Whistler nie wystartował. W środę miał upadek na treningu na innym zakręcie.

- Spekulacje na temat braku doświadczenia są moim zdaniem niesprawiedliwe i mylące - powiedział Nikoloz Rurua, gruziński minister kultury i sportu. Ojciec Kumaritaszwilego, Selix, jest prezesem Gruzińskiej Federacji Saneczkarskiej. Na treningach tuż przed igrzyskami upadki miał m.in. Włoch Armin Zoeggeler - dwukrotny złoty medalista olimpijski.

Organizatorzy igrzysk zadecydowali, że na torze zostaną dokonane zmiany i obiekt zostanie w sobotę otwarty. "Niezwykle wyjątkowym wypadkom" - jak stwierdzili organizatorzy - mają zapobiec ścianka wzdłuż toru na zakręcie nr 16, gdzie wypadł z toru Kumaritaszwili oraz korekty dotyczące profilu lodu.

Saneczkarze dokończą przerwane po wypadku Kumaritaszwilego treningi w sobotę - dostaną po dwa dodatkowe przejazdy. Zawody odbędą się tego samego dnia.

Ekstremalny tor?

Większość sportowców, szefów federacji i komentatorów wskazuje jednak na inne możliwe przyczyny wypadku. Wszyscy przypominają, że tor w Whistler wydawał im się za szybki tuż po otwarciu - podczas treningowego tygodnia w listopadzie 2008 roku na trasie upadło kilku doświadczonych zawodników, a szef Międzynarodowej Federacji Saneczkarskiej Josef Fendt zwracał uwagę na nadmierną szybkość i mówił: - Ona mnie martwi.

W lutym 2009 roku w zawodach PŚ Niemiec Felix Loch jechał przez moment z prędkością 153 km/h - o dziewięć km/h szybciej niż na jakimkolwiek innym torze na świecie. - Ten tor jest zbyt szybki - mówi Fendt. - Zakładaliśmy, że w najszybszym punkcie saneczkarze będą osiągać maksymalną prędkość 137 km/h, ale okazuje się, że mogą jechać o 20 km/h szybciej. Naszym zdaniem to pomyłka w planowaniu.

Dwa miesiące temu wywiadu w kanadyjskiej telewizji udzielił architekt obiektu w Whistler Laurenz Kosichek. - Wiedziałem o bobslejach czy saneczkarstwie prawdopodobnie tyle, ile wie przeciętna osoba. Czyli praktycznie nic - przyznał.

Kanadyjczycy zabrali treningi?

Sportowcy z Kanady od dawna zwracali uwagę na niewielkie możliwości treningowe na olimpijskich obiektach. - To paskudne gierki - mówił jeden z reprezentantów USA o ograniczaniu dostępu do aren w Vancouver.

Kanadyjczycy, którzy chcą na igrzyskach osiągnąć sukces, skrupulatnie się do tego przygotowali - na dwóch poprzednich igrzyskach (1976, Montreal, letnie i 1988, Calgary, zimowe) nie zdobyli ani jednego złotego medalu i teraz chcą to odrobić. Celem gospodarzy jest 35 krążków, a - jak pisze "New York Times" - bobsleje, saneczkarstwo i skeleton mają być dla nich kopalnią złota, srebra i brązu. Na program "Zajmijmy podium" przeznaczyli 110 mln dolarów.

Jednym z kroków do jego realizacji było właśnie utrudnianie możliwości treningowych konkurencji. Organizatorzy działali w zgodzie z wytycznymi Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego i zapewniali wymaganą przez przepisy liczbę oficjalnych przedolimpijskich treningów, ale szczegółowe ich realizowanie na minimalnym poziomie nie należy do olimpijskich tradycji. Sportowcy z innych krajów byli zirytowani ze względu na mało dostępne obiekty w Vancouver - dotyczyło to zarówno tras narciarskich, torów łyżwiarskich, a także obiektu dla saneczkarzy.

Śmiertelny przejazd Kumaritaszwilego był jego 14. w karierze na torze w Whistler. W listopadzie 2009 roku Gruzin wykonał dziewięć przejazdów, w ostatnich dniach - pięć.

Vancouver na Sport.pl

Na portalu Sport.pl codzienne relacje Z Czuba i na żywo, relacje prosto z Kanady od naszych specjalnych korespondentów, wideo komentarze, rozmowy z naszymi gwiazdami i komplet wyników, także tych z nocy polskiego czasu. A o godz. 9 rano w Radiu TOK FM magazyn olimpijski Michała Pola - oraz stream wideo live w naszym portalu. Zespół Sport.pl przygotowuje też "Gazetę olimpijską" - codziennie do kupienia z "Gazetą Wyborczą".

Zapraszamy do śledzenia igrzysk w Sport.pl





Zobacz także
  • Ceremonia otwarcia igrzysk Vancouver 2010 Vancouver 2010. Show must go on, czyli igrzyska rozpoczęte
  • Nodar Kumaritashvili przed wypadkiem na torze w Whistler Vancouver 2010. Piotr Nurowski: Trzeba natychmiast coś zrobić z tym torem!
  • Vancouver 2010. Puste sanki po wypadku Nodara Kumaritaszwilego Vancouver 2010. Śmierć na torze w Whistler

Najnowsze informacje