Sport.pl

Miller czy Cuche?

W sobotę o 11.30 legendarny zjazd w Kitzbühel, bodaj jedyna rzecz, która trzyma Bode Millera przy nartach. Amerykanin wygrał 32 zawody Pucharu Świata, ale jeszcze nigdy zjazdu z Koguciej Góry, który pasuje idealnie do jego wizerunku szalonego człowieka nart.
Maksymalna stromizna 85 procent, długie skoki, łuki po wybrzuszonych lodowych ścianach.

Wczoraj Miller był najlepszy na drugim treningu. Szanse, że pokona tłum Austriaków, są duże. Wczorajszy supergigant wygrał Didier Cuche, który był też najszybszy w pierwszym treningu zjazdu, a w drugim był tuż za Milllerem.