Sport.pl

Rio 2016. Piotr Małachowski po srebrze: Cieszę się że zdobyłem medal dla Polski. Nie ma ich za wiele

- Jestem naprawdę szczęśliwy. To jest olimpijski medal. Że nie jest złoty? Złotych Polska przez ostatnich dwanaście lat zdobyła mniej niż pływak Phelps. Dlatego się cieszę. Wiele osób mówiło, że będę tu złoty. Ale medale rozdaje się po walce, a nie przed - mówił po drugim miejscu w rzucie dyskiem Piotr Małachowski
Sport.pl: Pierwsza myśl po rzucie Hartinga w finałowej serii?

Piotr Małachowski: Skupić się. Przez cały konkurs byłem skupiony, bo wiedziałem, na co Hartinga stać. On tu celował cały czas w prawy promień. Siatka, siatka. Nie byłem zaskoczony. Jeśli się obawiałem z czyjejś strony niespodzianki, to raczej od Daniela Jasińskiego, bo jest młody, a z młodość ma swoje prawa. Sam kiedyś byłem młody.

Ostatnia kolejka była niesamowita, wszyscy zaczęli się do pana zbliżać. Warunki się zmieniły?

- Nie, urok dysku, ostatniej serii. W tej konkurencji czy postawisz stopę tak czy minimalnie inaczej, czy będziesz luźniejszy, czy szybszy to od razu dysk leci inaczej. Ja tu rzucałem naprawdę dobrze. Fajnie się czułem, nie dałem się uśpić prowadzeniem. Ponad 67 metrów na igrzyskach to nie jest słaby wynik. Zabrakło tylko tego, żeby się bardziej rozluźnić w trzecim rzucie. Gdyby wtedy dysk dobrze wskoczył, to byłoby ponad 69 metrów.

Oczywiście, że się cieszę również ze srebra. To jest olimpijski medal. Nie mamy ich ostatnio za wiele. A złotych Polska przez ostatnich dwanaście lat zdobyła mniej niż pływak Phelps. Jestem szczęśliwy. Szczęśliwy, ale bardzo zmęczony. Nawet nie pamiętam, o której dzisiaj wstałem, bo szczęśliwi czasu nie liczą. Oczywiście, że w rzutni przy ostatniej próbie nie wyglądałem na szczęśliwego, ale tak to jest jak się prowadzi przez tyle kolejek. Przecież mogło się i tak zdarzyć, że bym w ogóle medalu nie miał, bo zabrałaby mi go np. kontuzja. Znam to. Robert Harting tego doświadczył w Rio. Dostał zastrzyki, eliminacje mu nie wyszły. Taki jest sport. Większość z was mówiła, że będę złoty, złoty, złoty. A tu proszę. Medale rozdaje się po walce, a nie przed. Christian jest fajnym facetem, bardzo dobrym dyskobolem. Przerzucił mnie, ja miałem szansę odpowiedzieć, był lepszy. Jak w 2009 Robert w Berlinie.

Pomyślał pan potem: znowu Harting?

- Nie myślę o takich rzeczach. Robię swoje. Te zawody to już historia, cieszę się że zdobyłem medal dla Polski, niedługo są kolejne zawody.

Trzeba będzie poczekać na złoto do Tokio 2020.

- Tak, Marta (do Marty Pietrewicz, dziennikarki Polskiej Agencji Prasowej - red.), będziesz musiała mnie jeszcze przez cztery lata znosić. A wiesz co się na starość dzieje z ludźmi. Jeśli sport będzie mi dalej sprawiał radość, czemu nie zostać? O ile będę rzucał daleko. Bo jeśli nie, to nie ma sensu. Medal dedykuję wszystkim Polakom. Po tym wszystkich co się działo z dopingiem, ciężarami w ostatnich dniach, niech ten medal pozwoli im znaleźć dobrą stronę igrzysk. Pomyśleć, że my nie wszyscy tu jesteśmy..... Powiedzmy: że wszyscy walczymy dla Polski i żeby już się przestać smucić tymi wpadkami. A teraz się wybieram zobaczyć Copacabanę, bo jeszcze nie widziałem.



Zjawiskowe kaski chińskich kolarzy torowych [ZDJĘCIA]




Więcej o:
Skomentuj:
Rio 2016. Piotr Małachowski po srebrze: Cieszę się że zdobyłem medal dla Polski. Nie ma ich za wiele
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX