Sport.pl

Rio 2016. Siatkówka. Polska - Argentyna 3:0. Trzy rzeczy po trzech setach: mamy siłę, inteligencję, odporność i ćwierćfinał!

Doskonała mieszanka siły, zadziorności, inteligencji i odporności psychicznej pozwoliła polskim siatkarzom pokonać Argentynę 3:0 (25:21, 25:19, 37:35) w meczu o pierwsze miejsce w grupie B turnieju olimpijskiego w Rio de Janeiro. W ostatniej partii niepokonani na igrzyskach gracze Stephane'a Antigi obronili siedem setboli i wykorzystali szóstą piłkę meczową, dzięki czemu już zapewnili sobie awans do ćwierćfinału
3 : 0
Informacje
Turniej mężczyzn - Grupa B
Czwartek 11.08.2016 godzina 20:00
Wyniki szczegółowe
1 Set
2 Set
3 Set
Wynik
Polska
25
25
37
3
Argentyna
21
19
35
0
Składy i szczegóły
Polska
Nowakowski, Konarski, Kurek, Kłos, Drzyzga, Łomacz, Kubiak, Mika, Buszek, Bednorz, Bieniek, Zatorski (libero)
Argentyna
De Cecco, D.Gonzalez, Palacios, Conte, Bruno, Lima, Sole, Ramos, Cre, Poglajen, Santucci (libero), A.Gonzalez (libero)




1. Jest moc!

Po dwóch setach w statystykach asów serwisowych prowadziliśmy 5:0, a w blokach 8:1. Znów użyliśmy tych narzędzi, z których trzeba skorzystać, by narzucić rywalom swoje warunki gry. Doświadczony, wspaniały trener Julio Velasco robił, co mógł, by przeciwstawić się polskiej sile, ale o tym, ile mógł, niech świadczy to, że prowadzący Polskę Antiga już w drugiej partii obficie korzystał ze zmienników. Jakby chciał oszczędzać siły podstawowych graczy na poważniejsze wyzwania. Były w tym meczu chwile naszej dekoncentracji, były zacięcia. Ale Biało-Czerwoni przez absolutną większość spotkania z niepokonanym przecież wcześniej rywalem pokazali przede wszystkim wielką moc.

2. Kłos, drugi kapitan

Trudno po takim meczu drużyny wskazywać palcem jednego bohatera (kapitalny zmiennik Buszek, świetnie rozgrywający Łomacz, pewny Kurek itd.). Ale trudno nie zauważyć, jak olimpijskim turniejem żyje Karol Kłos. Człowiek, którego Antiga przed rokiem wybrał na kapitana, a który tym kapitanem ostatecznie nie został, bo sezon stracił z powodu kontuzji kolan, mentalnie jest jednym z przywódców zespołu. A do tego gwoździe w parkiet po stronie rywali wbija z coraz większą siłą i regularnością. Z Argentyną zagrał w ataku na kosmicznym poziomie, z 12 wystaw na punkty zamienił aż 11. Do tego dorzucił trzy punktowe bloki. W kolejnych meczach do poprawienia bloki i znów - jak na MŚ 2014 - można będzie kandydować do drużyny gwiazd turnieju.

3. Naprawdę wróciliśmy

Z Iranem, z którym przeżywaliśmy rozciągnięte na pięć setów męki, Argentyńczycy wygrali 3:0. W drugiej kolejce pokonali Rosję 3:1. Do meczu z nami przystępowali jako niespodziewany lider grupy B. Mają za sobą w Rio świetnych kibiców, oddanych im teraz tym mocniej (widzieliście, jak szaleli, gdy ich drużyna prowadziła w trzecim secie?), że na całej linii zawiedli argentyńscy piłkarze, odpadając już z turnieju. Wiele rzeczy mówiło, że to nie będzie łatwy mecz. I co? Nic. Polacy nic sobie z tego nie robili. Wyszli na boisko z przekonaniem o własnej wyższości. Wzięli piłkę, uderzyli raz, drugi i trzeci, do siły dołożyli dużo inteligencji (ta kombinacja pozwoliła im obronić aż siedem setboli w trzeciej partii i wreszcie skończyć szóstego meczbola) i pokazali przeciwnikom, że im do najlepszych jeszcze trochę brakuje. A nam? My po wielu trudnych tygodniach, a nawet po miesiącach niepewności mamy coraz więcej przesłanek, by powiedzieć: wróciliśmy.

Najbardziej niezwykli sportowcy, którzy startują w Rio




Więcej o:
Skomentuj:
Rio 2016. Siatkówka. Polska - Argentyna 3:0. Trzy rzeczy po trzech setach: mamy siłę, inteligencję, odporność i ćwierćfinał!
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX