Sport.pl

Rio 2016. Siatkówka. Polska - Egipt 3:0. Trzy rzeczy po trzech setach: pewność, dobra złość i rozpęd

Polscy siatkarze rozpoczęli olimpijski turniej w Rio de Janeiro od pewnego zwycięstwa nad Egiptem 3:0 (25:18, 25:20, 25:17). Dla podopiecznych Stephane'a Antigi ten mecz był jak sparing przed poważnymi wyzwaniami
3 : 0
Informacje
Turniej mężczyzn - Grupa B
Niedziela 07.08.2016 godzina 20:00
Wyniki szczegółowe
1 Set
2 Set
3 Set
Wynik
Polska
25
25
25
3
Egipt
18
20
17
0
Składy i szczegóły
Polska
Nowakowski, Konarski, Kurek, Kłos, Drzyzga, Łomacz, Kubiak, Mika, Buszek, Bednorz, Bieniek, Zatorski (libero)
Egipt
Abou, Abdelhay, Abdelrehim, Abouelhassan, Thakil, Masoud, Afifi, Abdalla, Badawy, Hassan, Elkotb, Abdelaal (libero)




1. Tak miało być

Wyjściowa "szóstka" Polski bez niespodzianek - na rozegraniu Grzegorz Łomacz, na ataku Bartosz Kurek, na przyjęciu Michał Kubiak i Mateusz Mika, na środku Karol Kłos i Mateusz Bieniek oraz Paweł Zatorski jako libero. Gra i wynik też zgodne z oczekiwaniami. W sumie olimpijski start naszej drużyny jak najbardziej udany. Mecz z Egiptem był jak kolejny sparing przed poważnymi wyzwaniami. I o to chodziło.

2. Była dobra złość

Ogień w oczach był ważnym dodatkiem do solidnej, równej gry naszych zawodników. Od początku zespół pobudzali Kłos i Kubiak, ale pokrzykiwali wszyscy, nawet spokojny, zwykle wyglądający na drzemiącego Mateusz Mika żył meczem mocniej niż zazwyczaj. Ten ogień przydał się w jednym, niebezpiecznym momencie. Od początku drugiej partii Egipcjanie zaczęli grać na maksimum swoich możliwości, a może nawet wznieśli się ponad nie. Prowadzili 9:5 i 14:11. Co się stało wtedy? Mateusz Bieniek, który dopiero co zepsuł najprostszą sytuację, nie przebijając przechodzącej piłki, poszedł na zagrywkę i zaserwował serię asów i wygrywających bomb, która ze stanu 13:15 pozwoliła nam wyjść na 18:15. Przestoje zdarzają się praktycznie w każdym meczu. Ważne, żeby sobie z nimi radzić tak, jak w pierwszej kolejce olimpijskiego turnieju w Rio.

3. Młodzi zdobywają doświadczenie

Oczywiście, że za nami rywal najłatwiejszy. Ale mówić, że zadanie było banalne nie wolno. Brazylijczycy nadenerwowali się i stracili więcej sił niż powinni, przegrywając seta z Meksykiem, bo mali przeciw wielkim zawsze robią wszystko, by ugrać cokolwiek. Pamiętajmy, że Polska to już nie jest drużyna mistrzów świata. Owszem, w "12" na Rio jest ośmiu złotych medalistów turnieju sprzed dwóch, ale w podstawowej "szóstce" zostało ich już tylko trzech. Zespół Antigi ma świetnych siatkarzy, ale wielu z nich to wciąż ludzie młodzi i potrzebujący upewnić się, że mogą dużo, że są w stanie iść za złotym marzeniem, o którym głośno nie boi się mówić kapitan Kubiak. Poza nim do niedzieli na igrzyskach grali jeszcze tylko Kurek i Piotr Nowakowski. Dobre, spokojne wejście w turniej jest więc dla naszej drużyny nie do przecenienia. Mecz z Egiptem przydarzył się Polsce w najlepszym momencie. Trener Antiga mówił o tym od dawna, wiedząc, że w spotkaniu z takim rywalem łatwiej będzie uporać się z nerwami, poczuć się w turnieju, nabrać rozpędu.

?????W Rio zrobiło się bardzo gorąco. Fotoreporter Reutersa nie mógł się powstrzymać [ZOBACZ ZDJĘCIA]


Więcej o:
Skomentuj:
Rio 2016. Siatkówka. Polska - Egipt 3:0. Trzy rzeczy po trzech setach: pewność, dobra złość i rozpęd
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX