Sport.pl

Stoch wygrał Kryształową Kulę, ale najdalej nie skoczył [LICZBY]

Gdyby wciąż istniała skocznia w Warszawie i skoczyłby z niej Kamil Stoch, przeleciałby nad ulicami miasta i wylądowałby na płycie lotniska Okęcie - tak obrazowo przedstawia się wyczyn zwycięzcy Pucharu Świata w minionym sezonie. Zdobywca Kryształowej Kuli skoczył w sumie ponad 6,5 kilometra. Większy dystans pokonał tylko Peter Prevc, a większą średnią długość skoku miało od Polaka czterech zawodników. Jak Stoch wypada na tle wszystkich triumfatorów PŚ w XXI wieku?
W zakończonym w niedzielę sezonie skoków Kamil Stoch oddał w sumie 49 skoków. Ich łączna długość wynosiła 6584 metry. To drugi wynik spośród wszystkich zawodników uczestniczących w rywalizacji. Więcej od niego skoczył tylko drugi w klasyfikacji generalnej Peter Prevc, który nie odpuścił jak Stoch konkursów w Japonii. Słoweniec oddał trzy skoki więcej od Polaka i w sumie pokonał dystans 6988,5 m. Ma dużą szansę na powtórzenie wyniku z ubiegłego roku, kiedy wygrał nagrodę Skok Roku przyznawaną za najdłuższą łączną odległość skoków w roku kalendarzowym.



Także w średniej długości skoku Stoch nie był najlepszy. Skakał średnio 134,36 metra i jest to piąty wynik w stawce. Zdecydowanie najlepszy był długowieczny Noriaki Kasai. 41-letni Japończyk jako jedyny skakał średnio powyżej 136 metrów. Drugie miejsce pod tym względem zajął Severin Freund, a trzecie nieoczekiwanie Michael Hayboeck.



Porównaliśmy też dokonania Stocha z wszystkimi triumfatorami Pucharu Świata w XXI wieku. Pod względem liczby wygranych zawodów w zwycięskim sezonie plasuje się na 10. miejscu. Najwięcej pojedynczych triumfów miał Gregor Schlierenzauer w sezonie 2008/2009, który wygrał 13 razy, a najmniej Anders Bardal (2011/2012), Janne Ahonen (2002/2003) i Adam Małysz (2002/2003) - wszyscy mieli po trzy wygrane.



W zakończonym sezonie Stoch stawał na podium 12 razy. Ta liczba plasuje go na 11. miejscu wśród zdobywców Kryształowej Kuli. Najwięcej razy (20) na podium stawał (znów) Schlierenzauer w sezonie 2008/2009, a najmniej (10) ex aequo Jakub Janda (2005/2006) i Małysz (2002/2003).



Ciekawie prezentuje się klasyfikacja, która pokazuje, ile średnio występów potrzebowali zwycięzcy PŚ do wygrania jednego konkursu. Tu na pierwszym miejscu jest Małysz ze znakomitego sezonu 2000/2001. Wygrywał średnio co 1,81 występu. Stoch potrzebował do zwycięstwa 4,3 konkursu, co daje mu 11. miejsce.



Nieco tylko lepiej Stoch wypada na tle innych triumfatorów w porównaniu łącznej długości skoków. Nieco ponad 6,5 km daje mu siódme miejsce. Największy dystans pokonał w powietrzu Schlierenzauer (2008/2009) - ponad 7,3 km, a najmniejszy Jakub Janda (2005/2006) - niespełna 5 km.



W czołówce triumfatorów PŚ nie ma również Stocha pod względem średniej długości skoku. 134,3 metra plasuje go na 11. pozycji. Znów bezkonkurencyjny okazał się Schlierenzauer, który w przedostatnim sezonie (2012/2013) pokonywał średnio blisko 150 metrów, ale dużo skakał na mamutach - w Vikersund, Oberstdorfie i Planicy. Najkrótsze średnio skoki oddawał Małysz w sezonie 2001/2002, jednak lotów wówczas nie było.



Na koniec porównanie wszystkich triumfatorów PŚ w XXI wieku pod względem średniej liczby metrów, jakie skakali ponad punkt K. Tu Stoch, który przeskakiwał punkt konstrukcyjny skoczni średnio o niespełna osiem metrów, ponownie zajmuje 11. pozycję. A najlepszy pod tym względem był Janne Ahonen z sezonu 2004/2005.



Więcej o: