Sport.pl

Skoki narciarskie. Kruczek: Skocznia w Trondheim jest wyjątkowa

- W Polsce nie mamy podobnej skoczni. Ona tu jest jedyna w swoim rodzaju - mówi przed konkursem Łukasz Kruczek. Początek w piątek o godz. 16.45. Relacja na żywo na Sport.pl
Więcej o skokach na skijumping.pl »

Komplet polskich skoczków awansował do piątkowego konkursu na skoczni w norweskim Trondheim. Trener Łukasz Kruczek jest zadowolony z progresu swoich podopiecznych, jednak zaznacza, że skoki nie są jeszcze tak dobre, jak być mogą.

- Już w Finlandii mówiliśmy, że mamy wszystko poukładane i będzie teraz lepiej. Skoki jednak jeszcze nie są takie super, ale powoli, krok za krokiem, idziemy do przodu. Powinno z dnia na dzień być coraz lepiej. Przynajmniej od strony technicznej - mówił po kwalifikacjach Łukasz Kruczek.

- Pierwszy skok Kamila był mocno spóźniony, drugi trochę mniej. Oba cechowała duża pewność. Zakładaliśmy już wcześniej, że jak poziom skoków Kamila będzie wysoki, to nie będzie on skakał w serii kwalifikacyjnej. Sił ma jednak dość - zapewnia szkoleniowiec polskiej kadry.

- Jan Ziobro skorygował nieco technikę i skoki zaczynają być na dobrym poziomie - skomentował występ naszego reprezentanta trener Kruczek.

- W stosunku do prognozy, jaką nam przedstawili organizatorzy, to warunki na skoczni były dziś rewelacyjne. Lekko kręciło wiatrem w dolnej części zeskoku, ale było relatywnie spokojnie - ocenił trener polskich skoczków.

- W Polsce nie mamy podobnej skoczni. Ona tu jest jedyna w swoim rodzaju. Prognozy na jutro są kiepskie, ale dosyć szybko się zmieniają. Na teraz są takie, że ma bardzo mocno wiać. Kierunek dla skoczni wprawdzie nawet dobry, bo obiekt będzie osłonięty, ale siła wiatru ma być mimo wszystko duża. Wszyscy tutaj liczą jednak, że prognozy się nie sprawdzą i tak źle nie będzie - zakończył z optymizmem Łukasz Kruczek.

Więcej o: