Sport.pl

Soczi 2014. Panczenistki: Pokazujemy, że można dokopać potęgom

- Pokazujemy, że można. Pokazujemy, że możemy dokopać krajom takim jak Niemcy, Rosja, Norwegia, które są potęgami. Mają wszystko, mają przygotowania takie, że jesteśmy od nich o lata świetlne oddalone - mówią polskie panczenistki, które wywalczyły srebrny medal igrzysk w Soczi.
Luiza Złotkowska:

- Przyjechałyśmy jako wicemistrzynie świata, jako wiceliderki PŚ wiedziałyśmy, po co tu przyjechałyśmy. Mam okulary złote, hmm, żółte. Używałam ich tylko w Vancouver i na mistrzostwach świata. I miałam je też tutaj. Prawie złote te okulary. Miałam też w nocy sen, że finał był polsko-holenderski. Były wielkie emocje. Dla mnie jest ważne, że mamy cztery medale, nikt nie został pominięty, i każda z nas ma medal.

Katarzyna Bachleda-Curuś:

- Pokazujemy, że można. Pokazujemy, że możemy dokopać krajom takim jak Niemcy, Rosja, Norwegia, które są potęgami. Mają wszystko, mają przygotowania takie, że jesteśmy od nich o lata świetlne oddalone. My łatamy tym, co się da, są z tego medale, to super, ale to trzeba poprawić. Nie było wielkich kalkulacji, myślę, że z Rosją był najtrudniejszy bieg tych zawodów. Pełna koncentracja, sto procent mocy.

Z Holandią nie tylko my nie jesteśmy w stanie walczyć, ale też cały świat. Jechałyśmy na totalnym luzie, trzeba było przejechać, nie zrobić jakiegoś kretyńskiego błędu czy czegoś takiego. Ale emocje opadły po zwycięstwie nad Rosją. To był nasz cel i srebrny medal. Kasia pojechała, dzięki temu mamy wszystkie medale, a nie trzy tak jak w Vancouver. Była to decyzja całej drużyny, bo ją razem tworzymy, jesteśmy na treningach razem. Miałyśmy przykład cztery lata temu, jak to wygląda, gdy jedna jest tego pozbawiona [wtedy Natalia Czerwonka nie przejechała ani jednego biegu i nie dostała medalu]. Ale też być może dzięki temu Natalia jest w tym miejscu, gdzie jest teraz. Do kompletu brakuje teraz tylko jednego krążka.

Czy dojadę do Pyeongchang? A skąd mam wiedzieć? Moje ostatnie dwa lata były bardzo intensywne. Na razie musimy wystartować w dwóch Pucharach Świata.

Katarzyna Woźniak:

- Bardzo dziękuję, że mogłem pojechać w tym wyścigu i mieć medal. Dziękuję, bo dwa pierwsze biegi przejechały wspaniale, nie mam na to innego słowa, chyba że idealnie. Byłam z dziewczynami przez cztery lata, dawałem z siebie wszystko na treningach, więc dołożyłam swoje.

Myślę, że jesteśmy na samym szczycie, jeśli chodzi o kraje, które nie mają hal, ale mają medale. My mamy zero hal i trzy medale i fajnie byłoby za każdy z nich mieć halę.

Wszyscy mistrzowie olimpijscy z Soczi! Zobacz ich zdjęcia


Więcej o: