Sport.pl

PŚ w skokach. Wieje w Zakopanem. Co z konkursem?

Gdyby konkurs w Zakopanem miał się odbyć o 10, prawdopodobnie by go odwołano, a na pewno byłyby kłopoty z jego rozegraniem. Wiatr pod Tatrami cichnie, ale czy do 14 ucichnie całkiem?
Relacje z najważniejszych zawodów w aplikacji Sport.pl Live na iOS, na Androida i Windows Phone

Już w nocy świst porywów wiatru, które szarpały drzewa i kominy w Zakopanem, słychać było bardzo wyraźnie. Górale, którzy w sobotę byli wysoko w górach, już wtedy mówili, że odezwał się tam wiatr i że według nich w nocy i w niedzielę zejdzie niżej. - Będziemy się starać przeprowadzić zawody. Wiatr był porywisty, ale nie żaden halny. Cichnie. Mam nadzieję, że do 14. ucichnie całkiem. Spadł też deszcz, ale to dobrze, bo związał śnieg - powiedział Sport.pl Andrzej Kozak, szef Tatrzańskiego Związku Narciarskiego.

W sobotę - mimo że trener Łukasz Kruczek mówił o "konkursie loteryjnym" z powodu wiatru - pogoda była jeszcze łaskawa.

Pamiętajmy, w tym sezonie przerwano lub odwołano kilka konkursów z powodu zbyt silnego wiatru. Wszystko przez to, że zima tego roku bardziej przypomina wietrzną wiosnę. Krzysztof Biegun wygrał po jednej serii w pierwszym starcie Pucharu Świata w Klingenthal, dzień wcześniej skrócono konkurs drużynowy. Również w Kuusamo odwołano konkurs, w Innsbrucku przerwany został konkurs Turnieju Czterech Skoczni.

Decyzja o przeprowadzeniu zawodów należy do dyrektora Pucharu Świata Waltera Hofera. Nie będzie wahał się, jeśli uzna, że wiatr może być niebezpieczny, będzie działał konserwatywnie. W tym sezonie dwukrotne bardzo niebezpieczne upadki Thomasa Morgensterna z pewnością uczuliły go na warunki zagrażające zdrowiu skoczków. Austriak wraca do zdrowia po kraksie w Kulm, w sobotę zorganizowano dla niego na Wielkiej Krokwi imponujące pozdrowienia 23-tysięcy kibiców.

Na obydwa konkursy w Zakopanem wykupiono komplet - właśnie po 23 tysiące biletów - w sobotę w okolicach skoczni zawody oglądało "na dziko" kilkanaście tysięcy kibiców. Wygrała drużyna Słowenii, przed Niemcami i Austrią. Polska była czwarta.



Więcej o: