Sport.pl

PŚ w biathlonie. Hochfilzen zweryfikuje formę

Po rozgrywanych w wietrznych warunkach zawodach w Oestersund trudno cokolwiek powiedzieć o formie polskich biathlonistek. Prawdziwym testem będzie dla nich trzydniowa rywalizacja w Pucharze świata w Hochfilzen. Relacja na żywo z piątkowego sprintu od 10.30 w Sport.pl, transmisja w Eurosporcie.
Śledź doniesienia z Hochfilzen na Twitterze autora

Po inaugurujących tegoroczny PŚ startach w Szwecji forma Polek jest zagadką. W biegu prezentowały się bardzo dobrze w rywalizacji na 15 kilometrów, kiedy trzy z nich były w najszybszej piętnastce, oraz znacznie słabiej w sprincie, gdzie jedynie Magdalena Gwizdoń miała czas w trzydziestce. Problemem w obu startach było strzelanie. W Oestersund wiało przez cały tydzień. Raz przełożono zawody, bieg pościgowy kobiet przerwano w trakcie, a mężczyzn odwołano. Często o skutecznym strzelaniu decydował łut szczęścia. W rezultacie najlepszym wynikiem Polki było 12. miejsce Moniki Hojnisz w biegu indywidualnym.

Teraz rywalizacja przenosi się do Austrii, do położonego w Tyrolu Hochfilzen. Warunki są idealne. Nie wieje, jest słonecznie, trasę pokrywa warstwa świeżego śniegu. W piątek zostaną rozegrane sprinty, w sobotę sztafety, a w niedzielę biegi pościgowe. Po tym weekendzie powinniśmy więc poznać odpowiedzi na kilka ważnych pytań.

W jakiej formie jest Krystyna Pałka?

Liderka polskiej kadry z poprzedniego sezonu i 14. zawodniczka klasyfikacji generalnej PŚ na razie jest wyraźnie wolniejsza od koleżanek z reprezentacji, z wyjątkiem Pauliny Bobak. Choć strzelała najlepiej z Polek, starczyło to na 26. i 34. miejsce. "Jestem przekonana, że z każdym startem będzie coraz lepiej" - przekonuje Pałka na swoim blogu. Czy udowodni to w Hochfilzen, gdzie przed rokiem w sprincie była piąta?

Co ze strzelaniem?

Niestety, największy mankament Polek z poprzedniego sezonu znów dał o sobie znać. Gwizdoń, licząc sztafetę i przerwany bieg pościgowy, trafiła dotąd 35 na 61 strzałów, a Weronika Nowakowska-Ziemniak 15 na 30. W Szwecji Polki skarżyły się na silny wiatr, w Hochfilzen ma być spokojnie. Nawet jeśli potwierdzą się prognozy zapowiadające opady śniegu, strzelanie powinno wypaść lepiej.

Czy jest sens wystawiać męską sztafetę?

Na zeszłorocznych mistrzostwach świata polscy biathloniści wygrali tylko z Hiszpanami, zajmując 26. miejsce. W sobotę po raz pierwszy od tego czasu zmierzą się ze światową czołówką.

Trudno nie podchodzić do tego startu z obawami. W Szwecji najmocniejsi z Polaków zajmowali odległe pozycje: Krzysztof Pływaczyk był 49. i 91. a Łukasz Szczurek 82. i 92. W Hochfilzen wspomogą ich 23-letni Rafał Lepel i 22-letni Grzegorz Guzik. Dobrym występem mieliby szansę przekonać Polski Komitet Olimpijski, że zasługują, by pojechać do Soczi.

Debiut Patrycji Hojnisz

W piątek jako pierwsza spośród Polek wystartuje z numerem ósmym Pałka, a następnie: Gwizdoń (18.), Monika Hojnisz (60.), Weronika Nowakowska-Ziemniak (74.) i Patrycja Hojnisz (107.). Dla tej ostatniej będzie to debiut w Pucharze Świata. Starsza siostra brązowej medalistki ubiegłorocznych mistrzostw świata zastąpi na starcie chorą Bobak.

Od 13.30 w sprincie pobiegną mężczyźni, a wśród nich Pływaczyk z numerem 78. i Szczurek (95.). Transmisja w Eurosporcie.

Więcej o: