Sport.pl

Londyn 2012. Litwini postraszyli USA

Dwa dni po rekordowym meczu z Nigerią, reprezentacja USA musiała nieźle się napocić, by pokonać trzeci zespół ostatnich MŚ - Litwę. Ostatecznie Amerykanie wygrali 99:94, bo w końcówce sprawy w swoje ręce wziął najlepszy koszykarz świata - LeBron James
94 : 99
Informacje
Turniej mężczyzn - Grupa A
Sobota 04.08.2012 godzina 15:30
Wyniki szczegółowe
1 Kw
2 Kw
3 Kw
4 Kw
Wynik
Litwa
25
26
21
22
94
USA
33
22
23
21
99
Litwini od samego początku dobrze grali blisko obręczy, umiejętni zacieśniali strefę podkoszową w defensywie, a w ataku wykorzystywali swoich wysokich. A do tego rewelacyjnie rzucali z dystansu. Mimo że mieli aż 23 straty, to przez cały mecz utrzymywali się w grze, bo trener Litwy Kestutis Kemzura, który od nowego sezonu będzie prowadził także Asseco Prokom Gdynia, wymyślił sposób na ograniczenie najgroźniejszej broni Amerykanów - kontrataku. Litwini po prostu przerywali szybkie ataki faulami w okolicach linii środkowej boiska.

Amerykanie nie trafiali już z taką skutecznością jak w meczu z Nigerią, nie byli w stanie odskoczyć na kilkanaście punktów. Na początku trzeciej kwarty nawet stracili prowadzenie po trójce Sarunasa Jasikeviciusa (56:55). Reprezentacja USA odpowiedziała jednak siedmioma punktami z rzędu w zaledwie 30 sekund.

Litwini się nie poddali. W czwartej kwarcie dobrze wykorzystywali skrzydłowego z doświadczeniem w NBA Linasa Kleizę. To po jego trójce na niespełna siedem minut przed końcem wyszli na dwupunktowe prowadzenie (82:80), ale Amerykanie mieli piorunujący finisz. LeBron James, MVP sezonu zasadniczego i finałów NBA, trafił ważną trójkę, a chwilę później zdobył efektowne punkty wsadem i reprezentacja USA odskoczyła na sześć punktów dwie minuty przed końcem. Ostatecznie Amerykanie wygrali 99:94.

James zakończył mecz z 20 punktami, zdobył siedem z ostatnich 10 punktów reprezentacji USA, trafiał w najważniejszych momentach. 20 punktów miał też Carmelo Anthony, a 16 dorzucił Kevin Durant.

Najwięcej punktów dla Litwy rzucił Kleiza - 25, 14 dorzucił Martynas Pocius, a 11 miał Darius Songaila.

Amerykanie wygrali jak na razie wygrali wszystkie mecze grupowe i pewnie zmierzają po pierwsze miejsce w grupie. W ostatnim spotkaniu zmierzą się z silną reprezentacją Argentyny. Litwini przegrali trzy z czterech meczów, ale do ćwierćfinału powinni awansować. Fazę grupową zakończą starciem z najsłabszymi na igrzyskach Tunezyjczykami.

Więcej o: