Sport.pl

Londyn 2012. Tenis. Murray pokonał Djokovicia i w finale zagra z Federerem

W finale olimpijskiego turnieju tenisowego szykuje się powtórka z Wimbledonu. Andy Murray pokonał Novaka Djokovicia 7:5, 7:5 i o złoto powalczy z wymęczonym 4,5 godzinnym półfinałem z Del Potro Federerem. Brytyjczycy mocno liczą na to, że tym razem to Szkot będzie górą.
Podczas gdy Federer męczył się z Del Potro 4,5 godziny Murray potrzebował na pokonanie Djokovicia dwóch setów, z których każdy trwał prawie równo godzinę (55 i 65 minut). Pomagał mu w tym żywiołowy doping wniebowziętej publiczności na Korcie Centralnym. Doping, wzmagany doniesieniami o medalach Brytyjczyków w kolarstwie torowym, wyraźnie niósł Murraya, który odbijał z furią wszystko co posyłał mu na kort Djoković. Murray, który przegrał osiem z trzynastu ostatnich pojedynków z Djokoviciem nie pokazał tym razem, tak typowej dla siebie, psychicznej słabości, nawet wobec kilku potężnych winnerów Serba. Wimbledońska publiczność, która tak niedawno płakała razem ze Szkotem po przegranym finale z Federerem, znów była świadkiem łez swojego ulubieńca, tyle, że teraz były to łzy szczęścia.

Finał turnieju zaplanowany jest na niedzielę, 5 czerwca. W meczu o brązowy medal powalczą Argentyńczyk Juan Martin del Potro i Serb Novak Djoković.