Sport.pl

Londyn 2012. Fajdek przed Igrzyskami mówił: Stać mnie na medal

Paweł Fajdek nie awansował do finałowej rywalizacji w rzucie młotem na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie. Młociarz Agrosu Zamość odpadł w eliminacjach, po trzech spalonych rzutach, choć był kandydatem do medalu.
:
-
Fajdek, młodzieżowy mistrz Europy, w tym sezonie prezentował się znakomicie. To on, a nie mistrz olimpijski z Sydney - Szymon Ziółkowski, był największą nadzieją polskiego młota w Londynie. Na Igrzyska jechał z trzecim wynikiem na światowych listach (81,39 m.) Na Stadionie Olimpijskim młody zawodnik zawiódł jednak na całej linii.

W piątkowych kwalifikacjach Fajdkowi nie szło od początku - po dwóch pierwszych próbach młot lądował w siatce otaczającej koło. Dopiero w trzeciej próbie Fajdek "pocelował" w przestrzeń między słupkami siatki i młot poleciał na odległość ponad 75 metrów co dawało kwalifikację do finału. Niestety po chwili okazało się, że Polak przekroczył stopą obręcz koła i próba została uznana za spaloną. Błąd był nieznaczny, ale kosztowny - Fajdka zamiast olimpijskiego finału czeka powrót do domu.

Fajdek był jedną z największych nadziei polskiej lekkoatletyki w Londynie. Przed Igrzyskami zapytany w rozmowie z Gazetą czy czuje się faworytem, mówił: "Pewnie, że tak. Szykowałem się do tych igrzysk dziesięć lat, zawsze chciałem być jednym z najlepszych zawodników na świecie i na razie się to udaje. Wygrywam zawody, jestem w czołówce, więc cel, który miałem na ten sezon, powoli osiągam".

Mimo młodego wieku nie bał się olimpijskiej tremy i czuł, że stać go na medal. "Jestem spokojny i pewny siebie. Wykonałem kawał dobrej roboty, ciężką pracę udało nam się przekuć na rzuty, na odległości. Wszystko idzie zgodnie z planem, a jeśli się pojawi stres, to nawet i lepiej, bo będzie dopingował jeszcze bardziej" - twierdził Fajdek.

Na koniec rozmowy zapytany czy stać go na rzuty ponad 80 metrów odparł "Tak, myślę, że tak. Jeśli wszystko dobrze się ułoży i zdrowie dopisze, to powinienem sobie z tą odległością poradzić". Nie wszystko się jednak ułożyło...

Więcej o: