Sport.pl

Londyn 2012. Partyka: Udział w ceremonii otwarcia to zaszczyt, ale przemyślałbym tę decyzję

- To zaszczyt, ale nie wiem, czy wziąłbym udział w ceremonii otwarcia mając w perspektywie start dwa dni później - powiedział w programie ?Przy niedzieli o sporcie? na antenie radia TOK FM Artur Partyka. W piątek na stadionie olimpijskim w Londynie Agnieszka Radwańska pełniła funkcję chorążego naszej ekipy. Już w niedzielę odpadła z turnieju singlowego.
Nie wytrzymała ciśnienia? Przytłoczył ją serwis rywalki? Wolniejsza trawa? Wszyscy zastanawiają się, dlaczego Polka przeciwko Niemce Julii Goerges Polka zagrała tak słabo. Radwańska, będąca jedną z naszych największych medalowych nadziei na medal w Londynie, pożegnała się z turniejem singlowym już po pierwszym pojedynku. Wśród postawionych pytań pojawia się również, to czy Radwańska dobrze zrobiła decydując się bycie chorążym polskiej ekipy podczas piątkowej ceremonii.

- To ogromny zaszczyt. Ale nie wiem, czy odważyłbym się wziąć w niej udział mając w perspektywie to, że dwa dni później mam start w zawodach. To zarwana noc i nie wiem, czy zdecydowałbym się na tak brawurowy ruch - powiedział w TOK FM Partyka.

- Moją pierwszą i jedyną ceremonią otwarcia była ta w Seulu. Miałem 19 lat i dopiero pojechałem poznawać "wielki sport". Po tej ceremonii powiedziałem sobie, że jeżeli będę miał okazję brać udział w Igrzyskach Olimpijskich absolutni nie wezmę udziału w ceremonii otwarcia. Jest to przeurocze wydarzenie, ale wydaje mi się, że sportowcy, którzy startują w tak krótkim odstępie czasu powinni tę decyzję przemyśleć - uważa Partyka, który w skoku wzwyż zdobył brązowy medal w Barcelonie i srebrny w Atlancie.

Więcej o: