Sport.pl

Olimpijski wyścig technologii, czyli jak igrzyska zmieniały telewizję

Igrzyska to największe wydarzenie nie tylko sportowe, ale też telewizyjne. Zestawienie wspaniałej relacji z Londynu z tą z Berlina pokazuje technologiczny postęp. Dziś dostajemy przekaz o nieporównywalnie lepszej jakości oraz możliwość wyboru tego, co oglądać, na jakich odbiornikach i w jakim czasie.
Historia telewizyjnych transmisji z igrzysk początek ma w Berlinie w 1936 r. Wcześniej - od Aten 1896 do Los Angeles 1932 - zawody tylko filmowano. W stolicy III Rzeszy po raz pierwszy elektroniczne kamery telewizyjne - ogromne, bo długie na niemal 2,5 m urządzenia, które pracowały tylko wtedy, gdy świeciło słońce - pokazywały relacje ze sportowych aren. 72 godziny transmisji na żywo i zachwyt specjalistów nad znakomitą jakością obrazu o 180 liniach (dziś to nawet 4320 linii).

Ponieważ w domach nie było wówczas niemal odbiorników, obok sportowych aren zbudowano sale widowiskowe (tzw. Fernsehstuben). Ponad 162 tys. widzów wykupiło bilety, by w takich strefach kibica oglądać zawody w telewizji. Samochód z aparaturą do wywoływania filmu i kamerą na dachu utrwalał również relacje na taśmie filmowej. Wiadomości z igrzysk rozsyłane sterowcami pokazywane były w kronikach kinowych na innych kontynentach.

Nowatorskie techniki zdjęciowe, które stały się później standardami przy realizacji transmisji sportowych, zastosowała Leni Riefenstahl, najbardziej znany reżyser hitlerowskich Niemiec. Na zamówienie Komitetu Olimpijskiego zrealizowała dwuczęściowy dokument "Olympia", który Hitler chciał wykorzystać do potwierdzenia teorii o wyższości rasy aryjskiej. Tymczasem najważniejszym z utrwalonych na filmie wydarzeń było zdobycie czterech złotych medali przez Jesse Owensa - czarnoskórego sprintera i skoczka w dal. Na jednym z ujęć znalazł się też Hitler - na trybunie stadionu podziwiał wyczyny Amerykanina.

Organizatorem transmisji radiowych i telewizyjnych na pierwszych po wojnie igrzyskach (Londyn 1948) była BBC. Zbudowała za 130 tys. funtów centrum produkcyjno-emisyjne obok Wembley. Na stadionie pracował wóz transmisyjny z czterema kamerami, a na basenie - z trzema. 60 godzin relacji przesłano do sieci lokalnych w kraju.

Chcesz pokazać to płać, bojkot nie polityczny

Przed Melbourne w 1956 r. pojawił się nowy problem - praw do transmisji olimpijskich. Komitet organizacyjny uznał, że sieci telewizyjne powinny płacić za te relacje. Nadawcy z Europy i USA odpowiedzieli bojkotem igrzysk, domagając się utrzymania bezpłatnego dostępu do olimpijskich przekazów. Transmisje powinny być traktowane jako informacja, a nie rozrywka - argumentowali. W rezultacie sieci telewizyjne pokazały tylko krótkie relacje zapisane na taśmie filmowej i odtworzone z opóźnieniem, niekiedy nawet kilka dni po igrzyskach. W 1958 r. MKOl postanowił, że lokalne komitety organizacyjne będą sprzedawały prawa do transmisji w uzgodnieniu z centralą. Od tego czasu za te prawa trzeba płacić, i to coraz więcej.

Rzym w 1960 r. to kolejny krok milowy w historii transmisji sportowych. Po raz pierwszy relacje przesyłane były do odbiorców w różnych krajach na żywo, za pośrednictwem sieci telewizyjnych. Po raz pierwszy użyto też magnetowidów do pracy w olimpijskim centrum. Taśmy z zapisem wydarzeń wysyłano samolotami do stacji - tam je montowano i przekazywano do emisji.

Za paradoks można uznać to, że pierwsze kamery telewizji kolorowej pojawiły się podczas "białych", zimowych igrzysk w Grenoble w 1968 r. Nie było wówczas jeszcze magnetowidów umożliwiających zapis koloru. Dlatego nadal używano też kamer czarno-białych do relacji z niektórych dyscyplin, jak bobsleje czy skoki narciarskie, nieprzewidzianych do pokazywania na żywo.

W 1968 r. (Meksyk) wprowadzono urządzenia do zwalniania obrazu (slow-motion), w 1972 r. w Monachium - generatory napisów i bezprzewodowe kamery z półprzewodnikowymi sensorami obrazu CCD i zdalnym sterowaniem. Koncepcja reportażu opartego na wykorzystaniu przenośnych kamer telewizyjnych zastępujących kamery filmowe wprowadzona została w Montrealu w 1976 r. Tu również po raz pierwszy na wielką skalę wykorzystywane były systemy satelitarne przekazujące transmisję do odbiorców na świecie. Po przenośnych magnetowidach, które pojawiły się w 1980 r. na igrzyskach w Moskwie, przyszedł czas magnetowidów zintegrowanych z ręcznymi kamerami - czyli kamkorderów. W Los Angeles w 1984 r. wprowadzono grafikę komputerową, a cztery lata później w Barcelonie relacje zapisywano już na magnetowidach cyfrowych.

Telewizja staje się gigantem

Realizacja transmisji z igrzysk w Sydney w 2000 r. uznana została za największe w historii światowych mediów przedsięwzięcie organizacyjne i logistyczne. Położona daleko od centrów telekomunikacyjnych Australia nie miała ani odpowiedniej infrastruktury, ani też połączeń ze światem niezbędnych do przekazywania relacji do Europy, Ameryki i Azji. Operator telekomunikacyjny Telstra zbudował więc rozległą wewnętrzną, tzw. milenijną sieć cyfrową, którą przesyłane były sygnały wizji, dźwięku, telefonii i danych. Jej szkielet stanowiło 4,8 tys. km łączy światłowodowych. Tak połączonych zostało 35 obiektów sportowych, trzy wioski olimpijskie, kilkadziesiąt miejsc treningowych, główne centrum prasowe i ponad 50 innych punktów. Sygnały ze wszystkich obiektów przesyłane były do Międzynarodowego Centrum Emisyjnego (IBC - International Broadcasting Centre), a stamtąd do naziemnych stacji satelitarnych. Z Australii do Europy prowadziły dwie drogi: z Sydney przez satelitę AsiaSat2 i z Perth (zachodnie wybrzeże) - w odległości 3 tys. mil od IBC - przez satelity Intelsat. Za pośrednictwem stacji satelitarnej na Cyprze sygnały z tych satelitów dosyłane były do satelity Eutelsat W3 i dystrybuowane w Europie.

Ateny 2004 zapisały się tym, że po raz pierwszy wszystkie transmisje realizowano w technice cyfrowej, a znaczną ich część - przede wszystkim dla USA, Kanady, Australii i Japonii - w cyfrowym, szerokoekranowym formacie telewizji o wysokiej rozdzielczości (HDTV).

Pekin 2008 to świat nam już bliski. Relacje przekazywane w systemie multi-screen TV można było oglądać na ekranach telewizorów, komputerów i telefonów komórkowych. Dzięki temu igrzyska obejrzało ponad 4,3 mld telewidzów na świecie, rekord!

Przy tak skomplikowanych przedsięwzięciach, jakimi są transmisje z igrzysk, nie jest możliwe, aby każdy kraj wysyłał zespół realizatorów do samodzielnego relacjonowania przebiegu zawodów. MKOl powołał organizację Olympic Broadcasting Services (OBS) z siedzibą w Madrycie, która jest gospodarzem nadawcą (host broadcaster) transmisji z igrzysk letnich, zimowych i młodzieżowych. OBS jest odpowiedzialne za dostarczanie na żywo obrazu i dźwięku ze wszystkich obiektów do Międzynarodowego Centrum Emisyjnego IBC. Nadawcy indywidualni lub zrzeszeni, którzy zakupili prawa do transmisji (rights holder broadcasters), korzystają z tych sygnałów, produkując swoje relacje. OBS obsługuje też główne centrum prasowe.

Oglądaj, gdzie chcesz, kiedy chcesz i jak chcesz

27 lipca rozpocznęły się w Londynie kolejne igrzyska, pierwsze w historii wieloplatformowe. Wszystkie transmisje z ponad 300 wydarzeń z udziałem 10,5 tys. sportowców z 205 krajów można oglądać nie tylko w telewizorach, ale też na komputerach, iPhone'ach, iPadach i innych rodzajach tabletów i smartfonów. Obraz dociera do prawie 5 mld telewidzów.

Aby tak się stało, OBS zatrudniło 5,6 tys. pracowników, wykorzysta 1 tys. kamer (w tym 42 kamery High Speed / Super Slow Motion) i 52 wozy transmisyjne do produkcji ponad 5,5 tys. godzin sygnałów - wszystkie w formacie wysokiej rozdzielczości 1,485 Mb/s, 1080i/50, z ośmioma kanałami dźwięku. OBS utworzył również zespół do produkcji 3D dysponujący trzema wozami transmisyjnymi i sześcioma ekipami reporterskimi. Ponadto na wybranych obiektach zainstalowanych zostanie 11 kamer 3D. Łącznie powstanie ponad 230 godzin transmisji trójwymiarowej telewizji. Przewidziane są również testy formatu Super Hi Vision (Ultra HDTV). Ten system, opracowany przez japońską telewizję publiczną NHK, brytyjską BBC i włoską RAI, zapewnia cztery razy większą niż HDTV rozdzielczość obrazu zarówno w pionie, jak i w poziomie (7680 punktów na linii x 4320 linii) oraz 24 kanały dźwięku rozmieszczone dookolnie i przestrzennie na trzech poziomach.

Więcej o: