Sport.pl

Londyn 2012. Lekarze z Wielkiej Brytanii protestują przeciw McDonald's, Coca-Coli i Heinekenowi

McDonald's jest w gronie oficjalnych sponsorów Igrzysk Olimpijskich w Londynie. Grupa brytyjskich lekarzy uważa, że w kraju gwałtownie postępującej otyłości wysyła to do społeczeństwa bardzo zły komunikat. - Sponsorzy dostarczają olbrzymich kwot, które potrzebne są, żeby zrealizować igrzyska - bronią się organizatorzy. - Bez partnerów takich, jak McDonald's, igrzyska po prostu by się nie odbyły.
Big Maki, frytki i shake'i będą częścią ekskluzywnie obrandowanego menu McDonald's na igrzyskach. Fast-foodowy gigant wkrótce otworzy swoją największą restaurację na świecie. Dwupiętrowy, stylizowany na katedrę lokal w londyńskim Parku Olimpijskim pomieścić będzie mógł jednorazowo 1500 klientów. McDonald's to jedyna restauracja z licencją na sprzedawanie jedzenia z olimpijskim logo na igrzyskach. Dodatkowo - poza trzema lokalami w Parku Olimpijskim - oddzielna restauracja stanie w Wiosce Olimpijskiej.

Poza McDonald's, wyłączne prawo sprzedaży niealkoholowych napojów w strefach olimpijskich, posiada Coca-Cola. Oficjalnym piwem igrzysk jest Heineken.

- To smutne, że wydarzenie, które ma uczcić największe sportowe osiągnięcia, sponsorowane jest przez firmy przyczyniające się do problemu otyłości i niezdrowych zwyczajów - komentuje rzecznik prasowy Królewskich Uniwersytetów Medycznych Terence Stephenson. Grupa wzywa brytyjski rząd do ograniczenia reklam McDonald's, Coca-Coli i Heinekena podczas igrzysk, które odbywać się będą w dniach 27. lipca-12. sierpnia.

To raczej się nie zdarzy. Organizatorzy igrzysk bronią swojej decyzji o zaakceptowaniu ofert McDonald's.

- Sponsorzy dostarczają olbrzymich kwot, które potrzebne są, żeby zrealizować igrzyska - powiedział rzecznik prasowy Londynu 2012. - Bez partnerów takich, jak McDonald's, igrzyska po prostu by się nie odbyły.

Około jedna czwarta Brytyjczyków jest otyła. Eksperci szacują, że do 2030 r. wynik ten może skoczyć do połowy populacji kraju. Otyłość i związane z nią kłopoty zdrowotne kosztują system zdrowotny Wielkiej Brytanii cztery miliardy funtów rocznie.

- Te marki używają olimpiady do wytworzenia skojarzeń z medalami i smukłymi, zdrowymi sportowcami - mówi rzecznik igrzysk. - Nie chcą, żebyśmy myśleli o grubych, niezdrowych ludziach, gdy myślimy o ich produktach.

Wielka Brytania walczy też z postępującym problemem alkoholowym. Eksperci ostrzegają, że podczas igrzysk kłopoty mogą wzrosnąć.

- Gdy jakaś wielka impreza sportowa ma oficjalnego dostawcę alkoholu, takie coś kieruje kompletnie nieprawidłowe przesłanie do młodzieży, sugerując, że żadna wielka impreza nie jest kompletna bez alkoholu - komentuje specjalny doradca Królewskiego Uniwersytetu Lekarskiego w sprawach alkoholu, sir Ian Gilmore.

Gilmore "szczerze żałuje", że Londyn 2012 będzie miał oficjalne piwo.

Część ekspertów jest zdania, że wzmożone akcje reklamowe podczas igrzysk mogą spowodować gwałtowny wzrost konsumpcji fast-foodów nawet wśród ludzi, którzy nie mają w zwyczaju ich spożywać.

McDonald's ogłosił, że oczekuje, iż jeden na dziesięciu gości Parku Olimpijskiego zje w ich monumentalnym lokalu Golden Arches. Firma jest sponsorem igrzysk od 1976 r. i obiecała użyć swoich ekspertyz, aby podczas imprezy dostarczyć "brytyjskie jedzenie wysokiej jakości".

Stephenson nie sądzi, aby wielu z uczestniczących sportowców miało apetyt na cheeseburgery, frytki czy nuggetsy, które na terenach olimpijskich będzie można dostać wszędzie.

- Nie wydaje mi się, żeby wielu z nich jadło coś takiego przed wzięciem udziału w walce o medal - skomentował.



Więcej o: