Sport.pl

Sensacyjne wyniki w play-offach NHL. Zdecydowani faworyci odpadli po czterech porażkach z rzędu

Zespoły Pittsburgh Penguins i Tampa Bay Lightning odpadły z play-offów NHL. I jeśli cztery porażki z rzędu "Pingwinów" można nazwać niespodzianką, to równie fatalne mecze w wykonaniu "Błyskawic" są ogromną sensacją. W sezonie zasadniczym drużyna Jona Coopera grała bowiem rewelacyjnie.

128 punktów w sezonie zasadniczym i druga w historii średnia pkt. na mecz (po Detroit Red Wings), to osiągnięcia hokeistów Tampa Bay Lightning. W play-offach zespół prowadzony przez Jona Coopera uznawany był za jednego z największych faworytów, tymczasem odpadł z nich jako jeden z pierwszych.

"Błogosławieństwo i klątwa"

- Kiedy w sezonie zasadniczym zdobywasz tyle punktów, to w pewnym sensie jest to błogosławieństwo i przekleństwo w jednym. Przychodzi moment, w którym przez dłuższy czas nie grasz ważnych meczów, a nagle musisz podnieść poziom - przyznał trener Cooper po spotkaniu, które odbyło się w nocy z wtorku na środę polskiego czasu. Jego zawodnicy przegrali w nim 3:7 z Columbus Blue Jackets, jednocześnie przegrywając z rywalami czwarty mecz z rzędu, który zadecydował o odpadnięciu "Błyskawic" z play-offów. Na bramki Texiera (dwie), Duboisa, Jonesa, Panarina, Bjorkstranda i Duchene'a, zawodnicy z Florydy odpowiedzieli tylko trafieniami Stamkosa, Paquetta i Pointa. - Rozegraliśmy historyczny sezon regularny, a teraz zaliczyliśmy historyczne play-offy - przyznał trener przegranego zespołu.

JAY LAPRETE/AP

Los Tampa Bay podzielili także hokeiści Pittsburgh Penguins. "Pingwiny", które w sezonach 2016 i 2017 wygrywali Puchar Stanleya, tym razem potknęli się już na pierwszej przeszkodzie w drodze do finału. Zawodnicy Mike'a Suullivana w czterech meczach ani razu nie zdołali pokonać New York Islanders. W nocy z wtorku na środę przegrali 1:3 i pożegnali się z play-offami. - Bardzo się staraliśmy. Ten czwarty mecz był najlepszy w naszym wykonaniu, ale to i tak starczyło tylko do zdobycia jednej bramki - przyznał po porażce z rywalami z Nowego Jorku Jewgenij Małkin, napastnik drużyny z Pittsburgha. - Ta faza polega na egzekucji i eliminowaniu błędów, a my nie potrafiliśmy tego zrobić. Tych błędów popełniliśmy więcej od rywali - przyznał natomiast Sidney Crosby, największy gwiazdor Penguins. - Ja sam wiem, że mogłem być lepszy. Muszę znaleźć sposób, aby pomóc nam wygrywać. Tym razem tego nie zrobiłem. To rozczarowujące, bo dobrze skończyliśmy rok. Przez jakiś czas trudno się będzie z tym pogodzić - dodał.

MICHAEL M. SANTIAGO/AP

Pary 1/8 finału play-offów NHL

Boston Bruns - Toronto Maple Leafs (stan rywalizacji w serii do czterech zwycięstw - 1:2)

Washington Capitals - Carolina Hurricanes (2:1)

Nashville Predators - Dallas Stars (2:1)

Winnipeg Jets - St. Louis Blues (2:2)

Calgary Flames - Colorado Avalanche (1:2)

San Jose Sharks - Vegas Golden Knights (1:3)

Tampa Bay Lightning - Columbus Blue Jackets (0:4)

New York Islanders - Pittsburgh Penguins (4:0)

Więcej o: