Sport.pl

Żegnaj elito. Włosi za mocni

Koniec marzeń polskich hokeistów na awans do światowej elity. W meczu z Włochami najpierw mieli tercję idealną, a potem dwie koszmarne.
Kiedy w 9. min. meczu mistrzostw świata Dywizji I Grupy B Mikołaj Łopuski w tempie sprintera minął niczym tyczki slalomowe wszystkich przeciwników i zdobył najładniejszą bramkę turnieju, z radości aż zaczął uderzać w bandę. Nie dlatego, że gol był wyjątkowej urody - Polak popisał się świetną szybkością, znakomitym dryblingiem i opanowaniem krążka, kiedy ten nagle tuż przed uderzeniem jeszcze podskoczył na lodzie. Wrażenia artystyczne były nieistotne - liczyło się to, że Polacy objęli prowadzenie w meczu z Włochami.

Taki właśnie był plan pojedynku z najsilniejszą według rankingów ekipą mistrzostw. Włosi, zespół który niedawno spadł ze światowej ekstraklasy, w dotychczasowych meczach zwykle już w pierwszej tercji zyskiwali taką przewagę, że później mogli bez nerwów kontrolować przebieg meczu. Ale nie w czwartkowy wieczór w Toruniu. Polacy przez pierwsze 20 minut grali popisowo: pomysłowo w ataku, ofiarnie pod własną bramką. Mieli przewagę na lodzie, bo Włosi chwilami byli bezradni - musieli nawet uciekać się do fauli, by powstrzymać szarże gospodarzy. A były na tyle groźne, że obrona gości wyglądała czasami rozpaczliwie. To była tercja marzeń - Polacy oddali aż 12 strzałów przy zaledwie 6 Włochów. Skończyło się na 1-bramkowym prowadzeniu. Ale nawet gdyby było 3:0, Włosi nie mogliby czuć się poszkodowani.

Tylko, że na tym wielkie chwile Polaków się skończyły. W dobrze działającej maszynie coś się zacięło - tak, jakby nagle ktoś odciął w niej dopływ paliwa. Hokeiści Petera Ekrotha byli już wolniejsi, coraz bardziej zmęczeni. A goście tak, jakby ktoś w przerwie w szatni poddał ich błyskawicznej regeneracji: zaczęli dominować na lodzie, wyprzedzali Polaków, coraz częściej zagrażali bramce Rafała Radziszewskiego. Ekroth pokazywał swoim graczom, by odważniej zaatakowali, nie oddawali inicjatywy rywalom. Ale na trzy minuty przed końcem tercji kapitalnym strzałem popisał się Roland Ramoser. Choć był daleko od bramki Polaków zdecydował się na strzał. Krążek leciał tak szybko, że Radziszewski nawet nie zdążył zareagować.

Ramoser pokonał go jeszcze raz - w końcówce meczu. Choć było to na 4 minuty przed końcem spotkania, gol i prowadzenie Włochów 3:1 już zdeprymowało Polaków. Krótki zryw po wycofaniu bramkarza dał skończył się golem, ale kilkadziesiąt sekund aktywniejszej walki nie wystarczyło do kolejnych.

Porażka oznacza, że biało czerwoni pozostają na zapleczu światowej elity, mogą skończyć turniej na najwyżej 3 miejscu. Zwycięzca mistrzostw Dywizji I Grupy B będzie znany w piątek - niepokonani Włosi spotkają się z Ukraińcami. Polacy podejmą Wielką Brytanię.

Polska - Włochy 2:4 (1:0, 0:2, 1:2)

Bramki: 1:0 Łopuski (9.), 1:1 Borgatello (24.), 1:2 Ramoser (31.), 1:3 Ramoser (56.), 1:4 Fontanive (58.), 2:4 Kolusz (58.)

Pozostałe wyniki: Wielka Brytania - Holandia 3:2, Ukraina - Rumunia 7:0

Tabela



1. Włochy41224-4
2. Ukraina41118-4
3. Polska4713-7
4. Wielka Brytania4615-11
5. Holandia404-15
6. Rumunia400-33
Z Włochami mecz o przyszłość polskiego hokeja - czytaj tutaj »


Więcej o:
  • MŚ 2017/Elita - Grupa A

    lp. Drużyna M Pkt. Bramki
    1 USA 7 18 31-14
    2 Rosja 7 17 35-10
    3 Szwecja 7 16 29-13
    4 Niemcy 7 11 20-23
    5 Łotwa 7 10 14-18
    6 Dania 7 7 13-22
    7 Słowacja 7 4 12-28
    8 Włochy 7 1 6-32

    • Awans do 1/4
    • Spadek
  • MŚ 2017/Elita - Grupa B

    lp. Drużyna M Pkt. Bramki
    1 Kanada 7 19 32-10
    2 Szwajcaria 7 15 22-14
    3 Czechy 7 13 23-14
    4 Finlandia 7 11 20-22
    5 Francja 7 10 23-19
    6 Norwegia 7 8 13-19
    7 Białoruś 7 7 15-27
    8 Słowenia 7 1 13-36

    • Awans do 1/4
    • Spadek
  • MŚ I dywizji - 2017

    lp. Drużyna M Pkt. Bramki
    1 Austria 5 12 22-4
    2 Korea Płd. 5 11 14-11
    3 Kazachstan 5 11 13-10
    4 Polska 5 7 6-17
    5 Węgry 5 3 8-14
    6 Ukraina 5 1 7-14

    • Awans do elity
    • Spadek