NHL. Drużyna Legenda w czasach Wayne'a Gretzky'ego liczy na lepszy los

27.11.2011 22:51
Taylor Hall

Taylor Hall (Fot. AP/John Ulan)

Edmonton znów chce być miastem mistrzów za sprawą Taylora Halla i Ryana Nugenta-Hopkinsa. Czy dwóch hokeistów wybranych przez Oilers z numerem 1 w drafcie pomoże zdobyć szósty Puchar Stanleya - ale po raz pierwszy od 1990 roku?
W Kanadzie Nugenta-Hopkinsa i Halla nazywają "parą nie do pary". Pewny siebie Hall lubi być w centrum uwagi. Na lodzie jest dynamiczny, szybki, silny. I pazerny na gole - w debiutanckim sezonie w NHL uzbierał ich 22. Nugent-Hopkins jest milczkiem, nieco neurotyczny. Na lodzie imponuje przeglądem pola, inteligencją i asystami. Jak rasowy center rozgrywający.

- Jak Taylorowi podasz krążek, już go nie ma, bo pędzi na bramkę. Uwielbiam z nim grać - mówi o koledze Nugent-Hopkins.

- Kiedy ma krążek, nie patrzy na lód, tylko rozgląda się dokoła i rozważa różne opcje. A potem wybiera najlepszą. Dla takiego skrzydłowego jak ja to bezcenny gracz - rewanżuje się Hall.

Rzeczywiście dziwna para współpracuje ze sobą znakomicie. Do 27 listopada Nugent-Hopkins ma 10 goli i 14 asyst, Hall - 7 goli i 11 asyst. Po 23 meczach Edmonton ma 26 punktów, i zajmuje 3. miejsce w Northwest Division i 9. w Konferencji Zachodniej. Na ósmym, dającym awans do play-off, są St. Louis Blues, z identycznym dorobkiem. Popisem był mecz Oilers z Chicago Blackhawks, w sobotę 19 listopada. "Nafciarze" wygrali 9:2, Hall strzelił trzy gole, a RNH zaliczył aż pięć asyst. Zespół nie strzelił tylu goli w meczu od 1996 roku, kiedy wbił ich 10 do bramki Calgary Flames.

Oilers to szczególna ekipa w NHL. W lidze grają dopiero od 1972 roku, ale na koncie mają już pięć Pucharów Stanleya. Głównie za sprawą Wayne'a Gretzky'ego, który z "Nafciarzami" wygrywał ligę czterokrotnie. Ale od 2006 roku zespół nie potrafił nawet awansować do play-off. Tracił gwiazdy - nowego pracodawcę wybrali Chris Pronger i Ryan Smyth nazwany później "Kapitan Kanada" ze względu na rekordową liczbę meczów i najdłuższy staż kapitana w reprezentacji. Próbowano zatrudnić godnych zastępców, m.in. Dany'ego Heatleya, wysiłki na nic się nie zdały.

Sezon 2009/10 był najgorszym w historii - klub zakończył go na 30., ostatnim miejscu w NHL. Jedynym pocieszeniem było to, że dzięki temu Oilers zyskali prawo do wyboru w drafcie z numerem 1 - po raz pierwszy w historii. Zdecydowali się na Halla, a przy okazji postanowili dokonać rewolucji. Zmiany objęły całą drużynę - od trenera po klubowego wodzireja, co stało się nawet kanwą serialu dokumentalnego pt. "Wymiana oleju". Drugi sezon serialu ruszył przed miesiącem, bo dalej trzeba było ten olej wymieniać. Oilers znów byli najgorsi w stawce, ale ponownie mieli szanse na "jedynkę" w drafcie, co w historii NHL zdarzyło się wcześniej tylko raz. Steve Tambellini, generalny menedżer Oilers założył na losowanie szczęśliwy krawat, który dał "Nafciarzom" prawo pierwszego wyboru rok wcześniej. Krawat znów zadziałał, i to jak! Nowym "nafciarzem" został numer 1 Ryan Nugent-Hopkins, gwiazda lig juniorskich, a wcześniej na powrót do dawnego klubu zdecydował się Ryan Smyth.

- Jestem strasznie nakręcony przyjściem RNH. Nieźle będzie wyglądać na naszej bluzie, prawda? - witał 18-latka na Twitterze Hall.

Nugent-Hopkins był najskuteczniejszym graczem Edmonton w meczach przedsezonowych, już w debiutanckim meczu w NHL przeciwko Pittsburgh Penguins strzelił gola, w trzecim zaliczył hat tricka. Został też wybrany na najlepszego pierwszoroczniaka października. W Edmonton już porównują duet RNH - Hall z legendarną dwójką Gretzky - Mark Messier. Szkoleniowiec Oilers Tom Renney na takie porównania reaguje śmiechem i mówi: "Nigdy nie będzie po raz drugi Gretzky'ego i Messiera". Ale inny autorytet w sprawach "Nafciarzy", dziennikarz Jim Matheson, który pisze o tej drużynie od początku jej istnienia, wspomina: - Kiedy pierwszy raz zobaczyłem Gretzky'ego na lodzie, też pomyślałem: "To jest nasz zbawca". A był tylko chudym, kruchym dzieciakiem z twarzą pokrytą młodzieńczym trądzikiem.

My też mamy zdanie! Dzielimy się nim na Facebook.com/Sportpl »


Skomentuj:
NHL. Drużyna Legenda w czasach Wayne'a Gretzky'ego liczy na lepszy los
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje