Sport.pl

Hokejowe Zagłębie przed kolejną rewolucją. W piątek zmiana prezesa?

Z naszych informacji wynika, że odejście Marcina Falla jest przesądzone. Działacz z Krakowa kierował klubem przez niecałe pół roku.
Fall od początku nie był akceptowany przez większość sosnowieckiego środowiska hokejowego. Nawet w Urzędzie Miasta nie było jednomyślności, czy jego wybór na stanowisko prezesa był dobrą decyzją. Fall podkreśla, że starał się uzdrowić finanse zadłużonego klubu i pomógł wywalczyć licencję na grę w ekstralidze. Niestety nie znalazł sponsora, który odciążyłby miasto w obowiązku utrzymania drużyny.

Krakowianinowi zarzucano, że zbyt rzadko pokazuje się w klubie, a ostatnio także na meczach. Kibice nie zgadzali się z jego decyzjami personalnymi, gdy wręczył wypowiedzenia trenerowi Mariuszowi Kiecy i napastnikowi Robertowi Kosteckiemu. Kostecki ostatecznie pozostał w klubie, a teraz zanosi się też na to, że posadę zachowa także Kieca. Z funkcją prezesa ma się za to pożegnać Fall, a stanie się to prawdopodobnie już podczas piątkowego posiedzenie rady nadzorczej spółki.

Kto będzie zarządzał klubem? Na meczu z JKH Jastrzębie na trybunach pojawił się Piotr Hałasik. Sosnowiecki biznesmen przed niedawnymi wyborami do senatu deklarował pomoc dla Zagłębia. Hałasik ostatecznie nie uzyskał mandatu, ale o hokeju nie zapomniał. Z naszych informacji wynika jednak, że prezesem nie będzie. Może za to zająć miejsce w radzie nadzorczej. W gronie osób, które mogą współzarządzać klubem wymienia się też Zbigniewa Drążkiewicza, szefa sosnowieckiego MOSiR-u.

Stadion Zimowy ma ponoć w końcu zostać gruntowanie wyremontowany, a Drążkiewicz miałby nadzorować tę inwestycję z ramienia hokejowej spółki.

Może w Sosnowcu uda się powtórzyć wariant tyski, gdzie spółka zarządzająca GKS-em ma odzyskać podatek VAT od kwoty przeznaczonej przez miasto na budowę stadionu, a dzięki temu uzyskać środki na utrzymanie zawodowych drużyn piłki nożnej i hokeja? Rozmawia się też o pomyśle by klubem pokierowała osoba, która w przeszłości była związana z hokejem, a także kolejny - tym razem już sosnowiecki - biznesmen. Przynajmniej na początku wydaje się jednak, że nowy prezes będzie miał status p.o, czyli tylko pełniącego obowiązki.

Więcej o: