O 22-letnim Angliku golfowy świat usłyszał podczas tegorocznej 138. edycji turnieju wielkoszlemowego The Open, kiedy to nieznany szerszej publiczności debiutant bez kompleksów stanął do walki ramię w ramię z takim doświadczonymi kolegami, jak Stewart Cink, Lee Westwood czy Tom Watson.
Wood walkę o dogrywkę przegrał tylko jednym uderzeniem, podobnie jak Westwood, z którym znalazł się w sumie ex aequo na trzeciej pozycji.
Najważniejsze informacje o zawodnikach i turniejach golfa » Świetny występ na Turnberry nie był jednak epizodem. Wood w tym sezonie pięć razy plasował się w top10 i w 2009 roku zarobił w sumie 679 559 euro, co pozwoliło mu na zajęcie 44. miejsca w Race to Dubai. To najwyższa pozycja spośród wszystkich "rookies" debiutujących w tym sezonie. Nieźle jak na kogoś, kto dopiero zaczyna rywalizację w najważniejszej europejskiej lidze.
Czy to początek wielkiej zawodowej kariery młodego Brytyjczyka? "Popatrzcie na Martina Kaymera" - mówił Wood. "Wyróżnienie Rookie of the Year przynano mu zaledwie dwa lata temu, a teraz jest trzeci w rankingu Race to Dubai i ma wielkie szanse znaleźć się w drużynie na przyszłoroczny Ryder Cup. Jest teraz w tym miejscu, w którym ja planuję znaleźć się już niedługo" - kończy Brytyjczyk.
Z takim talentem i z takimi ambicjami chyba nic nie stoi na przeszkodzie...