Są kandydatami na Euro 2012, ale w swoich zagranicznych klubach grają rzadko albo wcale. Czy zimą zmienią barwy, by trener reprezentacji Franciszek Smuda nie musiał z nich rezygnować?
Ludovic Obraniak nie zamierza być dłużej rezerwowym. W styczniu prawdopodobnie opuści klub, z którym przed kilkoma miesiącami zdobył mistrzostwo i Puchar Francji. Jedną nogą jest już w Bordeaux. - Porozumieliśmy się z nim. Teraz trzeba porozmawiać z jego klubem - stwierdził tuż przed sylwestrem prezes Jean-Louis Triaud. W Lille dali zielone światło 27-letniemu reprezentantowi Polski. - Potrzebujemy go, ale musimy liczyć się też ze zdaniem zawodnika - powiedział trener Rudi Garcia. Już przed miesiącem powiedział, że na transfer Obraniaka zezwoli, jeśli znajdzie kogoś na jego miejsce. I w tym problem - na razie nie znalazł. Na transferze do Bordeaux Obraniak wcale by nie stracił. Żyrondyści są co prawda dopiero na 10. miejscu w Ligue 1, ale u nich kadrowicz Smudy grałby regularnie. Dzięki temu mógłby liczyć na pewne miejsce w polskiej jedenastce na Euro. W tym sezonie Obraniak wystąpił w 12 ligowych meczach, tylko w pięciu w podstawowym składzie. Strzelił dwa gole, miał dwie asysty. Podobnie było w poprzednim sezonie. Również miał status rezerwowego, grał w lidze równie rzadko (26 meczów, z czego pięć w jedenastce). Pogodził się jednak z tą rolą dla dobra drużyny. O ile jednak w Lille potrafił zagrać wspaniałe mecze, strzelać ważne gole (zdobył zwycięskiego w finale Pucharu Francji na Stade de France), to w reprezentacji przez cały rok zawodził. Przenosiny do Bordeaux, stałe występy w klubie, który ostatnio zaczyna grać coraz lepiej i ma zamiar włączyć się do walki o miejsce w pierwszej szóstce Ligue 1, mają umożliwić Obraniakowi powrót do formy i do pierwszej jedenastki polskiej reprezentacji na Euro. - To jest mój cel nadrzędny na resztę sezonu - powiedział we francuskim radiu Obraniak.
Sportem interesuję się dość incydentalnie. Specjalnie przejrzałem ten materiał i jestem nieco przerażony. 150 dni przed Euro mamy dwóch dobrych zawodników (Szczęsny i Lewandowski), a reszta nie może przebić się w dość przeciętnych klubach. Z kim Smuda chce chce choćby wyjść z grupy?
notremak
Oceniono 3 razy
3
@notremak
Jego, czyli BROŻKA (i Peszkę). przepraszam za niejasny wpis.
notremak
Oceniono 4 razy
4
Smuda z maniackim uporem wystawia jego i Peszkę. I za każdym razem d....
Wobec czego wystawia znowu, i znowu, i znowu.
Niektórzy nazywają to konsekwencją.
nieswiez
Oceniono 11 razy
11
nie mozna tych paru nazwisk podac bez klikania?
newfolder88
Oceniono 6 razy
6
A to jest jakiś przymus żeby grać na EURO?? Skoro taki Brożek jest słaby to chyba dobrze, że nie będzie grać... Gorzej jeśli zacznie grać w jakimś byle klubiku i go selekcjoner powoła, bo GRA. A takie kryterium doboru jest niestety słabe........... :/
roll
Oceniono 4 razy
-4
Jaka to różnica kto "zagra" na EURO 2012.Tak czy owak grają oborę i nic nie "ugrają".