110
-
KONIEC I to by było na tyle. Polska wygrała, a Jake i Elwood uratowali sierociniec. Dziękujemy bardzo za udział w relacji i zapraszamy na kolejne. Na przykład ze zmagań polskich drużyn z zawsze groźnymi przeciwnikami w europejskich pucharach. Dobranoc.
-
KONIEC POLANSKI WATCH: Polanski cieszy się ze zwycięstwa, choć mówi, że "nie wszystko było perfekt". Czy chciałby zostać w zespole? "No jasne". Dodaje, że klimat jest super, a chłopaki potraktowali go jak swojego.
Do swoich osiągnięć z pierwszej połowy Polanski dodał w drugiej tylko jeden odbiór i jedną stratę piłki Strata mogła jednak zakończyć się bardzo groźnie. Kwadrans przed końcem meczu ktoś inny dodał mu kontuzję i tak skończył się debiut Polanskiego w kadrze. Czy zawodnik podający najczęściej do najbliższego kolegi (ale za to celnie!), nie popełniający przy tym karygodnych błędów przyda się reprezentacji? No właśnie... może lepszą odpowiedź da kolejny mecz.
-
KONIEC Polacy wygrali, co jest dobrą wiadomością. Podobnie jak to, że pod bramką Gruzinów grali ze swobodą, entuzjazmem, chwilami nawet z finezją. Szkoda, że finezja i polot kończyły się, kiedy trzeba było strzelić. Albo chociaż podać tak, żeby strzelić mógł ktoś inny.
Tak jak mogła się podobać gra w ataku, tak gra w obronie mogła się podobać tylko o tyle, że pozwoliła nam się przekonać, że Wojciech Szczęsny to naprawdę wielki talent. I może na tym zakończmy recenzję gry obronnej.
-
90. min. +4
Loria wybiega daleko poza pole karne i wybija piłkę spod nóg Rybusa. Widząc, że bramkarz Gruzji zaczyna się powtarzać sędzia kończy mecz.
-
90. min. +3
Kilku Polaków stoi w jednej linii z gruzińskimi obrońcami. Widząc to, Brożek posyła piłkę przed siebie. Startuje do niej Pawłowski. Sędzia, być może niesłusznie, przerywa bieg Pawłowskiego, stwierdzając spalonego.