Hiszpanie meczu o punkty nie przegrali od 16 czerwca 2010 roku, gdy w pierwszym meczu mundialu ulegli Szwajcarii. Ostatnio porażki ponosili w sparingach, gdy gra toczy się o stawkę, piłkarze Vicente del Bosque, choć czasem prezentują się poniżej swoich możliwości, przegrywać nie zwykli.
Podobnie było w piątek z Czechami. W 29. minucie prowadzenie objęli goście po fantastycznym uderzeniu Plasila. Dominowali Hiszpanie, ale rośli i silni czescy obrońcy dobrze sobie z nimi radzili. Do czasu. W 69. minucie bramkę dla mistrzów Europy i świata zdobył Villa. Po dobrym podaniu od Iniesty zszedł w środek i uderzył nie do obrony. Trzy minuty później Hiszpanie już prowadzili - Villa podwyższył na 2:1 z rzutu karnego po faulu na Xavim. Czesi choć próbowali, strat nie byli w stanie obronić.
Villa dzięki dwóm bramkom stał się najskuteczniejszym graczem w historii reprezentacji Hiszpanii - ma ich w tej chwili 46 i o dwie wyprzedza napastnika Schalke, Raula. Mecz z Czechami był wyjątkowy także dla Xaviego. Pomocnik Barcelony zagrał w narodowej reprezentacji po raz setny.
Hiszpanie z kompletem zwycięstw w czterech meczach prowadzą w grupie I eliminacji Euro 2012. We wtorek mają zagrać w Kownie z Litwą, która w piątek w towarzyskim meczu pokonała 2:0 reprezentację Polski. Czesi we wtorek podejmują Lichtenstein.