- Martwię się poziomem przygotowań, jaki prezentuje w tej chwili
Ukraina. Za dziesięć dni pojadę tam, by spotkać się z nowo wybranym prezydentem i porozmawiać o szczegółach. Jeśli Kijów nie przyspieszy z budową stadionu i innych obiektów, ME nie będą mogły odbyć się w tym kraju - powiedział Platini.
Jak dodał, możliwe jest także rozegranie turnieju w czterech miastach w Polsce i dwóch na Ukrainie, pod warunkiem, że jednym z nich będzie Kijów. Takie samo stanowisko przedstawił podczas niedawnego kongresu
UEFA, dyrektor projektu
Euro 2012 - Martin Kallen. - Głupotą z naszej strony byłoby nie posiadanie planu awaryjnego -
zdradził. Duże problemy z przygotowaniami ma Lwów, ale zdaniem Platiniego groźniejsze są opóźnienia w Kijowie, szczególnie z budową stadionu. - Budowa nie posunęła się nawet o centymetr - powiedział Francuz w Brukseli. Jak podkreślają eksperci, opóźnienia w obu tych miastach wynoszą około pięciu miesięcy. Mimo tego UEFA nie rozważa przeniesienia mistrzostw do innego kraju.
- Nie ma mowy o rozegraniu części turnieju w Niemczech. Wciąż wierzę, że Ukraina zdąży - zapewnił Platini. Jego poniedziałkowa wypowiedź, to jednak kolejny krytyczny głos wobec Ukrainy.
Apel Platiniego do Laty i Surkisa W podobnym tonie wypowiadał się w czwartek po posiedzeniu Komitetu Wykonawczego UEFA w Tel Awiwie. Platini skierował bezpośredni apel do prezydentów federacji piłkarskich w Polsce i na Ukrainie, domagając się zwiększenia wysiłków dla zapewnienia organizacji turnieju zgodnie z przyjętym harmonogramem.
- Panie Surkis, panie Lato konieczne jest, aby objąć pewny kurs i osiągnąć ostatnią prostą w przygotowaniach. Pamiętajcie, że już za 27. miesięcy oczy całego świata skierują się na was. Nie zdejmujcie więc nogi z gazu i zwiększcie wysiłki -
apelował Francuz.