Sport.pl

Euro 2012. Za rok 8 czerwca mecz otwarcia na Stadionie Narodowym. Wstydzić się nie trzeba, spocząć na laurach - nie wolno!

Im bliżej Euro 2012 w Polsce i na Ukrainie, tym UEFA pochlebniej wypowiada się o stanie naszych przygotowań do tej wyjątkowej w historii imprezy. Zostało 365 dni: najważniejsze inwestycje znajdują się w fazie zaawansowanych budów, lub są już skończone; Polska zdąży z uruchomieniem wszystkich stadionów oraz lotnisk. Boli to, że nie będzie na nie jak dojechać.
Na rok przed Euro 2012 w kraju jednego z organizatorów nie widać gorączki związanej z turniejem. Ba, nawet stanu podgorączkowego brak. - Jestem w Warszawie po raz pierwszy od lat. Nie widać, że jesteśmy gospodarzami. Wiele narzekania i wytykania błędów, ale jednak jak przejeżdżałem obok Stadionu Narodowego to przeszły mnie ciarki... - powiedział przed kilkoma dniami Jerzy Dudek, były piłkarz reprezentacji, Liverpoolu i Realu Madryt.

Polacy jeszcze nie czują emocji związanych z Euro 2012. Na ostatnim meczu reprezentacji przeciwko Argentynie, stadion Legii świecił pustkami. We wtorek w stolicy na prestiżowym Trakcie Królewskim zawisły flagi z logo imprezy - niewidoczne i mało zachwycające. Jakby ktoś je pokazywał na siłę, od niechcenia.

Powody? Jednym na pewno natłok informacji i "chwytliwość" tych negatywnych - kibicom utrwala się obraz nieudolnych wykonawców, organizatorów i błędów przy przygotowaniach do Euro 2012. To rzeczywiście będzie kompromitacja?

Malkontenci przekonują, że Polska powieli przykład Greków...

... którzy ostatnie przygotowania kończyli na kilka godzin przed rozpoczęciem imprezy, oraz Portugalii, która po zakończeniu swojego Euro musiała wyburzać stadiony. Inni przekonywali, że bliżej nam do Niemców, którzy z charakterystyczną dla nich solidnością idealnie przygotowali kraj do mundialu 2006. Rzeczywistość pokazuje, że Polska leży dziś pośrodku obu modeli, choć bliżej jej - i to wielki pozytyw - do zachodnich sąsiadów.

Z raportu UEFA wynika bowiem, że prawie 80 procent najważniejszych inwestycji jest w fazie zaawansowanej realizacji lub zostało zakończonych. Na rok przed Euro 2012, jest to wynik imponujący.

Najważniejszym etapem przygotowań do Euro 2012 jest wybudowanie nowoczesnych stadionów. Na 365 dni przed turniejem wiemy, że wszystkie zostaną oddane do użytku i przetestowane przed Euro 2012. Ta szalenie ważna inwestycja została zaplanowana tak, by w razie pojedynczych błędów, mieć w zanadrzu bufor czasowy, pozwalający na wyeliminowanie błędów. Dlatego, choć na Stadionie Narodowym są problemy ze schodami, a po ulewie zaczęły przeciekać stropy, to wykonawca obiektu ma na tyle dużo czasu, by wszystkie usterki w porę wyeliminować.

Na stadionie w Gdańsku trwają procedury, które pozwolą na odebranie stadionu i jego oficjalne otwarcie. Stadion będzie gotowy jeszcze w czerwcu. Ale już 9 czerwca miał się tutaj odbyć mecz Polska - Francja. Z powodu opóźnień nie udało się i spotkanie przeniesiono na stadion Legii w Warszawie, co skompromitowało wykonawcę obiektu.

Stadion w Poznaniu został najszybciej oddany do użytku, bo już 20 września 2010 r. Na obiekcie zdążył zagrać Sting, a wszystkie mecze Lecha Poznań zgromadziły na nowym stadionie już grubo ponad pół miliona ludzi. Jednak po obiekcie wciąż kręcą się budowlańcy - trwa budowa kładki do sektora kibiców drużyny przyjezdnej, a do tego trawa nie chce się ukorzenić. Wymieniano ją już trzy razy. Problem z trawą obnaża największy błąd w projekcie stadionu - na plac gry pada zbyt mało promieni słonecznych i murawa nie ma żadnych szans, by przetrwać więcej niż pół roku.

Wrocławski stadion na Euro będzie gotowy w październiku, czyli planowo. A przecież na przełomie 2009-10 miasto wypowiedziało umowę Mostostalowi, który miał kilkumiesięczne opóźnienie. Nowy wykonawca - firma Max Bögl - je nadrobił. Obecnie na stadionie trwają końcowe prace instalacyjne i wykończeniowe.

Ale by na Euro 2012 wypaść jak najlepiej potrzebne będą nie tylko stadiony...

170 instytucji prowadzi olbrzymią liczbę projektów. Ministerstwo Sportu zapewnia, że Polska idzie jak burza. Wtóruje im UEFA, która wciąż powtarza, że Polska jest wiarygodnym partnerem. Związek tworzy bilans, w którym odpowiednie kolory przedstawiają stan przygotowań do turnieju. Cztery lata temu barwą dominującą w ocenie polskich przygotowań był kolor czerwony - negatywny. Dziś raporty UEFA składają się głównie z koloru zielonego i żółtego, a tylko w mniejszości pojawia się kolor pomarańczowy. Biorąc pod uwagę fakt, że do końca przygotowań pozostał rok, nie ma mowy scenariuszu, który przewidywałby jakąkolwiek porażkę.

Polska zdąży również zmodernizować najważniejsze krajowe lotniska. W 2012 roku będziemy w stanie obsłużyć największy możliwy ruch pasażerski. Zaawansowane prace trwają w obszarze połączeń drogowych między miastami - gospodarzami. Remontowane są najważniejsze ulice wokół stadionów, powstaną obwodnice, które gruntowanie poprawią przepustowość ruchu drogowego. Ale nie jest tylko "zielono".

Napięta sytuacja panuje na budowie autostrady A2 między Łodzią a Warszawą

Chiński wykonawca grozi odstąpieniem od prac. Jeżeli tak się stanie w zasadzie nie ma szans, by ktoś zdążył wybudować ich odcinek w ciągu roku. Kluczowa autostrada z Europy Zachodniej będzie miała 20-kilometrową dziurę tuż przed Warszawą... Problemy mogą być z odcinkami autostrad A4 (Szarów - Krzyż) oraz A1 (Stryków - Częstochowa). Nie jest też pewne, czy przed mistrzostwami uda się udostępnić kierowcom ważniejszy z punktu widzenia kibiców inny odcinek A1, między Toruniem i Strykowem koło Łodzi. Wymienione projekty nie muszą się zakończyć fiaskiem, ponieważ nie podjęto jeszcze wiążących decyzji. Ale niestety jest na to duża szansa.

Tak więc - po stadionach widać, że do Euro 2012 w Polsce został tylko rok. Po drogach - jakbyśmy szykowali się na Euro 2022. Czas na ostatni zryw.

365 dni do Euro 2012 »


Więcej o:
Skomentuj:
Euro 2012. Za rok 8 czerwca mecz otwarcia na Stadionie Narodowym. Wstydzić się nie trzeba, spocząć na laurach - nie wolno!
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX