Sport.pl

Pierwszy stadion na Euro 2012 prawie gotowy. 20 września zagra tam Sting

Stadion w Poznaniu, pierwsza kluczowa inwestycja na Euro 2012, będzie wkrótce gotowy. Na prawie dwa lata przed mistrzostwami - obwieścił w środę minister sportu Adam Giersz. 20 września na nowym stadionie wystąpi Sting
- Budowa stadionu zbliża się do końca - cieszył się w środę w czasie spotkania z dziennikarzami w Centrum Olimpijskim w Warszawie prezydent Poznania Ryszard Grobelny. - Termin oddania inwestycji to koniec lipca. Odbiór stadionu potrwa miesiąc. Mamy nadzieję, że we wrześniu stadion będzie już funkcjonował jako arena wydarzeń sportowych i kulturalnych. Na prawie dwa lata przed Euro 2012 - dodał.

Stadion w Poznaniu może pomieścić blisko 46 tys. widzów. Wszystkie miejsca są siedzące. 266 miejsc jest przystosowanych dla osób niepełnosprawnych. Stadion ma 45 lóż dla VIP-ów na 480 widzów i 1100 miejsc biznesowych. Do tego 221 punktów cateringowych, dwie restauracje i bar. I 2050 miejsc parkingowych. Stadion jest wyposażony w wysokiej jakości sprzęt nagłaśniający, kolumny koncertowe, dwa - podobno największe w Polsce - telebimy o powierzchni 116 metrów kwadratowych każdy. W modernizację stadionu miasto zainwestowało 713 mln zł. Stadion przy Bułgarskiej, na którym mecze rozgrywa Lech, to teraz obiekt klasy Elite. W czasie piłkarskich mistrzostw Europy w 2012 r. będą na nim rozgrywane mecze grupowe. Stadion jest jednak przygotowany także do organizacji imprez biznesowych i kulturalnych. Tak żeby mógł zarobić na swoje utrzymanie.

- 20 września na nowym stadionie w Poznaniu wystąpi Sting - ogłosił w środę to, o czym plotkowano od co najmniej kilku tygodni prezydent Grobelny. - To będzie koncert na siedząco. Jedyny w Polsce. Koncert będzie częścią trasy Symphonicity Tour, w czasie której Sting zagra 78 razy - mówił dziennikarz muzyczny Marcin Kydryński, który został ambasadorem wydarzenia w Poznaniu.

Organizatorzy chcą sprzedać ok. 35 tys. biletów. Ich cena będzie się wahać od 90 do 400 zł. Sprzedaż rusza 20 lipca. - Będzie to jeden z najbardziej niezwykłych koncertów od dawna i jeszcze na długo - przewiduje Marcin Kydryński. Sting wystąpi z Royal Philharmonic Concert Orchestra pod dyrekcją Stevena Mercurio. Będzie promował swój najnowszy album "Symphonicities". Na płycie znalazło się 12 znanych utworów zaaranżowanych na orkiestrę, m.in. "Roxanne", "Next To You" czy "Englishman in New York". W sumie około godziny muzyki. Marcin Kydryński zapewnia jednak, że koncert Stinga potrwa dwie godziny.

Następny w kolejności oddany będzie stadion w Gdańsku - w kwietniu przyszłego roku. - 22 lipca 2011 r. chcemy otworzyć Stadion Narodowy w Warszawie. Ta data to symbol przemian - mówił w środę minister Giersz. Jako ostatni, wkrótce potem, ma być otwarty stadion we Wrocławiu. Po drodze swoje stadiony oddadzą do użytku także Kraków i Chorzów. Na razie nie wiadomo jeszcze, jakie imprezy uświetnią inauguracje działalności nowych aren. Wiadomo, że 8 września 2011 r. na Stadionie Narodowym Polacy zagrają towarzysko z Niemcami. Nieoficjalnie mówi się też o meczu Polska - Rosja 17 listopada 2010 r. w Poznaniu.

Minister Giersz, prezydent Grobelny i prezes państwowej spółki PL.2012 koordynującej polskie przygotowania do Euro zapewniali w środę, że wszystko przebiega zgodnie z planem. Nie będzie problemów z lotniskami. Na Euro 2012 gotowy ma być także tzw. podstawowy krzyż autostradowy, czyli połączenie naszej zachodniej granicy z Warszawą, a także Gdańska z tą autostradą. - Kibice z Europy Zachodniej będą mogli dojechać autostradą do Warszawy. Gotowa będzie też autostrada A4 od naszej zachodniej granicy przez Wrocław, Katowice i Kraków, aż do granicy z Ukrainą - mówił Adam Giersz. - Budowa infrastruktury jest pod kontrolą - zapewnił Marcin Herra. Teraz jego zdaniem więcej nacisku trzeba położyć na organizację imprezy, bo wedle szacunków PL.2012 w czerwcu 2012 r. Polskę odwiedzi milion zagranicznych turystów. - Jeśli Polacy poczują, że są gospodarzami tej wielkiej imprezy, Euro nam się uda - mówił Herra. - Jestem przekonany, że nasze mistrzostwa będą sukcesem organizacyjnym. Chcielibyśmy, żeby były też dla nas sukcesem sportowym, ale tu mało od nas zależy - rozłożył ręce minister sportu.

Więcej o: