Sport.pl

Euro 2016. Tamas Kadar z Lecha Poznań po meczu: Nie wiedziałem, że graliśmy w przewadze

Węgrzy w wygranym z Austrią 2:0 pierwszym meczu na mistrzostwach Europy przez niemal pół godziny grali w przewadze jednego zawodnika. Nie wiedział o tym Tamas Kadar, który rozegrał całe spotkanie. - Kiedy rywal dostał kartkę, ja leżałem na ziemi - mówił po meczu.
0 : 2
Informacje
Euro 2016 - Grupa F
Wtorek 14.06.2016 godzina 18:00
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Austria
0
0
0
Węgry
0
2
2
Składy i szczegóły
Austria
Kartki: Dragović - żółta; Dragović - czerwona (za drugą żółtą) Skład: Almer - Klein, Dragović, Hinteregger, Fuchs - Baumgartlinger, Alaba - Harnik (76. Schopf), Junuzović (59. Sabitzer), Arnautović - Janko (65. Okotie)
Węgry
Bramki: Szalai (62.), Stieber (87.) Kartki: Nemeth - żółta Skład: Kiraly - Fiola, Guzmics, Lang, Kadar - Gera - Nemeth (89. Pinter), Nagy, Kleinheisler (79. Stieber), Dzsudzsak - Szalai (69. Priskin)
Węgrzy sensacyjnie wygrali z Austriakami 2:0. Sensacyjnie, bo nie dość, że były to pierwsze mistrzostwa Europy dla drużyny Bernda Storcka, to jeszcze ich rywale byli zdecydowanymi faworytami. Ale zwyciężył zespół, który w kluczowych momentach pokazał większą dojrzałość. Sprawa meczu rozstrzygnęła się w pięć minut. W 62. minucie bramkę dla Węgrów zdobył Adam Szalai, a pięć minut później drugą żółtą kartkę za faul w polu karnym rywali (!) dostał Austriak Aleksandar Dragović.

W składzie węgierskiej jedenastki znalazło się dwóch zawodników z polskiej ekstraklasy - Tamas Kadar z Lecha Poznań i Richard Guzmics z Wisły Kraków. Nemanja Nikolić z Legii Warszawa cały mecz przesiedział na ławce rezerwowych.

Wiślak po meczu był wniebowzięty. - To był wspaniały wieczór, wciąż nie zdajemy sobie sprawy co się stało. Jesteśmy na mistrzostwach Europy i do tego wygraliśmy pierwszy mecz. Popełniliśmy parę błędów, ale razem udało nam się przezwyciężyć trudności - mówił Guzmics cytowany przez portal "Nemzeti Sport".

Ciekawiej wypowiedział się jednak Kadar. To właśnie po faulu na nim Dragović zobaczył kartkę, po której musiał opuścić boisko. - To było mocne uderzenie, ale na szczęście nie było większych problemów - mówił. Ból był na tyle dotkliwy, że sędzia wezwał do Węgra lekarzy, którzy długo zajmowali się piłkarzem Lecha. W tym czasie Dragović zdążył zejść już do szatni, co umknęło uwadze Kadara.

- Dopiero po meczu zorientowałem się, że grali w dziesiątkę do końca meczu. Kiedy dostał kartkę, ja leżałem na ziemi. Szczerze mówiąc nie widziałem tej sytuacji - powiedział.

Węgrzy grali w przewadze przez niemal pół godziny, więc łatwiej było im rozbijać ataki Austriaków, a potem kontratakować. Widać jednak, że w trakcie meczu Kadar nie zastanawiał się dlaczego jego drużynie gra się tak łatwo. Ale swoje zadanie wykonał - serwis Whoscored.com sugerując się statystykami wyliczył dla niego ocenę 8,1 - więcej miał tylko defensywny pomocnik Zoltan Gera.

Oj, dostało się Cristiano Ronaldo, Pepe i Portugalczykom... [MEMY]




Więcej o: