Sport.pl

Polska - Finlandia 5:0. Filip Starzyński - takich piłkarzy potrzebuje futbol. Czy potrzebuje też kadra?

Filip Starzyński był tak chwalony przez trenera Zagłębia Lubin, że powołanie do kadry wcale nie było zaskakujące. A występ rozgrywającego w reprezentacji przeciwko Finlandii (5:0) pokazał, że zaskakujący nie musi być też wyjazd na Euro 2016.
5 : 0
Informacje
Towarzyskie - Mecze reprezentacji Polski
Sobota 26.03.2016 godzina 17:30
Wyniki szczegółowe
1 Poł
2 Poł
Wynik
Polska
3
2
5
Finlandia
0
0
0
Składy i szczegóły
Polska
Bramki: Grosicki (18., 85.), Wszołek (20., 66.), Starzyński (32.) Kartki: Glik - żółta Skład: Boruc (46. Tytoń) - Jędrzejczyk, Glik, Pazdan, Wawrzyniak - Wszołek (86. Błaszczykowski), Krychowiak (46. Jodłowiec), Kapustka (79. Salamon), Starzyński (67. Zieliński), Grosicki - Milik (63. Lewandowski)
Finlandia
Kartki: Arkivuo - żółta Skład: Hradecky - Arajuuri, Toivio, Uronen, Arkivuo - Eremenko (78. Lam), Sparv, Ring (83. Saksela), Hetemaj (46. Lod), Hamalainen (46. Schuller) - Pohjanpalo (62. Pukki)
Było dwóch ligowców, których dobrą formę na początku wiosny Adam Nawałka nagrodził powołaniem do kadry - Igor Lewczuk i Filip Starzyński. W marcowych sparingach - z Serbią i Finlandią - zagrał tylko ten drugi. I być może wskoczył do tej grupy reprezentantów, z której za dwa miesiące selekcjoner będzie wybierał skład na Euro 2016.

To byłaby niebywała historia. W końcu jeszcze na początku tego roku Starzyński nie mieścił się w składzie belgijskiego Lokeren. Trener powiedział mu, że szuka zawodników lepiej radzących sobie w defensywie. Zmienił też ustawienie, w którym dla Polaka miejsca raczej nie ma. Dlatego 25-latek zaczął szukać innego klubu, by móc w ogóle grać. Trafił na półroczne wypożyczenie do Zagłębia Lubin. Miał mu pomóc w walce o pierwszą ósemkę ekstraklasy, ale tę lubinianie zapewnili sobie już na dwie kolejki przed końcem.

Bo Starzyński na wiosnę jest kluczową postacią Zagłębia. Nie tylko zdobył już dwie bramki i ma cztery asysty, ale był też przydatny w defensywie. Trener Piotr Stokowiec przekonał go do pracy w obronie, a zawodnik otrzymał za to swobodę w ataku. - Daje więcej niż sobie wyobrażałem. Nie współpracowałem nigdy z taką "dziesiątką", o takich umiejętnościach - mówił o Starzyńskim jego trener.

- Niebawem z powrotem wyjedzie za granicę, bo takich piłkarzy potrzebuje futbol - podsumował Stokowiec.

Przed meczem z Serbią Grzegorz Krychowiak podkreślał, że sprawdzani piłkarze powinni dać z siebie wszystko, ryzykować, nie bać się odpowiedzialności. Niczego nie żałować.

Starzyński pomocnika posłuchał i był jednym z lepszych zawodników reprezentacji w meczu z Finlandią. Zaczął mecz w pierwszym składzie, co jest wielką szansą, ale też i ogromną odpowiedzialnością. To oznacza, że 25-latka chciał dokładnie obaczyć, chce go sprawdzić jako rozgrywającego. Bierze go więc poważnie pod uwagę.

Oceniając Starzyńskiego można wspomnieć w zasadzie dwie sytuacje bramkowe. Trzeci gol Polski, a więc trafienie samego rozgrywającego. - Miałem trochę miejsca, więc odwróciłem się i potem instynktownie uderzyłem - mówił potem przed kamerami TVP, ale opowiedział tylko część historii. Jego trafienie wymagało techniki na wysokim poziomie - w końcu przyjęcie, obrót i podkręcony strzał w dalszy róg Starzyński wykonał w ledwie trzy dotknięcia piłki.

A potem gol numer cztery. Pomocnik Zagłębia błyskotliwie zagrał prostopadłą piłkę pomiędzy trzema obrońcami do Kamila Grosickiego, który potem podał do Pawła Wszołka. Być może Starzyński jest jednym z niewielu polskich piłkarzy, który potrafi tak podać.

Oczywiście Starzyńskiemu pomagała słabość Finów w środku pola. Miał niekiedy nawet więcej miejsca niż w polskiej lidze, dlatego i piłkarz, i selekcjoner z rezerwą podchodzą do hurraoptymistycznych ocen. - Na pewno dużo jeszcze przede mną, żebym udowodnił, że powinienem wyjechać na Euro - dodawał w rozmowie z telewizją pomocnik.

A Nawałka podkreślał, że kluczowa będzie forma Starzyńskiego. - Podobnie jak w kontekście innych piłkarzy zespołu. Każdy ma takie same szanse na wyjazd - mówił na konferencji prasowej.

Niemniej jednak, Starzyński w sobotę zrobił bardzo duży krok w stronę wyjazdu do Francji. Większość ze sprawdzonych przez selekcjonera polskich ligowców się nie sprawdziła, część utknęła w przeciętności.

A ekstraklasa takich historii jak Starzyńskiego, czy też Bartosza Kapustki, bardzo potrzebuje. Po spadku formy Sebastiana Mili, który przekreśla szanse kapitana Lechii Gdańsk na wyjazd na Mistrzostwa Europy, brakuje piłkarza z ekstraklasy, który byłby znany i lubiany w całym kraju. Do tego statusu Starzyńskiemu wciąż wiele brakuje, ale po meczu z Finlandią jest bliżej niż niemal każdy piłkarz z ekstraklasy poza rozgrywającym z Cracovii.

To Polska czy Barcelona?! "Grać z Finlandią bez Peszki to jak..." [MEMY]


Więcej o:
Skomentuj:
Polska - Finlandia 5:0. Filip Starzyński - takich piłkarzy potrzebuje futbol. Czy potrzebuje też kadra?
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX