Sport.pl

Piechniczek: Jeśli trener Fornalik chce być wielki, musi sobie radzić z takimi kłopotami

PRZEGLĄD PRASY. - Nie będą nadopiekuńczy. Żadnemu trenerowi nie przeszkadzałem. Waldkowi też nie będę niczego narzucał, choć to był mój faworyt - podkreśla w rozmowie z ?Przeglądem Sportowym? Antoni Piechniczek wiceprezes ds. szkolenia PZPN.
- Wierzę, że [nowy selekcjoner] pokaże swoją klasę, prezentując ludzi, z którymi będzie współpracował. I od razu dodam, że to nie będą moi kandydaci. Wybór należy do Fornalika, ale zarząd ma prawo do przyjrzenia się kandydatom - zaznacza Piechniczek.

Były selekcjoner mówi, że Jerzy Engel, z którym o stanowisko rywalizował Fornalik, nie będzie nadtrenerem. - W PZPN każdy selekcjoner cieszy się niesamowitą autonomią. Nigdy nie było tak, że ktoś się komuś wtrącał i przeszkadzał. Waldek może liczyć na życzliwość i wsparcie Jurka.

Piechniczek odniósł się także do wypowiedzi Zbigniewa Bońka, zdaniem którego "Fornalika czeka trudne zadanie, bo reprezentacja nie ma nawet kręgosłupa". - Jest problem, ale jeśli nowy selekcjoner chce być wielki to z musi sobie radzić z takimi kłopotami - podkreśla szkoleniowiec, który doprowadził Polskę do trzeciego miejsca na świecie.

Więcej w czwartkowym Przeglądzie Sportowym.

Więcej o: