Sport.pl

Euro 2012. Joachim Loew chciał dobrze. Ale ma jeszcze większy ból głowy

W ćwierćfinale z Grecją (4:2) trener Niemców Joachim Loew dał szansę Miroslavowi Klose, Marco Reusowi i Andre Schuerrle. Wszyscy zagrali dobrze lub bardzo dobrze. Na nieszczęście Loewa...
4 : 2
Informacje
Euro 2012 - Ćwierćfinały
Piątek 22.06.2012 godzina 20:45
Wyniki szczegółowe
Wynik
Niemcy
4
Grecja
2
Niemieckie media od rana alarmowały w piątek, że Loew szykuje niespodzianki w składzie na mecz z Grecją. Choć Niemcy po raz pierwszy w historii wygrali w grupie wszystkie mecze i po pierwszej fazie uznawani byli za głównego kandydata do złota, ich trener postanowił nieco namieszać. Za Mario Gomeza, który w turnieju strzelił już trzy gole, zagrał Klose, za Lukasa Podolskiego - Schuerrle, a za Thomas Mullera - Reus. Pierwszą zmianę dziennikarze tłumaczyli sobie stylem gry Greków - Loew mógł zakładać, że na mocno cofnięty zespół rywala lepszy będzie sprytniejszy od Gomeza Klose. Dwóch pozostałych zmian nikt nie potrafił wytłumaczyć.

- Być może chodzi o to, że mamy najsilniejszą, obok Hiszpanii, kadrę na Euro i Loew chciał sprawdzić rezerwowych. Podobno chciał to zrobić już w trzecim meczu w grupie z Duńczykami, ale wtedy nie mieliśmy jeszcze awansu i zrezygnował z tego pomysłu. Wrócił do niego w meczu z Grecją, która jest najsłabszym rywalem z wszystkich możliwych w kolejnych rundach. Oczywiście jeśli awansujemy - zastanawiali się z uśmiechem niemieccy dziennikarze.

Inna teoria mówiła, że rezerwowi gracze Niemiec strasznie narzekali na brak szansy i w końcu przekonali Loewa.

Klose rozkręcał się z Grecją powoli. Co prawda już w 4. minucie strzelił bramkę, ale ze spalonego. Potem był aktywny, ale mało efektywny. Nie dochodził do piłek, kilka razy nie dobiegł do futbolówki, która odbijała się od greckiego bramkarza po strzałach Samiego Khediry. Mimo to cierpliwy Loew nie zmienił Klose w przerwie. I miał rację. W końcu urodzony w Opolu napastnik w 120 występie w kadrze strzelił swojego 64 gola. Tylko legendarny Gerd Muller ma na koncie więcej trafień - zdobył 68 bramek. Po golu Klose miał jeszcze dwie dobre okazje (po jednej z nich bramkę strzelił ostatecznie Reus), dobrze współpracował też z kolegami. W końcu zmienił go Gomez.

Dobrze wypadł też Reus, który od nowego sezonu będzie grał w Borussii Dortmund. Od pierwszych minut śmigał prawym skrzydłem, dochodził do sytuacji, ale długo brakowało mu precyzji. Sporo strzelał, choć raz pięknie odegrał też piłkę Mesutowi Oezilowi, który powinien zdobyć bramkę. W drugiej połowie Reus miał z kolei sytuację, w której zbyt długo zwlekał z podjęciem decyzji (wcześniej strzelał bez zastanowienia), ale niedługo potem - właśnie po zmarnowanej okazji przez Klose - huknął z powietrza, piłka odbiła się od poprzeczki i wpadła do bramki.

W najmniejszym stopniu swoją szansę wykorzystał Schuerrle, choć nie oznacza to, że był słaby. W pierwszej połowie grał podobnie, jak Reus - był aktywny, dużo biegał. I mógł nawet strzelić bramkę - gdyby w 4. minucie będący na spalonym Klose nie atakował piłki, gola strzeliłby właśnie Schuerrle, który na spalonym nie był. Pomocnik Bayeru Leverkusen zszedł w końcu z boiska, a przeważyła o tym sytuacja, kiedy w drugiej połowie dostał piłkę w polu karnym, mógł z nią zrobić wiele dobrych rzeczy, ale nieprzygotowany uderzył bez sensu na bramkę. To zezłościło Loewa.

Co zrobi trener Niemców w półfinale z Anglią lub Włochami? Wróci do Gomeza czy w ataku zostawi Klose? Czy przekonał go szybki Reus, który na dodatek strzelił bramkę? A może Schuerrle, zwłaszcza ten z pierwszej połowy, wcale nie jest gorszy od Podolskiego?

Po meczu z Grekami Loew może się cieszyć, bo przekonał się, że ma w kadrze więcej niż jedenastu klasowych graczy. Z drugiej strony może też zapłakać, bo przed półfinałem ból głowy (na jego szczęście wynikający z bogactwa) ma gwarantowany.

Trener Niemców powinien się też zastanowić nad prawą obroną. W meczu z Grekami wrócił do Jeroma Boatenga (pauzował z Danią za żółte kartki), ale ten był najsłabszym ogniwem super funkcjonującego zespołu. Może więc na prawej obronie powinien grać Lars Bender? Tak jak w meczu z Danią, w którym strzelił zresztą zwycięską bramkę.

Więcej o: